Pomyłka zwana Apple CarPlay

19/10/2015, 19:59 · · · 7

W miniony weekend jeździłem jednym z najciekawszych samochodów, które w tym roku zadebiutowały na rynku. Volvo XC90 drugiej generacji, to następca kultowej XC90, przenoszący tego SUVa na jeszcze wyższy poziom. To samochód, będący też dowodem na problemy branży motoryzacyjnej z nowymi technologiami.

O moim weekendzie z Volvo XC90 przeczytacie więcej za parę dni. Ten samochód robi niesamowite wrażenie – swoimi gabarytami, zaszytymi technologiami, wyglądem i wreszcie ceną. To model, który bije rekordy sprzedaży i zdecydowanie należy do jednego z szwedzkich symboli. Na razie czas na łyżkę dziegciu. Wszystko rozchodzi się o CarPlay.

Zrzut ekranu 2015-10-19 o 16.46.27

Nie jesteśmy serwisem motoryzacyjnym, a magazynem poświęconym Apple i powiązanych tematach około technologicznych, lifestyle’owych ale jednak powiązanych mniej lub bardziej z urządzeniami Apple’a. Dlatego o warunkach z jazdy poczytacie raczej w specjalizujących się w tej materii serwisach. Ja brałem XC90 na testy z myślą o jego olbrzymim dotykowym wyświetlaczu i możliwościach płynących z łączenia go z iPhonem.

Gdy Apple prezentowało CarPlay w marcu 2014 roku, to właśnie nadchodzące wtedy nowe Vovlo XC90 miało być jednym z samochodów, które system ten otrzyma. I rzeczywiście XC90 otrzyma wsparcie dla CarPlay, ale nastąpi to najwcześniej dopiero w grudniu tego roku. W dodatku CarPlay jest opcją, dodawaną promocyjnie, ale wciąż opcją, przy zakupie tego samochodu. Musimy za nią dopłacić lub wybrać pakiet ją zawierający. Mija półtora roku od premiery CarPlay, prawie rok od premiery XC90, a samochód dopiero dostanie CarPlay. Podobnie jest w przypadku wielu innych modeli od różnych producentów.

sound_VCC08456

CarPlay to problem obu stron. Apple wydaje się nie naciskać szczególnie na producentów, a w dodatku nie ułatwia im życia tworząc zaawansowany proces certyfikacyjny. W dodatku początkowo CarPlay działał wyłącznie po kablu, aplikacji nie przybywa. CarPlay jest gdzieś z boku, chyba tylko po to aby Apple mogło powiedzieć, że coś robi w tym kierunku.

Z drugiej strony są producenci samochodów, którzy nie radzą sobie z systemami pokładowymi. Olbrzymi ekran w XC90 jest naprawdę fantastyczny, interfejs stosunkowo przejrzysty, a jednak wydaje się, że tą powierzchnie można było lepiej wykorzystać. Problem w tym, że za „przygotowanie do wsparcia CarPlay” trzeba oficjalnie według cennika dopłacić 2100 złotych. Przy kwocie tego samochodu, akurat nie jest to już raczej problem, ale sam fakt dopłaty za coś, co powinno być standardem, jest komiczne zwłaszcza, że dotykowy panel i wejście USB jest w każdym z nowych Volvo. Także w innych samochodach musimy płacić za takie rozwiązania.

Apple CarPlay jest wprowadzane do kolejnych modeli bardzo powoli. Najłatwiej jest w tej chwili kupić jedną z jednostek Pioneera do montażu w już posiadanym samochodzie. Tu rzeczywiście CarPlay już jest. Nadal jednak Carplay ogranicza się do wygodnego wyświetlania siri, map Apple’a, Spotify, Apple Music i Audiobooków. O Yanosiku możemy zapomnieć.

gallery4_VCC08289

Wydawało mi się, że w 2015 roku użytkownikom iPhone’ów rozglądającym się za nowym samochodem będę rekomendował szukanie modeli ze wsparciem dla CarPlay i ewentualnie dopłaceniem kilkuset złotych do takiej opcji. W rzeczywistości na dzień dzisiejszy nie warto. Po pierwsze znalezienie takiego samochodu na naszym rynku, nadal nie jest łatwe, po drugie CarPlay nie rozwija się tak jakbyśmy mogli tego oczekiwać od pomysłów Apple’a.

Czas się obudzić zanim powstanie Apple Car.



7

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko