iMagazine

HK Center

TP-Link 3G Router

31/05/2012, 09:28 · · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 04/2012

TP-Link Portable 3G/3.75G Wireless N Router – mobilny dostęp do Internetu w każdym miejscu. W ostatnim numerze opisywaliśmy TP-Link Nano Router (www), czyli mały i poręczny routerek, który, w przystępnej cenie, oferuje łatwą konfigurację, jak również rozbudowane funkcje. Dziś chcielibyśmy zaprezentować Wam drugi z serii mobilnych routerów firmy TP-Link, czyli Portable 3G/3.75G Wireless N Router.

Pudełko i jego zawartość

Podobnie jak TP-Link Nano, również i ten model nawiązuje designem do minimalistycznego stylu Apple. Pudełko pokryte matową folią, a także srebrne, tłoczone logo TP-Link sprawiają bardzo schludne wrażenie. Od razu widać, że nie mamy do czynienia z tandetnym produktem.

Natomiast w środku znajdziemy miniaturkę Maka Mini – takie były pierwsze skojarzenia Maćka. Router bardzo przypomina Nano, tyle że jest od niego nieznacznie większy (3G Router ma wymiary 74×67×22 mm, a Nano Router 57×57×18 mm). Na górnej części routera znajdują się diody sygnalizujące zasilanie, połączenie kablowe, bezprzewodowe i 3G oraz przycisk WDS (do szybkiego połączenia z innymi urządzeniami firmy TP-Link), który pełni jednocześnie rolę przycisku Reset. Na bocznej ściance umieszczone zostały: fizyczny przełącznik trybów routera (o czym będę pisał dalej), gniazdo RJ45 oraz port mini USB służący za gniazdo zasilania. Po przeciwległej stronie znajdziemy natomiast port USB 2.0. Niestety, nie podłączymy do niego innego urządzenia oprócz modemów 3G. A szkoda, bo gdyby była możliwość podłączenia chociażby drukarki, TP-Link 3G Router mógłby bez problemu konkurować z AirPort Express.

Oprócz routera w pudełku znajdziemy standardowo kable – zasilający USB i RJ45, taki sam jak w Nano Routerze zasilacz sieciowy, instrukcję szybkiej konfiguracji oraz płytę mini CD z instrukcjami obsługi w formacie PDF.

Jak to działa?

Pracę z TP-Link 3G Router zaczynamy od wskazania trybu, w jakim urządzenie ma działać. W tym celu ustawiamy przełącznik na jednym z trzech trybów.

Pierwszy, to głównie promowany tryb 3G. Opisywany router nie ma wbudowanego modułu 3G, dlatego niezbędny będzie zewnętrzny modem. Kiedy już w takowy się zaopatrzymy, wystarczy, że podłączymy go do routera i za pomocą interfejsu webowego wskażemy kraj i operatora, dla którego ma działać 3G. Reszta powinna być bez problemów automatycznie wykryta (przynajmniej tak było w moim przypadku, a testowałem na modemie Huawei z sieci Play). Wystarczy teraz poczekać aż modem się połączy i już możemy korzystać z Internetu. Prosto i bezboleśnie, czyli tak jak lubimy. Mając przełącznik w tej pozycji (czyli 3G) możemy również przestawić urządzenie w tryb zwykłego routera, który udostępnia bezprzewodowo Internet z podpiętego do gniazda RJ45 kabla.

Drugim z kolei jest niemniej ciekawy tryb WISP, czyli Wireless Internet Service Provider. Umożliwia on stworzenie nowej sieci z Internetem udostępnianym z innego routera. W ten sposób możemy stworzyć podsieć dla jednego urządzenia podpiętego przez kabel oraz dla innych urządzeń łączących się bezprzewodowo.

Ostatnim trybem jest Access Point, który działa tak jak wszędzie, dlatego nie trzeba mu poświęcać opisu. Oczywiście oprócz wyboru trybów możemy skonfigurować wiele innych rzeczy. I tak na przykład możemy wybrać różne tryby Wi-Fi – pojedynczo 802.11b, 802.11g, 802.11n lub w miksie 802.11bg czy też najbardziej uniwersalny tryb 802.11bgn. Możemy również skonfigurować przepustowość dla konkretnego numeru IP i jego portów. W ten sposób można na przykład spokojnie przyhamować zapędy osób bezlitośnie zapychających łącze torrentami.

TP-Link 3G Router oferuje również standardowe zabezpieczenia – możliwość filtrowania MAC-adresów, zabezpieczenie sieci w trybach WEP, WPA/WPA2 oraz WPA-PSK/WPA2-PSK, itd. Praktycznie znajdziemy tu wszystkie opcje, jakie oferują stacjonarne routery.

Podsumowanie

TP-Link Portable 3G/3.75G Wireless N Router to urządzenie, które można bez problemu używać w domu. Przede wszystkim jednak jest to doskonałe narzędzie do pracy poza domem, dzięki czemu w każdym miejscu (o ile oczywiście będzie zasięg) będziemy mogli stworzyć mobilne centrum dowodzenia. W połączeniu z przystępną ceną (ok. 130 zł) router ten jest doskonałą pozycją dla średnio wymagających użytkowników.

Strona produktu: link

Autorzy: Paweł Piotrowski, Maciej Skrzypczak

0

Paweł Piotrowski

Apple User od 1995, fan i kolekcjoner Apple Newton'a, pilot śmigłowców RC, technik AV, lubi pogrzebać w elektronice :)


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o