iMagazine

Granice inwigilacji w państwie demokratycznym

15/03/2016, 17:01 · · · 3

W wyroku K 23/11 Trybunał Konstytucyjny zmierzył się z tematem wolności człowieka w erze cyfrowej, wytyczając granice inwigilacji obywateli w państwie demokratycznym. Uchylone tym wyrokiem przepisy zostaną niebawem zastąpione nowymi.

Nowe przepisy, a konkretnie poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (druk 154), są już przedmiotem prac parlamentarnych, a także przyczyną wielu głośnych kontrowersji. Aby móc ocenić te kontrowersje, warto rozumieć zasadnicze tezy wspomnianego wyroku, a także dorobek orzecznictwa dotyczący zasad prowadzenia działań ingerujących w prywatność obywateli. Wagę tego dorobku trudno jest przecenić.

We wspomnianym wyroku Trybunał Konstytucyjny wskazuje, że chronione konstytucyjnie prawo do prywatności i tajemnicy korespondencji obejmuje wszelkie sposoby i formy komunikacji. Chroniona jest nie tylko sama treść naszych wiadomości, ale także wszystkie okoliczności procesu porozumiewania się.  Mowa o naszych danych osobowych, numerach telefonów, adresach odwiedzanych stron internetowych, danych o czasie i częstotliwości połączeń, danych umożliwiające lokalizację geograficzną, numerach IP czy IMEI. Konstytucja zapewnia ochronę przed niejawnym monitorowaniem nas i naszych rozmów, choćby odbywały się w miejscach publicznych i bez względu na to, czy dotyczą one sfery prywatnej, czy zawodowej. Mamy również (uwaga!) konstytucyjnie chronione prawo do występowania w sferze publicznej w sposób anonimowy!

Rozwój nowych technologii rodzi jednak również ryzyko wykorzystywania tych technologii do popełniania przestępstw. Nowa przestępczość z łatwością przekracza granice państw, przybiera nieznane dotychczas postaci i formy.  Specyfika i skala tych zagrożeń uprawnia ustawodawcę do wyposażenia służb policyjnych oraz służb ochrony państwa w odpowiednie uprawnienia, dzięki którym będą one w stanie skutecznie walczyć z przestępczością oraz jej zapobiegać.  Służby państwa powinny mieć także możliwość podejmowania operacji wyprzedzających działania osób naruszających prawo, żeby nie dopuścić do wystąpienia zagrożeń, które mogłyby spowodować nieodwracalne straty.

Łatwo więc dostrzec, że pomiędzy prawem do prywatności i tajemnicy korespondencji a obowiązkiem zwalczania przestępczości przez państwo istnieje nieusuwalny konflikt.

Łatwo więc dostrzec, że pomiędzy prawem do prywatności i tajemnicy korespondencji a obowiązkiem zwalczania przestępczości przez państwo istnieje nieusuwalny konflikt. Dorobek orzeczniczy w zakresie zasad rozstrzygania tego konfliktu obejmuje w szczególności wyroki Trybunału Konstytucyjnego, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sądy te wypracowały minimalne wymagania, które muszą zostać spełnione przez przepisy ograniczające konstytucyjne wolności i prawa. Zgodnie z tymi wymaganiami:

  • niejawne pozyskiwanie informacji o osobach może być prowadzone w celu wykrywania i ścigania wyłącznie poważnych przestępstw, przy czym ustawa powinna wskazywać rodzaje takich przestępstw.  Niezgodny z tą zasadą byłby zatem przepis pozwalający na stosowanie takich technik operacyjnych w odniesieniu do przestępstw mniejszej wagi albo przepis niezawierający zamkniętej i wyczerpującej listy takich przestępstw,
  • czynności operacyjno-rozpoznawcze powinny być stosowane jedynie, jeśli informacji lub dowodów nie da się uzyskać w mniej dolegliwy sposób. Z tą zasadą niezgodne będą zatem przepisy, które umożliwią stosowanie takich czynności bez konieczności posłużenia się mniej dolegliwymi metodami, gdy jest to możliwe,
  • przepisy powinny określać maksymalny okres prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, przy czym okres ten nie może przekraczać ram koniecznych w demokratycznym państwie prawa,
  • konieczne jest opisanie w ustawie procedury umożliwiającej zainicjowanie czynności operacyjno-rozpoznawczych, w tym w szczególności trybu uzyskiwania zgody sądu na niejawne pozyskiwanie informacji. Sąd powinien również decydować, jakie dane oraz jakimi technikami mogą być gromadzone w konkretnym przypadku,
  • konieczne jest opisanie w ustawie zasad wykorzystania oraz niszczenia danych zgromadzonych w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także zagwarantowanie ich bezpieczeństwa przed nieuprawnionym dostępem.  Ustawa powinna przewidywać obowiązek niezwłocznego niszczenia danych niemających znaczenia dla prowadzonego postępowania. Materiały zawierające tajemnice zawodowe (na przykład dziennikarską lub adwokacką) powinny podlegać ponadto niezwłocznemu i komisyjnemu zniszczeniu, jeśli sąd nie uchyli tej tajemnicy,
  • przepisy powinny przewidywać obowiązek informowania osób, na których temat były niejawnie pozyskiwane informacje o tym, że takie działania podjęto. Informacja taka powinna zostać przekazana w rozsądnym czasie po zakończeniu działań operacyjnych, zainteresowana osoba powinna zaś mieć prawo poddania ocenie sądowej legalności stosowania wobec niej wspomnianych działań.

Wspomniany na wstępie projekt ustawy został uchwalony przez Sejm 15 stycznia 2016 roku i jest obecnie przedmiotem prac w Senacie. W tej chwili znajduje się w nim wiele rozwiązań, które nie spełniają standardu konstytucyjnego. Proces legislacyjny się jednak jeszcze nie zakończył i ciągle teoretycznie możliwe jest, że poprawki Senatu usuną obawy krytyków tej regulacji. Będę przyglądać się dalszym pracom nad tym projektem, do czego również każdego zachęcam. Warto wyrobić sobie własny pogląd oraz zabrać głos w toczącej się obecnie dyskusji.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 02/2016

3

Gracjan Pietras

Autor jest adwokatem i wspólnikiem w kancelarii „Doktór Jerszyński Pietras” w Warszawie. www.djp.pl


Dodaj komentarz

Patryk Staśkiewicz napisał(a):

*IMEI, poza tym dobry tekst :)

Dominik Łada napisał(a):

Słusznie, thnx, już poprawione.

max napisał(a):

Wszystkie wymienione przez Ciebie punkty „co powinna zawierać ustawa” ona zawiera. Tak- ta nowa. …i zanim zaczniecie psioczyc na to nowe prawo to pomyślcie o swoich córkach i matkach porwanych albo zastrzelonych przez terrorystę…

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.