Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Pebble Round 2 wraca z zaświatów. 14 dni na baterii i ekran, który w końcu ma sens

Pebble Round 2 wraca z zaświatów. 14 dni na baterii i ekran, który w końcu ma sens

0
Dodane: 1 tydzień temu

Legendy podobno nie umierają, one tylko czekają na odpowiedni moment na restart. Eric Migicovsky, twórca kultowego Pebble, dotrzymał słowa.

Po tym, jak Google uwolniło kod źródłowy systemu, marka wraca do gry z modelem Pebble Round 2. To sentymentalna podróż do czasów, gdy smartwatche nie wymagały codziennego ładowania, ale tym razem w formie pozbawionej największej wady pierwowzoru.

Koniec z „oponami” wokół ekranu

Pamiętacie oryginalnego Pebble Time Round? Był uroczy i smukły, ale jego gigantyczne ramki wokół wyświetlacza stały się obiektem żartów. Nowość eliminuje ten kompromis. Debiutujący model wyposażono w bezramkowy, kolorowy ekran e-papierowy o przekątnej 1,3 cala. Zegarek zachował swoją charakterystyczną smukłość i trafi do sprzedaży w trzech eleganckich wykończeniach: matowej czerni, szczotkowanym srebrze oraz różowym złocie. To sprzęt dla tych, którzy chcą zegarka wyglądającego jak… zegarek, a nie jak miniaturowy smartfon przyklejony do nadgarstka.

Pebble Time Round

Dwa tygodnie wolności, ale bez sportowych ambicji

Największym atutem powracającej legendy jest czas pracy. Dzięki postępom w technologii Bluetooth, Pebble Round 2 wytrzymuje do dwóch tygodni na jednym ładowaniu. Całość działa pod kontrolą otwartoźródłowego PebbleOS i współpracuje zarówno z Androidem, jak i iOS. Migicovsky nie ukrywa jednak, że „ogrodzony ogród” Apple nadal stanowi problem – integracja z iPhone’em będzie ograniczona przez politykę giganta z Cupertino, który utrudnia życie niezależnym twórcom wearables.

Warto też wiedzieć, czego ten zegarek nie potrafi. To nie jest kombajn dla triathlonistów. Owszem, zmierzy kroki i sen, ale na pokładzie zabrakło pulsometru. To świadomy wybór – Pebble Round 2 ma być genialnym powiadamiaczem, a nie trenerem personalnym. Za tę podróż do przeszłości (z nowoczesnymi ulepszeniami) przyjdzie nam zapłacić 199 dolarów. Pre-ordery na stronie rePebble już ruszyły, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów w maju.

Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .