Recenzja Samsung Galaxy Tab

11/04/2011, 18:53 · · · 23

Na wstępie ostrzeżenie: oglądałem dzisiaj The Big Bang Theory i bardzo lubię Galaxy Tab … Bazinga!*

Hardware

Stali czytelnicy zapewne pamiętają, że w ubiegłym miesiącu testowałem Viewpada, który jest funkcjonalnie bardzo zbliżony do Samsunga. O ile Viewpad nie posiadał nawet grama ciekawego designu, to u Samsunga wyraźnie widać, skąd czerpią inspirację. Białe plecy bardzo przypominają iPhone’a 3G/3GS i nawet ogólny kształt jest podobny, tyle że bez chromowanej obwódki z przodu.
Najważniejsza różnica względem urządzenia z poprzedniego numeru to ekran o wyższej rozdzielczości 1024×600, ale nadal o proporcjach przystosowanych przede wszystkim do oglądania filmów. Nie wiem, dlaczego producenci decydują się na 16:9 lub 16:10 — nie jest to format, który jest wygodny do czegokolwiek poza oglądaniem filmów. iPadowy 4:3 pozwala na znacznie wygodniejsze czytanie i przeglądanie stron WWW. W odróżnieniu od Viewpada, ekran Galaxy Taba to najwyższa półka: jasny, o dużych kątach widzenia jest przede wszystkim znacznie bardziej czuły na dotyk. Do płynności również nie mam zastrzeżeń, chociaż znacznie szybszy procesor taktowany 1 GHz na pewno pomaga. Nadal brakuje mi efektu przyśpieszenie scrollowania przy bardzo długich stronach — im mocniej i szybciej machamy palcem, tym szybciej strona się przewija. Nie znalazłem tej funkcjonalności na żadnym innym urządzeniu, poza produktami mobilnymi Apple.

Całość sprawia bardzo solidne wrażenie … może nie jest to klasa iPada, ze względu na plastik zamiast aluminium, ale wszystko jest wzorowo spasowane, miłe w dotyku i nie budzi zastrzeżeń. Nawet ekran nie przyciąga odcisków tak bardzo …
Bateria wytrzymuje całkiem sporo, mniej więcej 30 proc. mniej niż mój blisko roczny iPad, więc nie ma tragedii. Myślę, że da się spokojnie przepracować cały dzień jeśli ograniczymy oglądanie YouTube.

Software

Android 2.2 zainstalowany na Galaxy Tab nigdy nie był przewidziany dla ekranów o takiej liczbie pikseli. Samsung na szczęście dosyć sprawnie poradził sobie ze swoją nakładką TouchWiz i całość wygląda spójnie. Niestety jest to nadal Android przeznaczony dla telefonów i takie też ma się wrażenie podczas korzystania z tabletu: “Czy chcesz wyłączyć telefon?” i inne podobne komunikaty są wszędzie.

Sporo aplikacji zostało dostarczonych przez Samsunga i na szczęście są dostosowane do wyższej rozdzielczości, na przykład program do obsługi e-mail, w orientacji poziomej przypomina odpowiednik na iPadzie. Niestety wszystkie pozostałe wyglądają dokładnie tak samo jak na telefonach z Androidem, tylko powiększone na 7”. Pozostawia to niesmak, ponieważ sam Android już jest brzydki od strony UI.

Piszę to już po obejrzeniu prezentacji Androida 3.0 i webOS 3.0 od HP/Palm i niestety moja ocena poszybowała mocno w dół. Zwyczajnie nie widzę sensu posiadania 7” telefonu w kieszeni, skoro mamy dokładnie taką samą funkcjonalność w telefonie. Te kilka pozycji w liście programów autorstwa Samsunga to zwyczajnie za mało. iPad ma kilkadziesiąt tysięcy dedykowanych aplikacji i to one tworzą tę przepaść. Oczywiście korzystamy tylko z garstki, ale wykorzystanie zwiększonej przestrzeni jest wskazane w tego typu urządzeniach.

Podsumowanie

Obawiam się, że dzisiaj Galaxy Tab jest już martwy. Koszt tego tabletu nie jest mały, a za rogiem czeka konkurencja jak Motorola Xoom czy HP TouchPad. iPad 2 również jest w drodze i Samsung zapewne od dawna pracuje nad drugą wersją swojego tabletu.
Powiedziawszy to, widzę dzisiaj dwa zastosowania do Galaxy Taba, które mają jako taki sens. Świetnie nadaje się do oglądania filmów — YouTube lub nawet pełnometrażowych — i bardzo dobrze gra się na tym rozmiarze w Angry Birds. Szkoda, że Android 2.x nie ma większego wyboru gier, bo jako przenośna konsola sprawuje się wyśmienicie.

Bardzo solidny produkt pod względem sprzętowym, został niestety spartaczony słabym systemem operacyjnym, który nie zdaje egzaminu na takim rozmiarze ekranu. Mam nadzieję, że Galaxy Tab 2 będzie opierał się o Android 3.0, ponieważ wtedy mógłby nieźle namieszać w tym segmencie.

* Big Bang Theory.

[ Artykuł został pierwszy raz opublikowany w iMagazine 03/2011 ]



23

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.