Apple TV – do czterech razy sztuka. Będzie rewolucja w Smart TV!

17/11/2015, 10:30 · · · 3

Apple po raz kolejny tworzy konsole do gier i przygotowuje się do rewolucji w telewizji. Co ciekawe, robi to w czwartej generacji swojego urządzenia. Nowe Apple TV jest ewolucją poprzednich wersji. W rzeczywistości to nowe rozdanie w świecie Smart TV.

Pamiętacie Apple PinPin? Nie musicie, sprzedano raptem 45 tysięcy egzemplarzy. To wprowadzona w 1996 roku konsola do gier z Cupertino. Śmiem twierdzić, że tym razem Apple rozdało więcej egzemplarzy deweloperskich swojej nowej przystawki, a ona sama znajdzie więcej nabywców już w pierwszym dniu. Nowe Apple TV będzie najlepiej sprzedającym się set-top-boksem firmy, a jednocześnie te wyniki będą wciąż dalekie od sukcesów iPhone’a, czy iPada. Roz(g)rywka w dużym pokoju dopiero się zaczyna.

Przywykliśmy, że kolejne generacje urządzeń są coraz mniejsze. Nie tym razem!

Przywykliśmy, że kolejne generacje urządzeń są coraz mniejsze. Nie tym razem! Nowe Apple TV jest wyższe i cięższe od swojego poprzednika. Niestety, tak jak w przypadku wcześniejszej wersji, w pudełku nie znajdziemy przewodu HDMI. Urządzenie pozbawiono też optycznego wyjścia dźwięku. Z tyłu znalazło się miejsce na zasilanie, wspomniane HDMI (wyłącznie w standardzie 1.4) oraz USB-C, które przynajmniej na razie ma być używane w celach serwisowych. Jest także port Ethernet do połączenia sieciowego. Co ciekawe, jest on przynajmniej na papierze wolniejszy od Wi-Fi zastosowanego w tym set-top-boksie.

Nowy jest też pilot, który rozmiarowo niewiele zmienił się w porównaniu do poprzednika, ale jest zupełnie inną konstrukcją, wykorzystującą do komunikacji bluetootha. Pilot wyposażono w cztery przyciski i niewielki szklany gładzik u góry. Ma także żyroskop i mikrofon oraz port podczerwieni. Dzięki IR będzie można sterować głośnością telewizora, a także go włączać i wyłączać. Opcjonalnie do nabycia mają być gamepady do gier od firm trzecich, jednak wszystkie gry i aplikacje działają przy wykorzystaniu dołączonego pilota, którego oficjalna nazwa to „Siri Remote”.

Apple podejmuje spore ryzyko – do tej pory gładziki w pilotach do Smart TV były zupełnie niepraktyczne

Apple podejmuje spore ryzyko. Do tej pory gładziki w pilotach do Smart TV były zupełnie niepraktyczne, a podchodziły do nich Sony, Samsung i Panasonic. Żyroskop stosowany jest w kontrolerach Philipsa, LG i Samsunga. Sprawdza się lepiej, ale też nie idealnie. Sterowanie głosowe w przypadku telewizorów koreańskich producentów również wypada raczej średnio. Nadal najlepszym sposobem na kontrole Smart TV jest klasyczny pilot. Nowe Apple TV ma szansę dokonać przełomu na tym polu zarówno jeśli chodzi o nawigacje, jak i…

… aplikacje. Obecnie platformy Smart TV w rzeczywistości ograniczają się do serwisów VOD oraz gier i to tylko kilkudziesięciu. Nowe Apple TV także radykalnie tego nie zmienia: liczyć się będzie głównie dostęp do materiałów wideo oraz gier. W końcu to się najlepiej sprawdza na dużym ekranie. Jednocześnie tvOS, bo tak nazywa się „odłam” iOS dla Apple TV czwartej generacji i późniejszych, zakłada dużą rolę aplikacji. Na nowy system mają powstawać wygodne programy, na przykład AirBnB, czy aplikacje zakupowe. Wkrótce po premierze okaże się, czy tego typu aplikacje mają sens.

Nowe Apple TV jest produktem stworzonym z myślą przede wszystkim o rynku amerykańskim. To tam użytkownicy dostaną na starcie mnóstwo serwisów VOD w pełni zintegrowanych z wyszukiwarką tvOS. Tam też ma działać sterowanie głosowe z użyciem Siri. W Polsce możliwości Apple TV będą ograniczone, ale należy się spodziewać, że i nasze lokalne serwisy VOD doczekają się aplikacji na platformę Apple.

Przełomem jest App Store i tutaj należy upatrywać zmian w tym, jak korzystamy z telewizora

Kolejna generacja set-top-boksa Apple tylko z pozoru nie jest rewolucją. Urządzenie jest niepozorne i – jak na sprzęt z Cupertino – stosunkowo tanie: podstawowa wersja – 32 GB – kosztuje 149 dolarów, za 50 dolarów więcej otrzymamy wersję 64 GB. Przełomem jest App Store i to tutaj należy upatrywać zmian w tym, jak korzystamy z telewizora. Wszystko będzie zależało od tego, jakie aplikacje dostarczą nam deweloperzy. Apple TV ma szansę stać się też bardzo tanią minikonsolą do gier, konkurującą z Wii U, Amazon Fire TV, Nvidia Shield TV i wszystkimi innymi przystawkami oraz platformą Smart TV. Jednocześnie, jak to zwykle w przypadku Apple TV, kolejne generacje będą zwiększać możliwości. Dzisiaj jednym z największych mankamentów przystawki jest brak wsparcia dla 4K.

Czwarte Apple TV to zupełnie nowe rozdanie. Konkurencja na razie lekceważy tę przystawkę, ale czy nie tak samo było z pierwszym iPhone’em?


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2015

3

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko