iMagazine

Tajemnica soku z Gumijagód

07/02/2016, 19:37 · · · 7

Apple niedawno pokazał nowy produkt, naturalnie w internecie pojawił się więc tak zwany shitstorm. Zgadliście, chodzi o nowego Smart Battery Case dla iPhone’a 6S…

Forma?

Odstawmy na moment jego wygląd przez większość uznawany za nieatrakcyjny i zastanówmy się, dlaczego wygląda tak, jak wygląda. Wiemy już, że nie chodzi o patenty Mophie – źródła Johna Grubera wyraźnie to podkreśliły. Z ostatnich wypowiedzi Phila Schillera oraz prezentacji modeli 6 i 6S wiemy też, że firmie zależy na tym, aby iPhone był urządzeniem cienkim. Battery pack teoretycznie to wyklucza, czego najlepszym przykładem jest wspominany Mophie i konkurencja, których produkty są grube lub grubsze na całej powierzchni. Historycznie wiemy też, że firma z Cupertino przeważnie ceni formę nad funkcjonalność – sprzęt musi być przede wszystkim ładny. Znane są jednak przypadki, gdzie funkcjonalność gra pierwsze skrzypce, szczególnie tam, gdzie projektanci firmy nie mają pomysłu, jak nadać produktowi odpowiednią urodę. Nie znam żadnego ładnego battery case’a i być może Ive z zespołem doszli do tego samego wniosku. Pozostaje zatem skupienie się na funkcji.

Funkcja

Długo zastanawiałem się, dlaczego garb na plecach Smart Battery Case wygląda, jak wygląda i jedyny sensowny w mojej opinii powód to anteny w telefonie. Wiemy, że bateria blokuje sygnały radiowe, a te wydobywają się właśnie z górnej i dolnej części iPhone’a, tam gdzie są te „piękne” paski maskujące anteny. Bateria wydaje się ich nie zakrywać, co powinno z kolei spowodować brak znaczącego wpływu na zasięg telefonu. Obudowa, według specyfikacji, posiada również pasywną antenę, której celem powinno być dodatkowe wzmacnianie sygnału – wierzę na słowo, że tak jest.

Cała reszta to już czyste podejście Apple. Złącze Lightning zamiast microUSB powoduje, że nie trzeba mieć ze sobą innego kabla. Firmware Smart Battery Case’a też decyduje, kiedy i o ile doładować telefon – użytkownik w ogóle się tym nie martwi. Nie ma żadnej widocznej diody, gdy telefon jest w środku, informującej o stanie naładowania dodatkowego akumulatora – za to odpowiada iOS, pokazując drugi wskaźnik obok swojego własnego. Dopiero po wyjęciu iPhone’a ze Smart Battery Case’a ukazuje się dioda, która zaświeca się podczas ładowania – to ma sens, bo w tej sytuacji iPhone nie poinformuje nas o tym na swoim ekranie.

Mniejsza bateria, która nie zasłania anten, pozwoliła również stworzyć jednolitą ramkę, a nie składającą się z dwóch lub więcej części jak u konkurencji. To powinno zdecydowanie ułatwiać wkładanie i wyjmowanie iPhone’a z case’a, szczególnie osobom, które korzystają z niego tylko w razie potrzeby.

Czyli…

Z mojego punktu widzenia Smart Battery Case dla iPhone’a 6S to zdecydowanie produkt Apple’owy – nawet bardzo – tylko po prostu wielu osobom się nie podoba. Osobiście potrafię zignorować jego wygląd, bo korzystałem już z takich case’ów. Dla mnie funkcjonalność wprowadzona przez firmę z Cupertino wyraźnie przewyższa walory estetyczne.

Jestem na tak.

Apple iPhone 6 Smart Battery Case 1


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 1/2016


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

Jerry napisał(a):

Nie drogi autorze, z białych pasków na obudowie iPhone’a nie wydobywa się sygnał. Wydobywa się on z górnej i dolnej części które są plastikowe. Tylko środek tylnej obudowy jest z aluminium. Białe paski mogą służyć jedynie połączeniu tych dwóch materiałów… albo to ja mam złe informacje.

Moridin napisał(a):

To dobrze że nic takiego nie napisałem.

krzysztof parasym napisał(a):

Używam miesiąc jestem na tak. Po pierwsze, nie zasłaniam głośnika w iPhonie trzymając go poziomo. Po drugie, poziomo pewniej się trzyma go w dłoniach. Po trzecie dużo prądu. Jedyny minus to wejście słuchawkowe tzn nie wszystkich słuchawek można użyć, nie zmieszczą sie w otwór który działa jako przedłużka do wejścia słuchawkowego, tym bardziej odpadaja słuchawki z zagietą końcówka mini jack w kształcie L.

Moridin napisał(a):

A jakie pasują?

krzysztof parasym napisał(a):

Zapomniałem dodać ze używam standardowych które dostajemy z iphonem, mam senheisery nauszne może nie najnowsze ale nie mogę podłączyć ponieważ plastik jest grubszy miedzy złączem a kablem a trzecie to Sony douszne które akurat tez nie mogę wpiąć ponieważ są w kształcie L. Mam nadzieje ze B&O H 3 bedą pasować.

Gosc napisał(a):

Wojtek, Wojtek ty.. fanboju! ;-)

Xawery napisał(a):

Pisałem już o tym, ze te silikonowe Case są świetnie wykonane i wygodne ale są też wielkimi wrogami wyciąganie w nie odzianego iPhone z kieszeni spodni (czy woreczka wieszanego na szyi jakiego ja używam w pracy). Dlatego śmiało mogę zakładać, ze ten pogrubiony przez baterię daje jeszcze więcej „uciechy” przy wydobywaniu telefonu z kieszeni (razem z kieszenią).

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK