Mój samochód (macOS) dużo pali, więc usuńmy w nim wskaźnik zużycia paliwa (baterii)

14/12/2016, 14:00 · · · 48

Wczoraj napisałem kilka słów, które wydawały mi się logiczne. Chciałbym za nie przeprosić. Oto one…

Niestety, ta funkcja zniknęła, odkąd pojawiła się beta macOS 10.12.2, prawdopodobnie w wyniku ostatniego #BatteryGate, czyli szeroko raportowanych problemów z czasami pracy na baterii w nowych MacBookach Pro 13″ i 15″ – moje własne doświadczenia znajdziecie tutaj.

Pesymista napisałby, że ten krok to nic innego jak zamiecenie problemu pod dywan. Osobiście podejrzewam, że powód jest zdecydowanie inny i wynika z tego, że większość nie rozumie dokładnie jak ten licznik działa. Dodatkowo, sam widziałem jak wiele osób po godzinie pracy na komputerze pisała, że ich MacBook działa tylko X godzin. Inni robili bardziej rzeczywiste testy, po prostu pracując na komputerze aż „bateria się skończy”. Podejrzewam, że firma w końcu znalazła powód, aby lepiej liczyć ten czas, prawdopodobnie bardziej go uśredniając i założę się, że wkrótce wróci. Jednocześnie uważam, że nie powinni niczego zmieniać i po prostu wytłumaczyć dokładnie jak on działa i dlaczego.

Jordan Kahn opublikował wczoraj kilka ciekawych informacji od Apple:

Apple didn’t have a ton of public information about how the battery life estimations were calculated, but we’ve talked to those in the know to get the scoop on why they’ve decided to remove it entirely following the MacBook Pro battery life concerns.

Our understanding is the reason is due to how the latest low-power processors work when switching between various tasks. The inaccurate ‘time remaining’ predictions were unable to keep up with or provide accurate information for users on the newest machines.

Te „przewidywania” są bardzo przydatne, bo natychmiast pokazują, jeśli coś nam wciąga prąd jak koń dropsy. Co więcej, korzystam z różnych MacBooków od przeszło sześciu lub siedmiu lat i dla mnie zawsze były bardzo dokładne. Ba! Często sporo przekraczałem spodziewany czas pracy.

Apple investigated the battery life complaints extensively over the last couple of weeks and came to the conclusion that batteries in the new MacBook Pros are behaving as expected, according to sources familiar with the investigation.

Drogie Apple, przykro mi to mówić, ale przez ostatnie 9 dni, korzystając jedynie z Safari (3-4 karty) i Tweetbota (który nigdy u mnie nie zużywał dużo prądu), wyładowuję baterię do zera po średnio 5 godzinach. Mówię to na Waszą korzyść, bo raz tylko osiągnąłem 6 godzin, a w pozostałych ośmiu dniach 4-5 godzin. Dodam, że to rzeczywiste czasy jakie osiągałem, poprzez wykończenie baterii do końca. To jest definicja lekkiego używania komputera. Jak odpalam Lightrooma, to nie potrafię osiągnąć więcej niż 2 godziny.

To nie jest normalne. Macie problem, tylko nie chcecie się do niego przyznać.

It’s not necessarily just an issue for the 2016 MacBook Pros, however, but the problem with the inaccurate time remaining estimates in the battery status menu was amplified by the latest processors used in the machines. Modern processors in Apple’s latest MacBooks resulted in the battery life status menu having a hard time keeping up with the CPU when switching between low-power and high-performance modes, which often meant erratic and unreliable predictions.

Jest 2016 rok, mamy rakiety, samojeżdżące samochody, ale Apple nie potrafi poprawić algorytmów, aby były bardziej rzeczywiste? Z góry przepraszam za wulgaryzm, ale w obecnej chwili nie potrafię inaczej.

What. The. Fuck?!?

48

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.