Unboxing Fuji x100

13/04/2011, 01:39 · · · 18

Chciałem poczuć się jak prawdziwy macuser i przeprowadzić „unboxing”. Po raz pierwszy to robię. Nadarzyła się okazja, nie do końca makowa, ale okazja wyśmienita, zatem prezentuję unboxing najnowszego aparatu Fuji x100.

Kilka dni temu wspominałem o pierwszych wrażeniach z korzystania z x100. Wtedy miałem tylko kilka chwil na zapoznanie się z aparatem. Teraz będzie, mam nadzieję, więcej czasu ponieważ stałem się jego szczęśliwym posiadaczem.

Podobnie jak to jest w przypadku iPada 2, Fuji x100 jest bardzo ciężko dostępny. Fabryka wprawdzie ruszyła z produkcją po tsunami, ale dostępność na naszym i innych rynkach, jest mizerna. Tym bardziej cieszę się, że go mam i mogę Wam przedstawić moje wrażenia.

Od razu biję się w pierś – x100 jak na rasowy aparat przystało, ma możliwość fotografowania w trybie preselekcji czasu oraz przysłony.

Dziś będzie zawartość pudełka. Za kilka dni przedstawię Wam wrażenia z pracy, bo w weekend będę miał okazję, jeśli pogoda dopiszę, trochę pofotografować.

Zatem do rzeczy – zawartość pudełka składa się z dwóch części. Gdy otworzyłem pudełko, w którym aparat przyszedł, zdziwiłem się bardzo. Wewnątrz były…kolejne dwa pudełka.

Jedno, zwykłe, tekturowe, w którym znajdowały się wszystkie niezbędne akcesoria – bateria, ładowarka, pasek na szyję, płyta z oprogramowaniem (w tym FinePixViewer Ver. 3.6 dla OSX) oraz polska i angielska instrukcja obsługi. Niestety brak kabla HDMI – szkoda, za to minus.

Drugie pudełko zawierało aparat. Od razu uprzedzam, nie jest to zwykłe pudełko. Powiem szczerze, że nieźle się zszokowałem, bo czegoś takiego się nie spodziewałem. Pudełko jest oklejone tworzywem do złudzenia przypominającym czarną okleinę aparatów i ma na górze wytłoczony srebrny napis Fujifilm. Wewnątrz jest wyściełane bardzo eleganckim materiałem, w którym leży aparat. Pełna ekskluzywność, coś niesamowitego. Na koniec drobny detal – tasiemka, która ogranicza otwarcie pudełka. Szok. Wszystko ma za zadanie przypominać, że jest to wyjątkowy produkt i że nawiązuje do urządzeń sprzed lat.

W kolejnym wpisie opiszę wygląd zewnętrzny oraz porównam Fuji x100 do … Zorki 4.

Osobny wpis będzie poświęcony oprogramowaniu – zaryzykuję instalację oprogramowania do obsługi RAWów z x100, czekając na aktualizację Aperture i iPhoto.

Jestem ciekaw Waszych pytań. Piszcie w komentarzach. Będę starał się na nie odpowiedzieć.

 

18

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada