Ken Block byłby dumny. Bentley robi własną „Gymkhanę” w fabryce w Crewe. W roli głównej: Travis Pastrana i 666 koni
Zapomnijcie o Subaru, Fordach czy Toyotach. Tym razem w kłębach dymu znika brytyjska arystokracja.
Bentley wypuścił film „Supersports: FULL SEND”, w którym Travis Pastrana bierze na warsztat najnowszy model marki i robi z nim to, za co zazwyczaj traci się prawo jazdy. A wszystko to w sercu historycznej fabryki w Crewe. Sami zobaczcie:
Pymkhana, czyli Bentley idzie bokiem
Film, nakręcony na terenie kampusu Bentleya przy Pyms Ryne (stąd ekipa nazwała projekt „Pymkhaną”), to hołd dla legendarnej serii Kena Blocka. Za kierownicą usiadł Travis Pastrana – legenda sportów ekstremalnych i człowiek, który nie wie, co to strach.
Bohaterem jest nowy Bentley Supersports. I tu zaczyna się zabawa, bo specyfikacja tego auta brzmi jak żart inżynierów spuszczonych ze smyczy:
- Moc: 666 KM (piekielna liczba pasuje tu idealnie).
- Napęd: RWD (tylko na tylną oś!). Tak, mówimy o Bentleyu.
- Status: wyprzedany. Wszystkie 500 sztuk znalazło nabywców jeszcze przed premierą.
Poznajcie „Mildred”
Choć auto bazuje na wersji produkcyjnej, na potrzeby filmu musiało przejść małą kurację w dziale technicznym. Najważniejszy dodatek? Hydrauliczny hamulec ręczny zamontowany przy kierownicy, który pozwala na natychmiastowe zablokowanie tylnej osi.
Inżynierowie nazwali go pieszczotliwie „Mildred” – na cześć Mildred Mary Petre, słynnej „Bentley Girl” z lat 20., która ścigała się tymi bestiami, gdy większość kobiet nie miała nawet praw wyborczych. Do tego doszło oprogramowanie pozwalające na jednoczesne wciskanie gazu i hamulca (power braking).
Slalom między milionami dolarów
To nie jest jazda po pustym parkingu. Pastrana lata bokiem między najświętszymi relikwiami marki. W filmie zobaczycie:
- Zwycięzcę Le Mans z 2003 roku (Speed 8).
- Bezcennego „Blowera” z 1929 roku.
A nawet… koncepcyjnego SUV-a, który ma zadebiutować w tym roku (oczywiście w kamuflażu), przez którego linię produkcyjną Pastrana dosłownie się przebija. Całość kończy się pod nową lakiernią, gdzie na „wandala” czeka CEO Bentleya, Frank-Steffen Walliser.
Bentley pokazuje tym materiałem, że luksus nie musi być nudny. Produkcja nowego Supersports rusza w czwartym kwartale 2026 roku, ale umówmy się – nikt z tych 500 klientów nie będzie nim jeździł tak jak Travis. Na koniec jeszcze kilka zdjęć.
Platyna z drukarki 3D. Bentley Batur Convertible #4 przesuwa granice luksusu [galeria]















