Pamiętnik serwisanta cz. 3

18/07/2014, 23:25 · · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 06/2014

W tym odcinku zapisków serwisanta chciałbym poruszyć temat urządzeń mobilnych Apple. Wcześniejsze wpisy skupiły się na tematyce komputerów, a głównym tematem były MacBooki. Trzeba pamiętać, że rynek używanych urządzeń mobilnych Apple, to coraz większy punkt na naszej polskiej mapie. Jednak, co za tym idzie, to także większe pole do popisu dla wszelakiej maści osób, które chcą po prostu na tym zarobić. Niestety często nieuczciwie.

Jeśli dodamy do tego cenę nadgryzionego sprzętu, która jak wiadomo nie jest niska, to trzeba zastanowić się 7 razy zanim skorzystamy z „atrakcyjnej” oferty. Nawet „głupia” wymiana baterii w mobilnych sprzętach Apple to nie jest prosta ani tania sprawa. Dlatego też trudno jest szybko i dobrze sprawdzić, z jakim sprzętem tak właściwie mamy do czynienia.

Z doświadczenia wiem, że mnóstwo iPhone’ów pochodzących z rynku wtórnego to sprzęty, które były już naprawiane przez osoby trzecie. Wszystko w porządku, jeśli osoba maczająca palce w danym urządzeniu zna się na tym i pracuje na częściach oryginalnych. Jednak sprawy komplikują się w momencie, gdy „czarodzieje”, na co dzień naprawiający 9-letnie Nokie, chcą naprawić po kosztach sprzęt, na którym się po prostu nie znają. Wszystko wydaje się, gdy telefon trafia do prawdziwego serwisu Apple. Niekompletne, źle złożone albo w ogóle niezłożone, bo i takie się trafiają.

Do dzisiaj pamiętam iPhone’a, który trafił do mnie jako sprawny, ale… jak zwykle to jedno małe „ale”. W telefonie od czasu do czasu nie działał czujnik zbliżeniowy. Zadowolona klientka, która zakupiła telefon z drugiej ręki, niestety żegnając się ze mną, nie była już taka szczęśliwa. Jak się okazało, iPhone złożony był na 1 (słownie: jedną) śrubę i między przednim panelem a szybą naklejoną miał czarną izolację z dziurami. Wszystko dlatego, że panel był najgorszą z możliwych podróbek i przepuszczał za dużo światła. Niestety skończyło się na wymianie przedniego panelu, którego koszty nie są najmniejsze i uzupełnieniu kilkunastu śrub. Ten przypadek to tylko jeden z wielu przykładów kupowania w ciemno.

Trzeba pamiętać, że każdy nadgryziony sprzęt jest specyficzny i potrzebuje odpowiedniej troski. Dlatego zanim wydasz swoje ciężko zarobione dolary, to pomyśl, jaki sprzęt chciałbyś kupić. Czy ten niepewny, w żaden sposób niesprawdzony? Czy może taki, który został w 100% sprawdzony przez kompetentny, doświadczony serwis? Niezależnie czy przymierzasz się właśnie do zakupu iUrządzenia, czy też rozważasz sprzedaż własnego sprzętu, zapoznaj się z ofertą mBazaar. Każdy sprzęt w ofercie mBazaar jest wnikliwie sprawdzany przez najbardziej doświadczony serwis Apple, dzięki czemu jesteśmy pewni, co kupujemy i nie musimy martwić się o sytuacje, które opisywałem wcześniej. Warto pamiętać, że równie ważna co decyzja o zakupie jest decyzja, gdzie tego dokonamy. Pozostaje mieć nadzieję, że fani Apple szybko zaufają mBazaar i ich oferta będzie rosnąć. mBazaar zapełnił lukę na rynku i wchodzi do gry jako solidny gracz, który stanowi poważną alternatywę dla niepewnych aukcji internetowych lub komisów skupujących urządzenia bez wiodącej specjalizacji.

Partnerem działu jest mBazaar.pl

mbazaar



0