HideIPVPN i SmartDNS – internet bez granic

16/09/2014, 08:37 · · · 1

Bardzo się ucieszyłem, kiedy dowiedziałem się, że panowie z HideIPVPN zaprosili mnie do testów swoich usług. Nie wiedzieli, że byłem ich klientem z własnego wyboru i to na dodatek bardzo zadowolonym. Z różnych względów nie korzystałem z ich usług od blisko roku, a tymczasem pojawiła się u nich genialna rzecz, której mi wcześniej brakowało…

HideIPVPN to przede wszystkim usługa, która umożliwia utworzenia połączenia VPN (Virtual Private Network) z wybranymi serwerami w USA, UK, Niemczech, Holandii i Kanadzie. Kiedyś przełączanie się pomiędzy poszczególnymi serwerami było mozolną czynnością, ale od niedawna oferują dedykowaną aplikację, która wszystko robi za nas. HideIPVPN to również usługa SmartDNS, która powoduje, że w bardzo prosty i praktycznie niewidzialny dla użytkownika sposób, otrzymujemy dostęp do treści wideo i innych, które są tradycyjne ograniczone terytorialnie. Przykładowo, możemy oglądać Netflix, będąc w Polsce. Nie tylko zresztą na Macu, ale również pod Windows, na Apple TV oraz wielu innych set-top boksach.

Kwestie prawne

HideIPVPN oferuje jedynie usługi, z których możemy, lecz nie musimy korzystać. Kwestie prawne i etyczne pozostawiam, odpowiednio, Gracjanowi Pietrasowi oraz Wam. Z tego, co sam się orientuję, to decydując się na oglądanie chociażby wspomnianego Netfliksa, łamiemy jedynie umowę z tą firmą. Oczywiście musimy posiadać płatne konto u nich, ale teoretycznie mogą nam je zablokować. Wątpię jednak, aby chcieli to zrobić…

VPN do torrentów (NL i DE)

Firma oferuje serwery VPN w Holandii i Niemczech, które przewidziane są dla korzystania z sieci P2P. Dzięki takiemu połączeniu nasz IP jest zamaskowany i identyfikujemy się adresem VPN-a w kraju, z którym się łączymy. Ta anonimowość może oczywiście służyć do wielu celów – ponownie, kwestie etyczne i moralne pozostawiam Wam – ale chciałbym zwrócić uwagę, że na przykład torrenty wcale nie są wykorzystywane tylko do piractwa treści wideo czy innych nielegalnych. To za pomocą tej sieci dystrybuowane są między innymi uaktualnienia do takich gier jak Diablo III czy StarCraft 2. Niezależnie od tego, jak wykorzystacie tę możliwość, możecie się schować przed NSA, FBI, CIA, KGB, ZAIKS oraz innymi zlepkami liter z pewnością, że nikt Wam się nie dobierze do skóry za to, że upubliczniliście nagranie, na którym kolejny polityk przyjmuje łapówkę.

VPN do innych treści (USA, UK i CA)

HideIPVPN oferuje również serwery w USA, UK i Kanadzie. Nie wolno na nich korzystać z klientów P2P, ale nadają się świetnie do tego, aby korzystać ze stron, sklepów czy usług, które domyślnie nie są dla nas dostępne. W bardzo prosty sposób możemy połączyć się z amerykańskim Google Play, które oferuje sprzedaż urządzeń niedostępnych w Polsce, jak chociażby Google Glass czy Nexusy. Ta możliwość sprawdza się szczególnie dobrze, gdy mamy rodzinę lub znajomych z adresem w USA, UK czy Kanadzie i chcemy coś kupić z wysyłką na ich adres.

VPN znakomicie się też sprawdza przy oglądaniu darmowych treści wideo ograniczonych terytorialnie. Tak robi wiele stacji newsowych, szczególnie amerykańskich, i dzięki temu możemy obejść to ograniczenie.

W przypadku zakupów w różnych sklepach muszę Wam koniecznie zwrócić uwagę, że nie każda karta kredytowa zostanie zaakceptowana. Przykładowo, gdy chciałem zapłacić za pewien produkt w jednym z większych sklepów USA, to jedna z moich bardziej europejskich kart „nie przeszła”. Musiałem skorzystać z innej.

HideIPVPN Software dla OS X i Windows

VPN zapewnia anonimowość, a cały transfer danych pomiędzy serwerem, z którym się łączymy a naszym komputerem, jest szyfrowany i zabezpieczony przed osobami trzecimi. Dotychczas, aby skonfigurować tak dużo VPN-ów z wszystkimi serwerami, jakie są w ofercie, potrzebna była duża doza cierpliwości. Firma jednak wydała aplikację dla OS X i Windows, która cały ten proces automatyzuje. Całość sprowadza się do pobrania jej ze strony i instalacji. Po jej otworzeniu wystarczy zalogować się na nasze konto za pomocą danych, z których korzystaliśmy do stworzenia konta przez stronę WWW i z listy wybrać serwer, który nas interesuje. Przyciski „Connect” oraz „Disconnect” są odpowiedzialne za całą resztę.

To ogromny krok do przodu względem ręcznej konfiguracji całości – aplikacja jest naprawdę do bólu prosta i bardzo skuteczna. Działa też dokładnie tak jak powinna. Niestety w przypadku urządzeń iOS, Android i innych trzeba to nadal robić ręcznie. Na stronie jednak są szczegółowe poradniki, które prowadzą nas za rękę, krok po kroku.

Ograniczenia VPN

Jeśli tradycyjnie mamy łącze internetowe w domu, nasz komputer łączy się przez różnej maści kable i światłowody z naszym dostawcą internetu, a ten z kolei jest wpięty do samej sieci. Jeśli chcemy się połączyć z Japonią, to wybierana jest zawsze najszybsza droga, a prędkość naszego transferu rzadko kiedy jest w jakiś sposób ograniczona, a przynajmniej odczuwalnie. Do niedawna miałem w domu łącze 15/1 Mbps, co było miłe w przypadku downloadu, ale upload wołał o pomstę do nieba. Chodzi mi jednak o to, że rzadko kiedy to serwer był ograniczeniem. Niedawno natomiast przesiadłem się na nową ofertę UPC, która zapewnia mi 250/20 Mbps. To już są konkretne wartości i − co mnie zaskakuje do dzisiaj – są realnie osiągalne i stabilne.

Pierwszego poważnego ograniczenia doświadczyłem właśnie podłączając się do różnych serwerów przez HideIPVPN. Niestety, to one służą nam jako bramka na świat i mogą w każdej chwili mieć różne obciążenie oraz obłożenie. Szczegółowe testy przeprowadziłem na konkretnym i wybranym przeze mnie serwerze w Holandii. Bez włączonego VPN-a osiągałem transfery na poziomie 230 Mbps downloadu i 18 Mbps uploadu. Po aktywacji VPN-a prędkość ta spadła do 16 Mbps na 17 Mbps.

Wiem, że wiele osób będzie z tego powodu płakało, ale spróbujcie się na moment lekko zdystansować – w moim przypadku różnica w downloadzie jest ogromna, ale umówmy się, że takie wartości są w zupełności wystarczające do wykonywania większości czynności w internecie. Upload specjalnie nie ucierpiał, względem maksymalnych parametrów mojego obecnego łącza, a jeśli spojrzymy na poprzednie, to transfery nadal są szybsze niż to, co oferował dostawca. Jeśli do tego dodamy fakt, że włączenie lub wyłączenie VPN-a za pomocą dedykowanej aplikacji HideIPVPN trwa jakąś sekundę lub dwie, to nie widzę w tym żadnych problemów.

SmartDNS

Perełką oferty HideIPVPN, przynajmniej dla mnie, jest usługa, która nazywa się SmartDNS. Jest to twór zupełnie odrębny od VPN-a. Normalnie korzystamy z serwerów DNS naszego dostawcy internetu lub na przykład tych oferowanych przez Google’a. Serwery DNS odpowiadają za tłumaczenie adresów stron na ich numery IP. Przykładowo, w przeglądarce wpisujecie adres „www.iMagazine.pl”, gdy chcecie wejść na stronę naszego magazynu. Ten adres jest „tłumaczony” przez serwer DNS na adres IP samego serwera, na którym stoi nasza strona – w tym konkretnym wypadku na 176.119.32.213.

Usługa SmartDNS polega na korzystaniu z serwerów DNS od HideIPVPN. Wystarczy wpisać dwa adresy do ustawień sieciowych i zapomnieć o nich. Od tej chwili, gdy korzystamy z internetu „normalnie”, to są one całkowicie przeźroczyste. Przez ostatni tydzień nie zauważyłem z tego tytułu żadnych spowolnień czy ograniczeń – wszystko działa tak jak należy. Sekret jednak polega na tym, że jak łączymy się z wybranymi stronami lub serwisami, to SmartDNS o tym wie i czyni swoją magię, identyfikując nas przed daną stroną jako mieszkańca USA lub UK.

Dzięki temu możemy bez przeszkód (poza wspomnianą kartą kredytową) oglądać treści wideo BBC, MTV, ABC, CBS, HBO, PBS, Hulu, Sky, Amazon Video i wiele więcej oraz słuchać radia internetowego lub serwisów streamingowych przez Spotify, Pandora, Turntable, Rdio, Vevo i… ponownie… wiele więcej. Podkreślam, że nie zmienia to faktu, iż za płatne treści musimy nadal płacić. Różnica tylko polega na tym, że są one dla nas dostępne.

Apple TV

Prawdziwa magia związana ze SmartDNS pojawia się jednak dla użytkowników Apple TV. Wystarczy wpisać tam odpowiedni adres DNS, przełączyć się na USA w ustawieniach lokalizacji, a będziemy mieli dostęp do wszystkich natywnych programów stworzonych na tę platformę. Chcecie kupić sobie bilet na cały sezon NBA? Proszę bardzo. Netflix? Od ręki. MLB? Nie ma sprawy.

Formuła 1

Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że w tym sezonie absolutnie najlepsze transmisje z wyścigów Formuły 1 oferuje brytyjski Sky Sports, które są dla osób bez abonamentu Sky nieosiągalne. W internecie streamuje je jednak przy współpracy z NowTV, ale trzeba być na terenie UK, aby móc je oglądać, chyba że korzystamy ze SmartDNS. Ta firma oferuje miesięczne „wejściówki” dla Sky Sports za 8,99 funtów, czyli około 50 złotych, i posiada również aplikację dla Apple TV. Trzeba się oczywiście przełączyć na UK w ustawieniach lokalizacji, ale nie jest to uciążliwe – nie trzeba przełączać Apple ID.

Bez granic

To, co dzieje się obecnie w internecie względem regionalizacji treści, jest całkowitą porażką i jest niezgodne z tym, czym miał być otwarty internet. Podziały są coraz większe i niezrozumiałe. Chodzi naturalnie o prawa, które zależą od ustawodawstwa danego kraju, ale doprawdy nie rozumiem, jaki to wszystko ma sens.

Na szczęście istnieją takie usługi jak HideIPVPN, które umożliwiają nam płacenie za rzeczy, za które chcemy płacić i dzięki temu nie musimy polegać na piractwie.

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 06/2014



1

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.