Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Nadgryzieni – 298 – Swift Playgrounds, App Store, macOS Catalina i deweloperzy (Epizod 4)

Nadgryzieni – 298 – Swift Playgrounds, App Store, macOS Catalina i deweloperzy (Epizod 4) →

10
Dodane: 5 lat temu

W dzisiejszym odcinku na tapetę bierzemy Swift Playgrounds dla Maca, które niedawno się pojawiły, ale nie bójcie się – bardzo szybko wpadamy z jednej dygresji w drugą, podążając dziwną ścieżką krytyki App Store, rozważając „co by było gdyby”, a kończymy na… Swift Playgrounds. Ciąg dalszy, jak zwykle, nastąpi.

Prowadzący:

Linki z odcinka:

Subskrypcja:

   

   

Zapraszamy do odsłuchu.

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .

Komentarze: 10

A to nie jest tak z tym FullDisk Access, że nie trzeba tego dawać. Jeśli aplikacja chce mieć dostęp pobranych / pulpitu, to wtedy aplikacja się pyta o to czy może mieć dostęp. Jeśli nie otwiera tych katalogów to aplikacja o to nie pyta.

Wojtek – mówisz, że nie korzystasz z Cataliny, więc te problemy znasz z opisów, czy tak? Bo może ludzie nie jasno to opisują.

Teoretycznie jest tak jak mówisz. W praktyce, jest jak na załączonym obrazku w linkach pod opisem odcinka. Opisy są głównie deweloperów, więc dosyć szczegółowe.

Patrząc na foto developera, po aktualizacji systemu to powiedzmy sobie szczerze, że jest to jednorazowa sytuacja.

Fakt, że uprawnienia dla katalogów dla tej samej aplikacji mogłyby być pogrupowane/złączone w jednym oknie, ale poza tym, to jest jednorazowa akcja – szczególnie jeśli chodzi o powiadomienia.

Hurtowa informacja o powiadomieniach też mogła by być co prawda zaprojektowana inaczej. Np. mogli dać wszystkim apkom powiadomienia włączone i wyświetlić kartę z Ustawień z info “hej przejrzyj sobie i wyłącz powiadomienia tych aplikacji, które uważasz za stosowne”.

Sama jednak idea jest prawidłowa. UX jest tylko słabo zrobiony, a to jednak zawsze była domena Apple – tym razem się nie postarali.

Kolega się strasznie ogranicza z tym Mac app store praktycznie korzysta z komputera jak z ipada choć pewnie pisanie aplikacji na ipadzie nie jest zbyt wygodne…. ja też lubię Mac app store chociażby ze względu na aktualizacje zerowanie maca itd ale nie ograniczam się , po prostu sprawdzam deva, to tak jakby mieć w domu szybki internet a korzystać tylko z wifi 2,4 GHZ :D.
Przypominam że nadal trzeba się bardzo postarać żeby znaleźć coś szkodliwego na maca….inną
kwestią jest fakt że ja bardzo czekam na możliwość instalowania aplikacji IOS-owych na macu i niestety muszę się zgodzić z tym że Mac App Store to coraz większy zbiór podróbek oryginalnych aplikacji i aplikacji które już od lat nie są uaktualniane.

A to nie jest tak z tym FullDisk Access, że nie trzeba tego dawać. Jeśli aplikacja chce mieć dostęp pobranych / pulpitu, to wtedy aplikacja się pyta o to czy może mieć dostęp. Jeśli nie otwiera tych katalogów to aplikacja o to nie pyta.

Wojtek – mówisz, że nie korzystasz z Cataliny, więc te problemy znasz z opisów, czy tak? Bo może ludzie nie jasno to opisują.

Teoretycznie jest tak jak mówisz. W praktyce, jest jak na załączonym obrazku w linkach pod opisem odcinka. Opisy są głównie deweloperów, więc dosyć szczegółowe.

Patrząc na foto developera, po aktualizacji systemu to powiedzmy sobie szczerze, że jest to jednorazowa sytuacja.

Fakt, że uprawnienia dla katalogów dla tej samej aplikacji mogłyby być pogrupowane/złączone w jednym oknie, ale poza tym, to jest jednorazowa akcja – szczególnie jeśli chodzi o powiadomienia.

Hurtowa informacja o powiadomieniach też mogła by być co prawda zaprojektowana inaczej. Np. mogli dać wszystkim apkom powiadomienia włączone i wyświetlić kartę z Ustawień z info “hej przejrzyj sobie i wyłącz powiadomienia tych aplikacji, które uważasz za stosowne”.

Sama jednak idea jest prawidłowa. UX jest tylko słabo zrobiony, a to jednak zawsze była domena Apple – tym razem się nie postarali.

Kolega się strasznie ogranicza z tym Mac app store praktycznie korzysta z komputera jak z ipada choć pewnie pisanie aplikacji na ipadzie nie jest zbyt wygodne…. ja też lubię Mac app store chociażby ze względu na aktualizacje zerowanie maca itd ale nie ograniczam się , po prostu sprawdzam deva, to tak jakby mieć w domu szybki internet a korzystać tylko z wifi 2,4 GHZ :D.
Przypominam że nadal trzeba się bardzo postarać żeby znaleźć coś szkodliwego na maca….inną
kwestią jest fakt że ja bardzo czekam na możliwość instalowania aplikacji IOS-owych na macu i niestety muszę się zgodzić z tym że Mac App Store to coraz większy zbiór podróbek oryginalnych aplikacji i aplikacji które już od lat nie są uaktualniane.