InPost wprowadza stałe przekierowanie paczek do Paczkomatu
Znasz ten scenariusz: kupujesz w sklepie internetowym, który z uporem maniaka oferuje wyłącznie dostawę kurierem, po czym czekasz na powiadomienie w aplikacji, by w pośpiechu kliknąć przekierowanie do najbliższej maszyny.
Od 10 listopada 2026 roku ten rytuał odejdzie do lamusa. InPost aktualizuje swój regulamin i wprowadza funkcję, na którą użytkownicy czekali od lat – Stałe Przekierowanie Paczki.
Jak działa stałe przekierowanie w InPost Mobile
Do tej pory klienci mogli korzystać z tzw. Dynamicznego Przekierowania Paczki. Usługa sprawdzała się w praktyce, ale wymagała ręcznej autoryzacji przy każdej przesyłce z osobna. Jeśli przegapiłeś powiadomienie, kurier zjawiał się pod drzwiami w najmniej odpowiednim momencie.
Nowe rozwiązanie pozwala jednorazowo zdefiniować preferowany Paczkomat lub PaczkoPunkt bezpośrednio w aplikacji InPost Mobile. Od momentu aktywacji każda przesyłka kurierska powiązana z Twoim numerem telefonu automatycznie powędruje prosto do wybranej skrytki.
Usługa jest całkowicie darmowa, a użytkownik zachowuje pełną swobodę – opcję można w dowolnej chwili wyłączyć lub zmienić wskazany punkt odbioru.
Sztuczna inteligencja Eleven Labs obsłuży pasażerów LOT, zakupy w InPost i kolejki w NFZ
Ograniczenia i haczyki: 10 kilometrów i ten sam rejon
Choć funkcja znacząco podnosi wygodę, InPost zabezpieczył się przed logistycznym chaosem kilkoma twardymi warunkami:
- Limit odległości: wskazany Paczkomat może znajdować się maksymalnie 10 km od pierwotnego adresu domowego wskazanego na przesyłce.
- Ten sam rejon doręczeń: maszyna musi być obsługiwana przez ten sam oddział firmy. Jeśli mieszkasz na jednym krańcu dużej aglomeracji, a paczkę chcesz odebrać pod biurem na drugim końcu miasta, system może odrzucić takie żądanie z powodów operacyjnych.
- Gabaryty i typ przesyłki: paczka musi mieścić się w standardowych skrytkach (gabaryty A, B lub C). Z automatu wyłączone są przesyłki ponadgabarytowe, Paleta Standard, usługa SmartCourier oraz paczki, w przypadku których nadawca zablokował możliwość zmiany formy doręczenia.
Gra o ostatnią milę, czyli dlaczego InPost woli twoją wizytę przy maszynie
Wprowadzenie stałego przekierowania to nie tyle ukłon w stronę wygody konsumentów, ale przede wszystkim pragmatyczny ruch biznesowy. W logistyce e-commerce tzw. doręczenie ostatniej mili to najbardziej kosztowny i najmniej efektywny etap całego łańcucha dostaw.
Kurier krążący po osiedlach, stojący w korkach, szukający miejsc parkingowych i całujący klamki generuje potężne koszty paliwa oraz roboczogodzin. Z perspektywy operatora Paczkomat to czysta optymalizacja marży: jeden kierowca jest w stanie rozładować ponad sto przesyłek w kilkanaście minut w jednym punkcie.
Dając klientom prosty przełącznik w aplikacji, InPost po cichu kanibalizuje własne tradycyjne doręczenia kurierskie na rzecz automatycznych skrytek. Zyskuje klient, który nie musi koczować w domu, ale prawdziwym wygranym jest bilans finansowy operatora.





