iMagazine

Toastmasters, czyli jak przełamać lody przed wystąpieniami publicznymi

Odkąd pamiętam, lubiłem sporo gadać, czasem dużo za dużo. To było trochę tak, jak z pisaniem opowiadań od wczesnych klas podstawówki. Pisanie też zostało do dziś. Z opowieściami było różnie. Najpierw miałem etap, w którym czułem niesamowitą potrzebę skomentowania wszystkiego i zawsze. Potem było śpiewanie pod prysznicem, wiersze, bunt i egoizm, który wziął górę nad...

czytaj