Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Puby tracą kibiców przez technologiczne zaniedbania. Atmosfera i piwo to dziś za mało

Puby tracą kibiców przez technologiczne zaniedbania. Atmosfera i piwo to dziś za mało

0
Dodane: 8 godzin temu

Zbliża się wielki sezon piłkarski, a właściciele barów zacierają ręce licząc na zyski. Tymczasem najnowsze dane pokazują, że ponad połowa z nas i tak wybierze własną kanapę.

Nowe europejskie badanie zrealizowane przez firmę Samsung punktuje gastronomię: coraz częściej zostajemy w domach, bo słaba jakość obrazu i dźwięku w lokalach po prostu psuje nam przyjemność z obserwacji gry. W dzisiejszych czasach samo powieszenie projektora na ścianie już nie wystarcza.

Obraz ważniejszy niż sportowy klimat

Wspólne przeżywanie sportowych emocji to fundament kibicowania – przyznaje to aż 91 proc. ankietowanych fanów piłki nożnej. Mimo to, chętnie rezygnujemy z wyjścia na miasto na rzecz własnego salonu, gdzie mecze oglądamy najczęściej z rodziną (53 proc.) lub po prostu samotnie (38 proc.).

Powód tego stanu rzeczy jest nad wyraz prozaiczny. Z najnowszego badania wynika, że dla 83 proc. osób najważniejszym czynnikiem przy wyborze lokalu na mecz jest jakość obrazu telewizyjnego. Technologia bezdyskusyjnie wyprzedziła całą resztę aspektów towarzyskich. Wyraźny ekran okazał się dla widzów ważniejszy niż sama atmosfera miejsca (82 proc.), dogodna lokalizacja (79 proc.) czy jakość serwowanego jedzenia i napojów (61 proc.). Jasny wniosek brzmi: jeśli kibic nie widzi piłki, to nawet najlepsze piwo i burger nie uratują mu wieczoru.

Czarna lista problemów w lokalach

Wyniki ankiet, w których wzięło udział ponad 8 tysięcy Europejczyków, obnażają technologiczną biedę w wielu sportowych pubach. Aż 70 proc. kibiców napotkało irytujące problemy technologiczne podczas śledzenia ważnych spotkań w barach.

Najbardziej denerwują nas ekrany zawieszone pod fatalnym kątem lub częściowo zasłonięte przez innych bywalców (27 proc.). Lista najczęstszych narzekań jest jednak znacznie dłuższa. Widzowie masowo skarżą się na niewyraźny głos komentatorów (24 proc.), a także odblaski naturalnego i sztucznego światła, które zaburzają widoczność akcji (24 proc.).

Frustrację potęguje również brak synchronizacji dźwięku z obrazem (23 proc.) czy zbyt ciemne ekrany w nasłonecznionych pomieszczeniach (20 proc.). Przez te niedociągnięcia aż 84 proc. badanych deklaruje, że słaba jakość transmisji bezpośrednio odbiera im radość z kibicowania.

Sygnał ostrzegawczy dla branży gastronomicznej

Wnioski z raportu to lekcja biznesu, ale i ogromna szansa na przyciągnięcie nowych, lojalnych klientów. Prawie siedmiu na dziesięciu ankietowanych (69 proc.) deklaruje wprost, że odwiedzałoby swój ulubiony pub znacznie częściej, gdyby tylko zainwestowano tam w lepszą jakość transmisji.

Dziś wymagania konsumentów drastycznie wzrosły. Nowoczesne technologie stosowane w telewizorach skutecznie niwelują już większość stadionowych bolączek – producenci wdrażają rozwiązania redukujące odblaski czy inteligentne systemy potrafiące odizolować głos komentatora od hałasu otoczenia. Właściciele barów muszą zrozumieć, że sportowe emocje ostatecznie przegrywają z jakością samego doświadczenia. Dzisiejszy kibic chce po prostu wyraźnie widzieć mecz, a nie tylko o nim słuchać.

Zamiast ciężkiego kineskopu, zaledwie 4,5 cm grubości. Tak w 1997 roku zaczęła się era płaskich ekranów

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .