Playstation 4 – pierwsze wrażenia

07/04/2014, 10:00 · · · 8

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 02/2014

Przez cały 2013 rok śledziłem informacje na temat Xbox One i PlayStation 4. Po wielu latach miała w końcu pojawić się nowa generacja konsol, które obiecywały jeszcze więcej. Byłem do nich bardzo sceptycznie nastawiony – mój PlayStation 3 nadal działał prawidłowo, głównie jako odtwarzacz Blu-ray, więc nie planowałem go wymieniać przynajmniej przez najbliższy rok. Mikołaj jednak postanowił, że powinienem mieć nowszy model – nie będę się przecież z nim kłócił…

W porównaniu do PlayStation 3

PS3, poza tym, że jest jednym z najlepszych odtwarzaczy Blu-ray na rynku, głównie ze względu na to, że był na bieżąco uaktualniany do najnowszych smaczków, posiadał sporo innych cech, dzięki którym był pożądanym i funkcjonalnym urządzeniem. Można było na nim trzymać zripowane DVD, który zajmowały znacząco mniej miejsca na dysku niż płyty na półce. Można było również trzymać na nim zdjęcia – szczególnie przydatne dla Macuserów, którzy nie mają Apple TV i chcą rodzinie puścić slideshow. Ponadto oferował możliwość oglądania telewizji przez internet – wspierał między innymi Iplę oraz TVN Player.

DualShock 4 01

PS3 miał też jedno akcesorium, które bardzo sobie ceniłem – pilota, przypominającego te do telewizora i innych sprzętów RTV, który komunikował się po Bluetooth i służył do obsługi filmów na Blu-rayu. Korzystałem z niego częściej niż z pada. Największym bajerem było to, że PS3 mógł być schowany w szafce, a pilot i tak mógł się z nim komunikować. Do dziś zresztą nie przyzwyczaiłem się do tego, że nie trzeba nim celować w urządzenie – pauzę można wcisnąć nawet będą za ścianą, za którą stoi konsola.

PS3 miałem od dnia premiery w Polsce – chyba od marca 2007 roku, jeśli dobrze pamiętam – w wersji kompatybilnej z PlayStation 2. Konsola dodatkowo posiadała cztery porty USB oraz sloty na karty CF – tych rzeczy również używam do dziś.

Playstation 4 with DualShock 4 02

PlayStation 4 – krok w tył

To wszystko niestety szlag trafił w nowym wydaniu – PS4 to przede wszystkim konsola do grania. Nie ma pilota do Blu-ray – trzeba trzymać w pobliżu kanapy pada, który nadaje się do tego jak bolid Formuły 1 na wakacyjny wyjazd nad morze. W interfejsie użytkownika zabrakło również podziału na czynności, tak jak to było w PS3 – brakuje działów Muzyka, Zdjęcia i Film. To spory krok w tył względem poprzednika, który był znacznie bardziej wszechstronny.

Nowa architektura

PlayStation 4 (oraz Xbox One) zostały oparte o zupełnie nową architekturę – w środku znajduje się CPU i GPU od AMD. Nie będę wchodził z szczegóły techniczne, ponieważ większość z Was zanudziłbym na śmierć, ale obie konsole są znacznie bardziej zbliżone do pecetów niż w poprzednich generacjach. Dla większości użytkowników jednak liczy się jedno – czy to wszystko składa się na lepszą grafikę, prędkość i jakość względem poprzedników? W skrócie: tak.

DualShock 4 03

Jest też ogromna grupa osób, która bardzo ceni sobie swoje komputery, często własnoręcznie zbudowane i twierdzi, że są one lepsze niż cokolwiek, co konsola może zaoferować. Zapominają jednak czasem o dwóch prostych rzeczach – po pierwsze, ich komputery kosztują dziesięciokrotnie więcej niż taki PlayStation 4, a po drugie – nie można go wziąć pod pachę i podłączyć gdziekolwiek, pod (prawie) jakikolwiek telewizor czy projektor, przy użyciu jednego kabla. PC to zupełnie inna kategoria i nie powinniśmy ich porównywać.

Pierwsze egzemplarze PS4 oferowane na polskim rynku wyposażono w 500-gigabajtowy dysk twardy. To wbrew pozorom niezbyt dużo, patrząc na to, że niezbyt rozbudowane gry mogą zajmować więcej niż 10 GB przestrzeni. Żałuję, że nie zdecydowano się na SSD, nawet gdyby miał być tylko dla systemu operacyjnego – niewątpliwie przyspieszyłoby to konsolę. Z drugiej strony – czasy ładowania gier nie są długie, a wszystko działa zadziwiająco sprawnie.

Przyda się jednak szybkie połączenie internetowe, najlepiej po kablu. Przez ostatnich kilka dni pobrałem w sumie kilkanaście gigabajtów danych – dodatki do Assassin’s Creed IV: Black Flag oraz nowsze wersje systemu operacyjnego. PS4, niestety i z kompletnie niezrozumiałych powodów, wspiera jedynie 802.11b/g/n na częstotliwości 2,4 GHz. Brakuje 802.11ac i wsparcia dla 5 GHz. Rozumiem, że Sony i tak sprzedaje PS4 poniżej kosztów produkcji, ale mamy w końcu 2014 rok!

Sporą zaletą konsoli jest tryb standby – można ją w niego wprowadzić zamiast całkowitego wyłączenia. Potrafi ona wtedy ładować Dualshocki oraz pobierać automatycznie uaktualnienia z internetu. Pysznie!

Playstation 4 with DualShock 4 and Camera 01

Cisza?

Mój PS3 hałasuje mocno. Był nawet czyszczony jakieś dwa lata temu w serwisie przy okazji wymiany napędu Blu-ray, ale wentylator od nowości wydaje to samo natężenie irytującego dźwięku, na który przestaje się zwracać uwagę dopiero po włączeniu filmu lub gry. PS4 ma w tym względzie nad poprzednikiem zdecydowaną przewagę – nawet pod pełnym obciążeniem, jakie zakładam może występować podczas sceny walki na morzu w AC4, pozostaje cichy. Napęd Blu-ray wydaje więcej hasłu niż wentylator. Poprawę w tym względzie oceniam na dużą.

Assassin’s Creed IV: Black Flag

Na obecną chwilę to jedyna prawdziwa gra, jaką posiadam na tę platformę. Pobrałem co prawda z PlayStation Store jeszcze dwie darmowe – strzelankę i symulator lotu/strzelania z czasów II wojny światowej – ale nie spędziłem w nich dostatecznie dużo czasu, aby się wypowiedzieć na ich temat. Użytkownicy płatnego PlayStation Plus będą zapewne mieli więcej do powiedzenia – dla nich przygotowano kilka darmowych gier, za które trzeba normalnie zapłacić niemałe pieniądze. Gry na konsole w ogóle są dosyć drogie jak na standardy dzisiejsze, ale AC4 jest wart tych 250 PLN, które za niego zapłaciłem.

Jestem fanem tej serii odkąd pojawiła się jego druga wersja – zaraził mnie zresztą Naczelny, za co go jednocześnie wychwalam i przeklinam. Każda kolejna wersja była coraz lepsza, a najnowsze wydanie absolutnie bije na łeb na szyję poprzedników, szczególnie jeśli ktoś jest fanem serii Piratów z Karaibów.

Początek gry jest trochę nudny, ale wynika to z tego, że gracz musi zostać stopniowo wprowadzony we wszystkie tajniki, jakie ona oferuje. Do dyspozycji otrzymujemy ogromny świat, w którym możemy się praktycznie do woli poruszać. Przemieszczamy się pomiędzy karaibskimi wyspami za pomocą własnego statku i pomimo że główny wątek misji jest liniowy, to w tym czasie jest tyle innych zajęć, jakie możemy wykonywać, że każdy może sam decydować o robieniu tego, co go najbardziej interesuje. Sam obecnie regularnie atakuję hiszpańskie i brytyjskie transportowce, aby zdobyć coraz więcej materiałów – cukru, drewna, stali, bawełny i oczywiście rumu – aby mieć więcej pieniędzy, które mogę następnie przeznaczyć na rozbudowę mojego „Jackdaw”. Oraz żeby nie rozpaczać, jak główny bohater wspomnianego filmu Disneya, słowami: „But why’s the rum gone?!”

Nie jestem hardcorowym graczem, więc trudno mi porównać grafikę do najlepszych gier obecnych na PC czy innych platformach, ale w stosunku do PS3 poprawa jest znacząca – jest szczególnie widoczna w świetle, cieniach oraz wodzie. Musimy też pamiętać o jednym – deweloperzy potrzebowali ładnych paru lat, aby wycisnąć siódme poty z PS3, a to dopiero początek drogi dla PS4. Liczę, że z każdym kolejnym wydaniem będzie coraz lepiej.

DualShock 4 02

Dualshock 4

Nigdy nie przepadałem za padem w PS3, ale dobrze mi się na nim grało. Różnica w stosunku do Dualshock 4 jest jednak spora – jego nowa inkarnacja jest znacznie wygodniejsza. Lepiej leży w rękach, a przyciski są jakby stworzone pod moje palce. Potrzebowałem chwili, aby się do niego przyzwyczaić i po tygodniu poprzednik wydaje się być niesamowicie toporny. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że kontroler jest nadal bardzo lekki.

Warto?

Pomimo braków w stosunku do PS3, jeśli chcemy ją traktować jako konsolę do grania, to zdecydowanie mogę polecić PS4. Pod innymi aspektami jest jednak gorzej. Sam napęd Blu-ray jest szybszy (6× vs. 2×), więc krócej się czeka na załadowanie filmów, ale nie jest to coś, co robi dużą różnicę. Osobiście mam nadzieję, że Sony jednak zdecyduje się wypuścić osobnego pilota do PS4 lub zacznie wspierać tego z PS3.

Najbardziej zaskakuje mnie jednak własna myśl: „No pięknie, ale różnica względem poprzednika jest mniejsza niż przesiadka z iPada mini na nowy model z ekranem Retina”.

A minęło w końcu siedem lat od premiery PS3…

Dane techniczne

Producent: Sony
Model: PlayStation 4
Procesor: AMD Jaguar (8-core)
GPU: na bazie technologii AMD Radeon
Pamięć: 8 GB GDDR5
HDD: 500 GB
Napęd: Blu-ray, 6×
Porty:

  • USB 3.0 (2×)
  • AUX
  • ethernet
  • HDMI
  • Digital-Optical Out

Ocena

Design: 6/6
Jakość wykonania: 5/6
Oprogramowanie: 3/6
Wydajność: 5/6

Ocena iMagazine 4/6

Niestety byłem zmuszony obniżyć ocenę za oprogramowanie – brak wsparcia dla pilota oraz braki w oprogramowaniu względem możliwości PS3 są co najmniej zaskakujące. Liczę na Sony i mam nadzieję, że będę mógł w przyszłości wprowadzić poprawki do swojej oceny.



8

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.