iMagazine

(Nie)znajomi?

Nie przepadam za polskimi produkcjami kinowymi. Nie będę tego ukrywał. Powodów jest wiele (tych technicznych i nietechnicznych), ale od czasu do czasu pojawia się taka produkcja, w której po prostu wszystko się zgadza. Pasuje do siebie jak szklanka wody do dobrego espresso. Dzieje się to raczej rzadziej niż częściej, a już na pewno wyjątkową rzadkością jest, kiedy prawie wszyscy dookoła Ciebie, nawet rodzice, twierdzą zgodnie: „Musisz pójść i to zobaczyć”.

czytaj