iMagazine

mophie Juice Pack Plus – 120% energii

19/10/2013, 11:00 · · · 10

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 09/2013

W naszych czasach smartfony są coraz bardziej zaawansowane technologicznie. Możemy na nich wykonywać więcej operacji niż parę lat temu na komputerach. Ich jedyna słabość leży jednak w energii. Praktycznie każdy smartfon ledwo wytrzymuje jeden dzień, ba – 12 godzin bez ładowania. Powoli zapominamy te czasy, gdy komórki trzymały 2 tygodnie. W związku z tym pole do popisu mają producenci dodatkowych baterii (chyba jedyni, którzy z takiego stanu rzeczy się cieszą). Trafiła do mnie taka bateria – mophie Juice Pack Plus.

Na początku przyznam, że jeszcze nigdy nie miałem styczności z tak zwanymi battery-packami. Jakoś nigdy nie czułem takiej potrzeby (a przynajmniej nie wiedziałem, że taką mam). Poza tym myślałem, że taka dodatkowa bateria tylko oszpeci iPhone’a. Tymczasem otrzymałem do testów wspomnianą baterię i to w najwyższej wersji. A jak być może już widzieliście, bateria przyszła w bardzo „małym” opakowaniu.

Zacznijmy od spraw czysto technicznych. Jak podaje producent – mophie Juice Pack Plus ma nam zapewnić 120% dodatkowej energii. Ma to starczyć na dodatkowe 10 godzin rozmów przez 3G, 50 godzin słuchania muzyki lub 12 godzin przeglądania internetu po Wi-Fi. Jeśli zaś chodzi o rozmiary, jego długość to 14,2 cm, szerokość to 6,7 cm i grubość – 1,8 cm. Waży 90 gramów. Całość wykonana jest z gumowanego plastiku pełniącego rolę ochronną. Tyle jeśli chodzi o dane „na papierze”, a jak wszystko wygląda w codziennym użytkowaniu?

Wygląd

Chociaż obudowa jest plastikowa, nie sprawia wrażenia tandetnej. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu, że jest gumowana, wydaje się być bardzo trwała. Dodatkowo zabieg ten jeszcze bardziej poprawia uchwyt telefonu. Jakoś zawsze miałem awersję do lekkich telefonów. Lubię po prostu czuć, że mam coś w kieszeni i nie bać się, że rozleci mi się w rękach. Oczywiście to ostatnie nie odnosi się do iPhone’a 5, ale jednak lekkie wrażenie cały czas pozostawało. Te 90 gramów, które dodaje ze sobą obudowa mophie, czyni telefon dwa razy cięższym, co wcale nie oznacza, że uciążliwym, przynajmniej nie dla mnie. Co do samych rozmiarów, telefon staje się dłuższy, niemal dwa razy grubszy i nieco szerszy. Również to mi nie przeszkadza. Tak jak już wspominałem, dzięki temu iPhone jeszcze pewniej leży w dłoni, szczególnie, że tył obudowy ma obły kształt. Obudowa składa się z dwóch części – większej, w której znajduje się bateria i mniejszej z portem Lightning, który łączy się z naszym telefonem, wskaźnikiem zużycia baterii, czterema diodami, suwakiem włączającym baterię oraz gniazdem micro USB. Jeśli zaś chodzi o przyciski głośności, wyciszania i wyłączania, to sprawują się bardzo dobrze. Chociaż skok jest nieco mniejszy, nie przeszkadza jednak w naciśnięciu.

Jednym z minusów korzystania z obudów ochraniających plecki jest ich rysowanie przez kurz dostający się między telefon a osłonkę. W przypadku mophie Juice Pack Plus moją szczególną uwagę przykuły specjalne gumowe wypustki, które trzymają iPhone’a w odległości około 1 milimetra od ściany baterii, więc powyższy problem nie powinien w ogóle występować, szczególnie że telefon jest wsuwany w obudowę i nie ma sposobu, żeby coś dostało się z zewnątrz. Taki mały szczegół, ale zdecydowanie przemawiający za tą obudową.

Z mophie powinni być również zadowoleni gracze. Jak bowiem wiadomo, głośnik iPhone’a umieszczony jest na spodzie telefonu. Podczas grania np. w Real Racing 3 (w które nota bene namiętnie gram) telefon trzyma się w ten sposób, że mimowolnie zasłania się dłonią głośnik. W mophie natomiast zarówno wyjście dźwięku, jak i mikrofon są sprytnie wyprowadzone na przód iPhone’a. Sprawia to, że nie tylko nie będziemy mieć problemu z dźwiękiem, ale nawet możemy liczyć na lepsze wrażenia.

Ach, byłbym zapomniał. Pozostając w temacie dźwięku, muszę jeszcze wspomnieć o wyjściu słuchawkowym. Jak zapewne widzicie na zdjęciach, najdalej wysuniętym miejscem w obudowie jest dół, czyli tam, gdzie w iPhonie 5 podłączamy słuchawki. Otwór jest dostosowany do słuchawek dołączonych do telefonu. Co jednak jeśli korzystamy z innych? Na szczęście mophie dołącza stosowne rozwiązanie – przedłużkę, która na szczęście nie jest szpecąca.

I ostatnia informacja związana z wyglądem – obudowa dostępna jest w dwóch opcjach kolorystycznych: białej i czarnej. Ja do testów otrzymałem czarną do białego iPhone’a, ale na szczęście nie jest tak źle.

Bateria

mophie to jednak nie zwykła obudowa, ale przede wszystkim bateria. Tutaj jest bardzo dobrze. Telefon trzyma zdecydowanie dłużej. Na przykład mimo tego, że grałem we wspomnianą wcześniej grę RR3 i włączyłem baterię w mophie, telefon udało się naładować z 1% aż do 85%. Gdybym nic nie robił, iPhone spokojnie dobiłby do 100% i jeszcze zostałoby energii w mophie. Najlepszym jednak sposobem na lepsze wykorzystanie tej dodatkowej baterii, które zaleca nawet producent, jest odczekanie aż stan dojdzie do około 20% i doładowanie o kilkadziesiąt procent, nie do pełna. Jest to zalecane dlatego, że sam proces ładowania również potrzebuje energii, szczególnie przy wyższym stanie naładowania ogniw w telefonie. Podczas ładowania za pomocą tej metody udało mi się wyciągnąć z baterii mophie łącznie 97% energii. Taki wynik osiągnąłem przy włączonych niemal wszystkich opcjach prócz sieci komórkowej i jak najmniejszym użytkowaniu telefonu (w okresach ładowania, czyli od ~20% stanu baterii do ~80% lub mniej). Gdyby wyłączyć wszystkie prądożerne opcje, pewnie uzyskałoby się bliższy obiecanym 120% wynik.

Oczywiście w trakcie korzystania z mophie bez problemu bezprzewodowo zsynchronizujemy telefon z iTunes (jeśli ktoś jeszcze posługuje się tą metodą). Przewodowego sposobu nie próbowałem, bo chyba już nikt tak nie robi. Nawet do ładowania obu baterii (iPhone’owej i mophi) nie musimy rozłączać urządzeń. Jeden kabel będzie jednocześnie je ładował.

Podsumowując, mophie Juice Pack Plus będzie doskonałym kompanem dla osób, które potrzebują dodatkowej mocy i narzekają na szybkie zjadanie baterii w iPhonie (pozdrawiam Cię, Michale Zieliński!). Mimo dość znacznego powiększenia ogólnych rozmiarów telefonu wcale nie jest źle, a zyskujemy pewność uchwytu. No, chyba że jesteście zdecydowanymi przeciwnikami takich cech, ale w takim razie mam dla Was złe wieści – inne zewnętrzne baterie potrafią być co najwyżej o wiele większe. Korzystając z mophie, możemy być pewni, że naszemu sprzętowi nic poważnego się nie stanie przy upadkach na części chronione (oczywiście w jakichś zwykłych sytuacjach) oraz że iPhone nie zostanie porysowany od tyłu dzięki zastosowaniu specjalnych wypustek. Bardzo korzystne jest również wyprowadzenie dźwięku na przód, co poprawia jego jakość i niweluje zasłanianie przez dłoń. Wszystkie te cechy sprawiają, że mophie Juice Pack Plus, mimo niemałej ceny – 399 zł, jest jej wart!

mophie Juice Pack Plus w sklepie iCorner: http://icorner.pl/produkty/mophie-juice-pack-plus-do-iphone-5/

Cena: 399 zł

Producent: mophie

Ocena: 6/6

Plusy:

  • znacznie wydłuża czas pracy iPhone’a,
  • zapewnia solidną ochronę,
  • polepsza trzymanie telefonu,
  • dzięki specjalnym wypustkom nie rysuje plecków,
  • wyprowadzenie głośnika i mikrofonu na zewnątrz zapewnia lepszy odbiór dźwięku przy normalnym używaniu.

Minusy:

  • znacząco zwiększa rozmiary iPhone’a,
  • do używania słuchawek z normalną wtyczką potrzebne jest użycie specjalnej przedłużki,
  • jest dość drogi.
10

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, nałogowy gracz ARK: Survival Evolved. Redaktor iMagazine.pl.


10
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
BartAndrzejsblDominik Ładamantis30 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mantis30
Gość

Pytanie jak się zachowuje iPhone w tym „wdzianku”? Chodzi mi o ew. gubienie zasięgu, tłumienie sygnału WiFi, itp.
Nie wierzę, że takie etui nie ma żadnego wpływu na powyższe…

Dominik Łada
Gość

Szczerze powiem, ze nie zaobserwowałem różnicy.

mantis30
Gość

Może masz iPhone z zakodowanymi na stałe 5-cioma kreskami zasięgu, jak model z 2007 roku? ;)
A poważnie, to myślę, że odczuwalną różnicę da się zaobserwować dopiero w miejscu, gdzie i bez etui telefon działa na granicy łączności.

sbl
Gość

Moja bateria nie wymaga wynalazków. Przy lekkim używaniu telefonu efekt jak na zdjęciu, przy ciężkim (dużo rozmów, dużo klikania, dużo maili) około godziny 23:00 (od 7:00) mam jeszcze 15%

Bart
Gość
Bart

tak – a mi tak wytrzymuje 2 dni :)

ale WiFi off – GPS Off – BT off – Synchronizacje off – Brightness jakos 40-50% i wiele innych rzeczy…….. off

Dobrze ustawiony iPhone i z 3 dni wytrzyma!

sbl
Gość

U mnie WIFI/3G chodzi przez cały czas, jasność 50% (wieczorami na 20% bo razi). Synchronizacje mam również włączone, jedyne co wyłączyłem to ograniczyłem animacje, zwiększyłem kontrast teł oraz w ustawieniach lokazliacji-prywatności wyłączyłem zapisywanie miejsc/śledzenie odwiedzanych miejsc (coś takiego). Ale bateria wg mnie OK. Sporadycznie wieczorem mam stan krytyczny, to dni w których cały dzień jestem na GPS + robienie zdjęć + granie.

Andrzej
Gość
Andrzej

a ja się zastanawiam, czy zamiast nabywać taką obudowę (co rozważałem) nie lepiej kupić jakiegoś ‚battery-packa’? Za <100zł można kupić coś, co naładuje nam telefon ok 10 razy..
ktoś coś takiego 'z życia'? :)

Bart
Gość
Bart

akumulator od Jelcza :D

Bart
Gość
Bart

ciekawe czy to taka sama tandeta jak mialem dokladnie to cos w wersji do iPhone 4

niedosyc ze nie dawal rady do 100% naladowac smartphone to jeszcze jakosc wykonania tandeta (o mega tandetnym plastiku to juz nie wspominam – a widac to bylo w kolorze bialym)