Koniec małych tabletów

21/10/2014, 16:06 · · · 27

Kilka ostatnich dni i wydarzeń z nimi związanych spowodowało, że trochę inaczej spojrzałem na rynek mobilny i naszły mnie refleksje. Są one może oczywiste dla części z Was, ale chciałem się nimi podzielić i zaproponować dyskusję.

W ostatni czwartek miała miejsce premiera nowości Apple. Zostały zaprezentowane, obok komputerów, oczywiście nowe iPady. Nowy iPad Air 2 zapowiada się świetnie. Dostępny będzie w Polsce i na świecie, najprawdopodobniej już w ten czwartek. Razem z nowym Air 2 został zaprezentowany też nowy Mini Retina 3…ale czy on jest taki nowy? Ok, dodano mu TouchID…ale to by było na tyle. Wszystko w nim pozostało z poprzedniego modelu. Nie został nawet jakoś specjalnie pokazany – ot, kilka słów i o ile dobrze pamiętam jeden slajd. Dlaczego?

Miesiąc temu miała miejsce premiera nowych iPhonów. iPhone 6 oraz 6 Plus zmieniają filozofię Apple. Do tej pory mieliśmy de facto jeden model telefonu, różniący się tylko pojemnością pamięci. Nowe iPhony wprowadziły rozróżnienie w wielkości. Apple, z wypowiedzi pracowników, po części odpowiedział na oczekiwania użytkowników, ale też poniekąd zrobił eksperyment. Okazało się, że duży iPhone 6 Plus to strzał w dziesiątkę. Ludzie po prostu tego chcieli. Ostatnio mignęła mi gdzieś informacja, że Apple nie spodziewało się takiej popularności (faktycznie sam widziałem jak na premierze rozeszły się w kilkadziesiąt minut). Podobno ze względu na sytuację, zmienili plany produkcyjne i przestawili część linii 6, na produkcję 6 Plus. Ewidentnie jest ssanie rynku.

Ssanie to już jakiś czas temu zauważył Samsung wypuszczając linię Galaxy Note. Może mam szczęście, albo po prostu bardziej na to zwracam uwagę, ale bardzo dużo na ulicy widzę użytkowników właśnie Notów. Znaczy, są popularne. Popularne ze względu na to, że są Samsungami? Hmm…pewnie po części, ale obstawiam bardziej, że ze względu na swój rozmiar. Ludzie po prostu chcą mieć telefony z większymi ekranami – ok nie wszyscy, ale duża część, ale za chwilę dlaczego. Idąc tym tropem pozostali producenci wypuścili w ostatnim czasie swoje phablety – Lumia, LG, Sony, HTC itd.

Nie inaczej jest w wypadku Google, który dwa dni przed premierą nowych iPadów, zaprezentował nową linię serii Nexus. Pojawiły się dwa modele – telefon 6″ i tablet 9″. Gdzie jest 7″? Nexus 6 jest duży. Większy od iPhone 6 Plus, Galaxy Note czy innych, ale ma to swoje uzasadnienie.

Ludzie dążą do ograniczania urządzeń jakie mają. Niedawno mieliśmy telefon i iPoda. Teraz iPod i jego klony, są już prawie martwi, bo smartfony je zastąpiły. Po co nosić dwa urządzenia jak można mieć jedno. Ok, ale zaraz pojawiły się tablety. Małe, w okolicy 7″, stały się najpopularniejsze. Praktycznie wszyscy producenci w taki rozmiar, lub bardzo zbliżony, zaczęli „wchodzić”. No i tu, po paru latach, pojawia się analogiczna sytuacja do iPodów – użytkownicy mieli smartfona plus tablet. Ale po co zwykłemu użytkownikowi mieć dwa urządzenia? Ponownie, ludzie wolą nosić jedno urządzenie. Ok, odrobinę większe, może mniej poręczne, ale jedno i z wygodnym dużym ekranem, do przeglądania treści. Mieć go zawsze przy sobie. Po to stworzono phablety.

Myślę, że wszyscy producenci, na czele z Apple, widzą tendencje rynkowe. Nie udawajmy, że jest inaczej. To jest biznes. Sztaby ludzi odpowiedzialnych za badania rynkowe, sprawdzają co się dzieje i jakie są trendy i idą tam gdzie jest kasa. Skoro kasa kończy się na małych tabletach, to wchodzą w phablety. Duże tablety zostaną, bo będą nadal miały wiernych użytkowników do konkretnych zastosowań. Małe w dzisiejszych czasach tracą na znaczeniu. Ludzie telefon zawsze mają ze sobą. Telefon jest bardziej intymnym przyrządem niż tablet, a telefon z dużym ekranem jest de facto jednym i drugim na raz, także tu jest klucz.

Telefony też zdecydowanie bardziej interesują użytkowników. Co jest absurdalne, bo ich ceny są wyższe niż tabletów, choć na zdrowy rozsądek powinno być odwrotnie. Zaobserwowałem to świetnie na przykładzie naszych imprez. Co roku na imprezy dotyczące nowych iPhonów, przychodzi średnio dwa razy więcej uczestników niż na pozostałe. Liczba ta też idealnie potwierdza się w statystykach naszych streamingów, w których też dwa razy więcej osób nas ogląda na imprezach iPhonowych.

Jak się teraz zastanawiam, to zaryzykowałbym tezę, która padła podczas naszej ostatniej imprezy – Apple szykuje się do zamknięcia linii iPada mini. Skoro nie pojawił się nowy model, a jednocześnie jest takie ssanie na iPhone 6 Plus to po co urządzenie pośrednie między iPhonem, a dużym iPadem? Wg mnie nie ma miejsca, a Panowie w Cupertino świetnie to wiedzą i widzą w słupkach w Excelu. Apple jest firmą mającą zarabiać, a to potrafią świetnie robić z tego co widzimy. Skoro iPody padły. Skoro iPady idą w dół – myślę, że w dużej mierze właśnie przez mini, to szukają nowych rozwiązań. Apple Pay to jedno, ale muszą też mieć silną kolejną „nogę” w sprzęcie. iPhone 6 Plus świetnie zastąpi iPada mini u większości klientów zastanawiających się nad wyborem – co więcej, więcej za niego zapłacą. I tu jest chyba haczyk…

To jak obstawiacie? Małe tablety się kończą?

27

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada