Mastodon

Otuleni filcem – wywiad

0
Dodane: 11 lat temu

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 4/2013

Zawsze, gdy wpadają mi w ręce fajne produkty, zastanawiam się, jak doszło do tego, że ktoś zaczął tworzyć takie rzeczy?

Wszystko zaczęło się, kiedy szukaliśmy etui na nasze własne urządzenia – iPada i Kindla, a nie mogliśmy trafić na nic, co by nam odpowiadało. Na rynku jest mnóstwo pokrowców, jednak najczęściej sztucznych i nieprzyjaznych, które mają pełno udziwnień – sprzączki, magnesy i niewygodne zamknięcia. My wolimy coś prostego i funkcjonalnego, nie musi rzucać się w oczy – niech spełnia swoje zadanie i będzie wygodne.

Po prostu wzięliśmy materiał, nożyk i na maszynie do szycia z marketu spróbowaliśmy uszyć coś dla samych siebie. Pierwsze efekty wspominamy z uśmiechem, ale pokrowce sprawdzały się w użytkowaniu i zainteresowały znajomych, którzy pytali, gdzie znaleźliśmy taki produkt. Zachęceni odbiorem dopracowaliśmy pokrowiec, pomyśleliśmy o poszerzeniu oferty, wymianie sprzętu i stronie internetowej. Wtedy zaczęło się „Otulfilcem”.

20121128-DSC_8831

Dlaczego „Otulfilcem”? Skąd wzięła się nazwa? 

Chcieliśmy trafnie i krótko opisać charakter naszych etui – ciepłych, miękkich, miłych w dotyku. Ponadto, dzięki swej wytrzymałości, znakomicie chroni wszystko, co nim „otulisz”.

Wszystko robicie z filcu. Dlaczego? Planujecie wprowadzenie innych materiałów? Może skóra?

Podczas poszukiwań idealnego materiału na etui uznaliśmy filc za najlepszy. Jest on mięsisty, wytrzymały, znakomicie izoluje, a przy tym jest miękki. Mówiąc krótko – znakomicie chroni przechowywany w nim sprzęt. Oczywiście, eksperymentujemy z innymi materiałami, w tym skórą jako dodatkami do filcu, ale na ten moment nie wyobrażamy sobie innego materiału podstawowego dla naszych pokrowców. Poza tym wprowadzanie nowych materiałów to długotrwały proces. Trzeba przetestować, jak się zachowują w różnych warunkach, jak się starzeją, no i oczywiście znaleźć dostawcę, który gwarantowałby ich wysoką jakość.

Czy sami szyjecie? Opowiedzcie, oczywiście jeśli możecie, jak wygląda proces produkcyjny, projektowanie. Macie też bardzo ciekawe opakowania – przyznam szczerze, że pierwszy raz coś takiego widziałem – świetny pomysł.

Wszystko w Otulfilcem robimy sami. Wycinamy, szyjemy, pakujemy i sprzedajemy produkty. Tylko dostarczenie ich do klienta zostawiamy kurierom i poczcie. Jeśli chodzi o projektowanie, to damskie torby i okładki na książki są pomysłem mojej siostry, Asi, a pozostałe produkty, logotyp i strona www to dzieło moje oraz mojej żony Agnieszki. Największą firmową tajemnicą jest formuła przeliczająca wymiary urządzeń mobilnych na wymiary etui – przez miesiące dopracowywana, pozwala na idealne dopasowanie naszych produktów do urządzeń, którym mają służyć. Bo o ile większość etui na urządzenia firmy Apple przetestowaliśmy na naszym sprzęcie albo w Apple Store (do Drezna mamy całkiem blisko), to nie mamy jednak dostępu do wszystkich modeli urządzeń i wszystkich firm na rynku.

Podczas projektowania zależy nam przede wszystkim na spełnieniu trzech warunków – prostota, jakość i funkcjonalność. Tworzymy produkty, które sami chcielibyśmy kupić – zapewniające bardzo dobrą ochronę, z materiałów wytrzymałych, wysokiej jakości. Praktyczne oraz proste i eleganckie w stylistyce. Jeśli chodzi o opakowania, to zależało nam przede wszystkim na zaznaczeniu faktu, że tworzymy produkty „handmade” oraz możliwości przetworzenia użytych materiałów. Karton można oddać na makulaturę, materiał przetworzyć. Zresztą nasze produkty też można ponownie wykorzystać. Ze ścinków filcu mamy w pracowni pełno podkładek pod kubki, a nieudane prototypy skończyły jako wkładki do butów – idealne na tę „chłodną” wiosnę, jaką mamy teraz za oknem.

Gdy przeglądam Internet pod kątem pokrowców/etui dla iPhone’ów i smartfonów, bardzo popularnym tematem jest portfel połączony z pokrowcem. Czy zastanawialiście się nad tego typu rozwiązaniami?

Owszem, pracujemy nad połączeniem portfela z etui; projekt jest właściwie gotowy, w tej chwili jesteśmy na etapie testów i szukania dostawców materiału. Udało nam się rozwiązać problem tego rodzaju produktów – nasz portfel nie niszczy kart oraz pozwala komfortowo nosić zarówno jedną, jak i kilka kart.

Jakie macie plany na przyszłość?

Przed wszystkim zależy nam na rozwoju. Pracujemy nad rozszerzeniem oferty o kilka produktów – wspomniane już połączenie etui na telefon z portfelem, a także duże torby na  laptopy. Chcielibyśmy również poszerzyć liczbę dostępnych kolorów naszych etui.

20130329-DSC_9846

Czy to już jest dla Was full-time job czy dodatkowa działalność poboczna?

Agnieszka jest absolwentką architektury, natomiast ja zajmowałem się organizacją wszelkiego rodzaju imprez rowerowych. Pracowaliśmy też razem jako przewodnicy rowerowi. Po zakończeniu sezonu rowerowego mieliśmy więcej wolnego czasu, zajęliśmy się szyciem etui i powstał projekt Otulfilcem. Początkowo traktowaliśmy to jako eksperymentalną działalność posezonową, jednak bardzo pozytywny odzew sprawił, że na tę chwilę jest to już full-time job.

Świetnie, gratulacje. Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki.

Produkty Otulfilcem możecie znaleźć na stronie www.otulfilcem.pl. Zapraszamy także do śledzenia Otulfilcem na Facebooku www.facebook.com/otulfilcemwww.twitter.com/otulfilcem.

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .