iPad jest komputerem

03/08/2016, 10:29 · · · 93

Przez ostatnich kilka lat pojawiło się sporo opinii, że współczesne tablety i smartfony nie są komputerami. Nic bardziej mylnego.

Nasz własny Paweł Okopień nawet wczoraj pisał na ten temat, przy okazji nowej reklamy Apple (wytłuszczenie moje):

Przyznam się, że mam bardzo mieszane uczucia co do nazywania iPada Pro komputerem. Dwa tablety Apple z oznaczeniem Pro rzeczywiście charakteryzują się sporymi możliwościami, ale wciąż iOS nie oferuje oprogramowania znanego z OS X, czy systemów Windows. Wiem, że wielu osobom iPad jako komputer w zupełności by wystarczał, ale sporym problemem jest przyzwyczajenie. Sam poważnie zastanawiam się nad zakupem, któregoś z iPadów Pro i zabieraniem w podróże wyłącznie tabletu.

Po pierwsze, te dwa wytłuszczenia sobie przeczą. Problem wynika z tego, że wielu z nas myśli, że komputerem jest coś, na czym my możemy wykonywać naszą pracę. Bullshit.

Najłatwiej zacząć od Wikipedii:

Mimo że mechaniczne maszyny liczące istniały od wielu stuleci, komputery w sensie współczesnym pojawiły się dopiero w połowie XX wieku, gdy zbudowano pierwsze komputery elektroniczne. Miały one rozmiary sporych pomieszczeń i zużywały kilkaset razy więcej energii niż współczesne komputery osobiste (PC), a jednocześnie miały miliardy razy mniejszą moc obliczeniową.

Skoro komputerem było kiedyś urządzenie, które nie potrafiło nawet stworzyć dobrego arkusza kalkulacyjnego w Excelu, to czy można to nazywać komputerem? Idźmy zatem dalej:

Komputer od typowego kalkulatora odróżnia zdolność wykonywania wielokrotnie, automatycznie powtarzanych obliczeń, według algorytmicznego wzorca zwanego programem, gdy tymczasem kalkulator może zwykle wykonywać tylko pojedyncze działania. Granica jest tu umowna, ponieważ taką definicję komputera spełniają też kalkulatory programowalne (naukowe, inżynierskie), jednak kalkulatory służą tylko do obliczeń numerycznych, podczas gdy nazwa komputer najczęściej dotyczy urządzeń wielofunkcyjnych.

Pamiętam, że istniały kalkulatory ze zmienionym oprogramowaniem, które teoretycznie zamieniały je w komputery. Ograniczone, ale niemniej jednak.

To, co odróżnia współczesne komputery od wszystkich innych maszyn, to możliwość ich programowania, czyli wprowadzenia do pamięci komputera listy instrukcji, które mogą być wykonane w innym czasie.

iPada można oprogramować. Ba! Zrobiono to nawet! iOS-a używamy od 2007 roku. Zadebiutował w iPhone’ie. Czy to oznacza, że on też jest komputerem? Zdecydowanie!

Większość współczesnych komputerów opartych jest na tzw. architekturze von Neumanna (od nazwiska Johna von Neumanna), tj. składa się z trzech typów podstawowych elementów:

  • procesora – podzielonego na część arytmetyczno-logiczną czyli układu, który faktycznie wykonuje wszystkie konieczne obliczenia oraz część sterującą (często obok CPU obecny jest także GPU, czy procesor dźwięku).
  • pamięci RAM – (od ang. Random Access Memory) czyli układy scalone, które przechowują program i dane (umożliwia to m.in. samomodyfikację programu) oraz bieżące wyniki obliczeń procesora i stale, na bieżąco wymienia dane z procesorem
  • urządzeń wejścia/wyjścia – które służą do komunikacji komputera z otoczeniem.

Sekunda, spojrzę tylko pod ekran… Już jestem. Ogłaszam wszem i wobec, że mój iPad ma procesor, ma RAM i ma więcej niż jedną metodę na komunikację z otoczeniem.

Jest zatem komputerem. Tak sam jak iPhone i dokładnie tak samo jak Apple Watch. Oraz zegarki z Android Wear. No i nie zapominajmy o smartfonach z Androidem.


Komputerem nie jest urządzenie, za pomocą którego możemy wykonywać dane zadanie. Definicja komputera jest znana od dawna. Pamiętam mojego pierwszego IBM-a PC XT z 8-bitowym procesorem Intel 8088, taktowanym częstotliwością 4,77 MHz. Megaherztów!!! Nie gigahertzów! Miał DOS-a – system operacyjny, który nie miał środowiska graficznego. Nie potrafił obrabiać zdjęć. Nie potrafił montować filmów. Nie potrafił nawet stworzyć dokumentu Wordowego, bo takowy wtedy nie istniał. Czyli potrafił wykonywać zdecydowanie mniej niż mój iPad, iPhone, a nawet niż Apple Watch, a pomimo tego był komputerem.

Każdy komputer ma inne możliwości. Powiedzenie, że iPad nie jest komputerem, bo nie potrafi zrobić X, to tak jakby powiedzieć, że MacBook nie jest komputerem, bo nie mogę za jego pomocą wyrenderować filmu pełnometrażowego w 8K (bo jego procesor jest za słaby i ma za mało RAM-u). Albo, że nie jest komputerem, bo nie mogę za jego pomocą wrzucić zdjęcia na Instagrama (bo Instagram nie przewiduje takiej możliwości).

Bzdura.

To wszystko są komputery. Kwestią jest tylko dobranie takiego, który odpowiada naszym potrzebom.

93

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.