Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu JBL Endurance Run 3 Wireless. Tanie słuchawki dla biegaczy, których nie zgubisz w krzakach

JBL Endurance Run 3 Wireless. Tanie słuchawki dla biegaczy, których nie zgubisz w krzakach

0
Dodane: 9 godzin temu

Rynek bezprzewodowych słuchawek został niemal całkowicie zdominowany przez konstrukcje typu TWS (True Wireless).

Choć całkowity brak kabli jest wygodny na co dzień, podczas intensywnego treningu ma jedną zasadniczą wadę – wystarczy chwila nieuwagi, by jedna z pchełek wylądowała w studzience kanalizacyjnej albo w gęstych zaroślach przy ścieżce. JBL doskonale o tym wie i właśnie odświeża serię dla aktywnych, stawiając na klasyczną, bezpieczną konstrukcję ze spajającym przewodem.

Stabilność ważniejsza niż marketingowe zaklęcia

Premiera słuchawek JBL Endurance Run 3 Wireless przypada na środek sezonu biegowego i intensywnych przygotowań do jesiennych startów. Zamiast silić się na technologiczną rewolucję, producent skupił się na czystej ergonomii. Słuchawki wyposażono w systemy FlipHook i TwistLock. Przekładając ten korporacyjny język na ludzki: konstrukcja pozwala na noszenie pchełek tradycyjnie lub z kablem poprowadzonym za uchem, a odpowiednie wyprofilowanie sprawia, że słuchawki nie wypadają z małżowiny nawet przy dynamicznych zrywach na siłowni.

Co jednak najważniejsze – gdy zechcesz na chwilę przerwać trening lub z kimś porozmawiać, magnesy w obudowach pozwalają zapiąć słuchawki wokół szyi jak naszyjnik. Proste, odporne na zgubienie i szalenie praktyczne w codziennym użytkowaniu.

JBL Endurance Run 3 Wireless

Długodystansowiec z odpornością na ulewę

Tym, co zdecydowanie wyróżnia ten model na tle w pełni bezprzewodowych konkurentów, jest czas pracy na jednym ładowaniu. Małe słuchawki TWS zazwyczaj poddają się po 5–7 godzinach grania bez chowania do etui. JBL Endurance Run 3 Wireless wyciągają do 25 godzin ciągłego odtwarzania. W praktyce oznacza to, że naładowany sprzęt przetrwa nawet najbardziej wymagający ultramaraton, a przeciętny użytkownik przypomni sobie o kablu USB-C raz na dwa tygodnie. Co więcej, funkcja szybkiego ładowania daje kolejne 3 godziny grania po zaledwie 10 minutach podpięcia do prądu.

Sprzęt otrzymał certyfikat IP65, co oznacza pełną pyłoszczelność i wysoką odporność na strugi wody. Pot, kurz ze szutrowej drogi czy nagłe załamanie pogody nie zrobią na nich wrażenia. Pod kątem brzmienia mamy tu do czynienia z 8-milimetrowym przetwornikiem dynamicznym i klasycznym dla marki, mocno podbitym basem („JBL Pure Bass”), który można dodatkowo dostosować do własnych uszu w dedykowanej aplikacji JBL Headphones.

JBL Endurance Run 3 Wireless

Cena, która zamyka dyskusję

Największym atutem nowości od JBL nie są jednak gigantyczna bateria czy odporność na pot, a pozycjonowanie na półce cenowej. Sugerowana cena detaliczna wynosi 169 złotych. W tej kwocie otrzymujemy solidny, markowy sprzęt narzędziowy do tyrania na treningach, o który nie trzeba się panicznie bać przy każdym rzuceniu do torby sportowej.

JBL odświeża serię Live 4. Trzy konstrukcje i ekran w etui

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .