iMagazine

iBattz Invictus Armor

27/12/2015, 12:26 · · · 4

Apple dąży do tego, by baterie w ich urządzeniach wytrzymywały cały dzień. Jednak każdemu z nas zdarzają się wyjątkowo aktywne dni, w których nie sposób obyć się bez power banku.

Od wprowadzenia iPhone’a 6 pojemność baterii zwiększyła się na tyle, że w ciągu dnia nie wymaga doładowywania. Wystarczy jednak bardziej intensywny dzień, podczas którego kiepski zasięg, ciągłe korzystanie z GPS-u i robienie zdjęć szybko sprawią, że posiadanie power banku stanie się koniecznością. Nie wyobrażam sobie żadnego wyjazdu bez zabrania ze sobą zapasu energii dla mojego smartfona. Takie zewnętrzne baterie mają jednak tę wadę, że trzeba je połączyć kablem z telefonem i nosi się przy sobie dwa przedmioty. Fajnym rozwiązaniem tego problemu są etui do telefonów z wbudowanymi akumulatorami.

Obudowa iBattz Invictus Armor jest właśnie takim produktem. Stanowi ona rozwinięcie poprzedniego modelu iBattz Refuel Invictus, który był opisywany w marcowym numerze iMagazine, a także w numerze wrześniowym – w wersji na iPhone’a 6 Plus. Warto wspomnieć, że oba te produkty są również kompatybilne z najnowszymi iPhone’ami 6S.

Po otwarciu pudełka zdziwiła mnie w pierwszej chwili liczba znajdujących się w nim elementów. Zestaw składa się z sześciu części oraz dwóch przewodów: USB–micro USB, służącego do ładowania baterii w obudowie, a także krótkiej przedłużki do gniazdka słuchawkowego, przydatnej, gdy zechce się podłączyć słuchawki z grubszą wtyczką. Wśród wspomnianych sześciu części znajdują się trzy elementy znane z poprzedniej wersji tego etui oraz trzy nowe, stanowiące dodatkowe zabezpieczenie podczas pracy w naprawdę trudnych warunkach. Bez zaglądania do instrukcji obsługi chwilę mi zajęło dopasowanie tych elementów. Okazało się, że nie da się użyć ich wszystkich jednocześnie. Można stosować je w dwóch konfiguracjach.6U9C6634

Pierwszą z nich jest iBattz Refuel Invictus. Zgodzę się z opinią Pawła Hacia – rzeczywiście znacznie pogrubia telefon i dodaje sporo do jego wagi. Zaokrąglony tył tej obudowy jednak dobrze leży w dłoni i po pewnym czasie korzystanie z niego staje się komfortowe. Bardzo podoba mi się materiał, z którego są wykonane te plecki. Niby to plastik, ale podejrzewam, że jakąś część składu stanowi guma – jego matowa powierzchnia daje poczucie miękkości. Jest bardzo przyjemny w dotyku.

Sama obudowa zapewnia dobre zabezpieczenie dla smartfona. Patrząc od przodu, górna i dolna krawędź jest delikatnie wypukła, co chroni ekran przed zarysowaniem. Wszystkie krawędzie telefonu są dobrze chronione, wraz ze znajdującymi się na nich przyciskami i złączami. Niestety ta obudowa uniemożliwia równoczesne korzystanie z akcesoriów zakończonych złączem Lightning, gdyż na spodzie znajduje się gniazdko micro USB, przeznaczone do ładowania wbudowanej baterii oraz synchronizacji z komputerem. Obok niego znajduje się przycisk służący do włączania wbudowanego w nią power banku, a także do wyświetlania informacji o poziomie naładowania – przez diodowy wskaźnik umieszony z tyłu. Do portu słuchawkowego można wpiąć tylko przewody zakończone bardzo wąską wtyczką, w innym przypadku konieczne jest skorzystanie z załączonej przejściówki.

Drugą konfigurację przeznaczono na ekstremalne warunki. Składa się z dwóch części – przedniego plastikowego panelu zawierającego warstwę chroniącą cały ekran przed przypadkowymi zarysowaniami oraz grubej gumy na tył, która ochrania telefon przed upadkami i uderzeniami. Tylna, gumowa część posiada zaślepki osłaniające otwory, a także ucho, do którego można przyczepić łańcuszek zapobiegający zgubieniu telefonu. Załączony w zestawie plastikowy klips umożliwia zawieszenie jej na przykład na pasku, w pozycji pionowej lub poziomej.

Założenie tych elementów wymaga demontażu plastikowych plecków z poprzedniej konfiguracji. Choć używanie telefonu z założoną samą baterią było komfortowe, to jednak w tej formie, nastawionej na całkowitą ochronę, jest on już zbyt ciężki w mojej opinii. Konfiguracja ta jest przeznaczona dla miłośników aktywnego wypoczynku, którzy w tym czasie używają telefonu sporadycznie, a głównym priorytetem jest jego odpowiednie zabezpieczenie. Cenna jest informacja, że osłona ekranu w przedniej części nie sprawia problemów z obsługą technologii 3D Touch w iPhonie 6S.

6U9C6164

Niestety, ta obudowa nie jest wodoszczelna

Ciekawym rozwiązaniem w tym zestawie jest wymienny akumulator. Zastosowane ogniwo o pojemności 3200 mAh jest kompatybilne z bateriami używanymi w Samsungach Galaxy Note III. Według producenta pozwala to na wydłużenie czasu pracy iPhone 6/6S o 120%. Żywotność zastosowanych ogniw została oszacowana na około 500 cykli. Dużą zaletą zastosowania takich „standardowych” baterii jest niska cena zamienników i ich wysoka dostępność w niemal każdym punkcie z akcesoriami GSM. Wyjeżdżając na kilka dni, można więc zabrać ze sobą więcej niż jeden taki zapasowy akumulator.

6U9C6156

iBattz Invictus Armor jest bardzo ciekawą propozycją dla osób szukających dobrze wykonanej obudowy z baterią. W cenie nieznacznie wyższej od poprzednika otrzymujemy dodatkowe elementy stanowiące doskonałe zabezpieczenie iPhone’a w ekstremalnych warunkach. Z pewnością docenią je miłośnicy górskich wypraw.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 11/2015


Dodaj komentarz

Lokinpl napisał(a):

tak czytam i dochodzę do wniosku
niezwiązanego (bezpośrednio) z treścią artykułu…
jak zginie Apple – Samsung też przestanie istnieć.
jak żywota dokona Samsung – Apple też znajdzie się w tunelu…
(„ruszyło mnie” po tej wymiennej baterii od Samsunga)
;)

No chyba, że Apple zdąży się związać z inną firmą (TSMC?…) na śmierć i życie.
Zależność jednak pozostanie podobna.
(?)
LUB Apple zainwestuje pieniądze w gotówce (które ma rozsiane po świecie) w fabryki na terenie stanów – oczywiście za zgodą władz US – przetransferowane bez podatków.
To byłby dla rządu US chyba dobry kompromis. Nowe miejsca pracy…
Czy tu wchodzą w grę jeszcze podatki lokalne za transfer tej kasy?

Dominika napisał(a):

mam 6s i jakoś nie ma większego problemu z baterią.faktycznie korzystam ze sprzętu do podstawowych funkcji i nie spędzam całego dnia grając w kulki, czy inne tego typu gierki :P więc może dlatego nie mam też większych z nim problemu

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK