Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu John Ternus na okładce magazynu TIME

John Ternus na okładce magazynu TIME

0
Dodane: 8 godzin temu
fot. The Time

John Ternus trafił na okładkę wydania „Best Inventions of 2026” magazynu TIME, a iPhone Duo znalazł się na liście najlepszych wynalazków roku. W wywiadzie CEO Apple mówi o wcześniejszych składanych telefonach, o Gemini w Siri AI i o tym, na czym firma chce się skupić. Greg Joswiak dorzuca uwagę o OpenAI.

Apple może się dziś cieszyć dobrą prasą. Jak informuje MacRumors, John Ternus trafił na okładkę wydania „Best Inventions of 2026” tygodnika TIME, które ukaże się 26 października. Nagrodzony został iPhone Duo, a rozmowę z szefem Apple przeprowadził Andrew R. Chow. Co ciekawe, dzieje się to w dniu, w którym ruszają zamówienia na Duo: przedsprzedaż startuje dziś o 14:00 czasu polskiego.

Ternus miał osiem lat, kiedy jego ojciec kupił komputer Apple II.

„Zacząłem na nim grać i zakochałem się w Apple”

– powiedział.

Składane telefony konkurencji są „tanie” (w sensie jakości)

Najgłośniejsze zdanie z wywiadu to opinia Ternusa o wcześniejszych składanych telefonach z rynku, które według niego sprawiały wrażenie „trochę tanich i kiepskich”.

„Kind of cheap and crappy”.

Jak zauważają czytelnicy MacRumors, nie chodzi o cenę, a o jakość wykonania i odczucia z obcowania z urządzeniem. Pierwszy składany telefon Samsunga ukazał się w 2019 roku, a Apple, jak podkreśla MacRumors, celowo się z tym nie spieszyło.

9to5Mac przypomina, że prace nad składanym urządzeniem w Apple sięgają 2011 roku. Ternus wraz z pięcioma innymi inżynierami złożył wtedy wniosek patentowy dotyczący urządzeń składanych, badając, jakie baterie i płytki drukowane byłyby potrzebne. Już wtedy, jak mówi, wydawało się jasne, że ekrany OLED w końcu staną się elastyczne.

„Było dla nas jasne, że w końcu dojdziemy do momentu, w którym wyświetlacze OLED będą elastyczne”.

Najciekawsza anegdota pochodzi od Richarda Dinha, wiceprezesa Apple ds. projektowania produktów. W pewnym momencie zapytał Ternusa, czy zespół ma zostać przy materiale górnej powierzchni zbliżonym do konkurencji, który uważał za niedoskonały, ale potencjalnie wystarczający. Ternus odpowiedział mu, że sam rozpozna, kiedy będzie właściwy. Dało to zespołowi pewność, by przesuwać granice innowacji i produkcji, a efektem jest nanotekstura, czyli powierzchnia z niestandardowego polimeru, osadzona na zawiasie ze 100 drobnymi, precyzyjnymi elementami. Pierwsi użytkownicy mówią, że zgięcia prawie nie widać.

Gemini w Siri AI i zasada „nie wszystko musimy robić sami”

Chow zapytał też o to, że duże modele językowe napędzające Siri AI są, jak wynika ze wspólnego komunikatu Apple i Google’a z początku roku, oparte na modelach Gemini i chmurze Google’a. Ternus odpowiedział, że Apple nie stawia sobie celu, by samemu zrobić każdy element produktu, tylko tworzy to, w czym może zapewnić prawdziwe wyróżnienie. Dodał, że firma stara się ograniczać do rzeczy najważniejszych i w nie wkładać całą energię. Jako przewagę Siri AI wskazał to, że całe życie użytkownika jest w telefonie, więc asystent potrafi z tych danych skorzystać tak, jak nikt inny.

W tekście TIME-a pojawia się też obserwacja, że Ternus pierwsze tygodnie jako CEO poświęcił głównie projektowaniu, spędzając kilka dni w tygodniu w studiu z zespołami designu przemysłowego i interfejsu, co potwierdza wcześniejsze doniesienia Bloomberga. O roli Tima Cooka Ternus mówi, że ma świetne relacje i że pomoże wszędzie, gdzie to potrzebne.

Joswiak: nie czujemy się zagrożeni przez OpenAI

Tekst TIME-a zawiera też wypowiedzi Grega Joswiaka, szefa marketingu Apple. Jak opisuje 9to5Mac, zapytany o plany sprzętowe OpenAI odpowiedział, że Apple nie czuje się zagrożone, a możliwość integracji sprzętu, oprogramowania i usług pozwala stworzyć lepsze doświadczenie niż u kogokolwiek innego. Dodał, że Apple nie robi produktów dla zagorzałych wyznawców AI goniących za superinteligencją. Firma ich lubi, mogą korzystać z jej produktów, ale to nie jest jej cel. Chodzi o to, by AI było lepsze dla zwykłych ludzi.

Chow zauważa, że Apple wprawdzie trenuje własne modele, ale daleko mu do czołówki, więc firma jest narażona na zostanie w tyle, jeśli superinteligentna AI zmieni przemysł i społeczeństwo. Przedstawiciele Apple mówią jednak, że nie zamierzają się tym martwić, bo w czasach populistycznej reakcji przeciw AI budują skromniejszą, spersonalizowaną i chroniącą prywatność formę, która ma pomagać zwykłym ludziom, a nie tylko olśniewać „lunatic fringe” Doliny Krzemowej. Joswiak nie wyjaśnia, kogo ma na myśli.

To ostatnie zdanie najlepiej streszcza całą narrację Apple na najbliższe miesiące. Firma sprzedaje produkt jako dopracowany, prywatny i „dla zwykłych ludzi”, a lukę technologiczną w AI zamyka partnerstwem z Google’em. Czy to wystarczy, rozstrzygnie dopiero rynek, bo jedno jest pewne: dopracowanie jest drogie, o czym przypominają ceny napraw Duo.

W wywiadzie pojawiła się też wzmianka o obecnej roli Tima Cooka, który pozostaje w Apple jako prezes wykonawczy, a jego głównym zadaniem jest współpraca z decydentami na całym świecie.

„Ma świetne kontakty i kocha Apple”

– powiedział Ternus o Cooku.

„Więc gdziekolwiek może pomóc, chętnie to robi”.

Pełny wywiad znajdziecie na stronach magazynu TIME.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .