Nie wierzę w AR od Apple

21/03/2017, 16:11 · · · 15

W piątek słuchałem Artura Kurasińskiego na gali Siemens Future Living Award, wczoraj wieczorem czytałem Bloomberga. To były dwa ważne głosy o Apple i poszerzonej rzeczywistości. Nadal jestem jednak Niewiernym Tomaszem. Nie uwierzę w AR od Apple zanim go nie zobaczę.

Wirtualna Rzeczywistość to dla mnie technologia bez przyszłości dla przeciętnego użytkownika. Trudno jest tu mówić o rewolucji. To produkt dedykowany graczom oraz rozwiązaniom B2B. Gogle świetnie sprawdzają się przy prezentacji wizualizacji wnętrza, nauki operacji chirurgicznych na uniwersytetach i wreszcie grania na PlayStation.

Pomysł okularów na razie porzuciło Google, za to Microsoft ma świetne HoloLens będące mieszaną rzeczywistością, ale to również jest produkt biznesowy. Nadal trudno jest mi wyobrazić sobie takie rozwiązanie na rynku konsumenckim. W pełni się też zgadzam z opiniami Kurasińskiego i Gurmana – jeśli ktoś ma to zrobić dobrze, to zrobi to Apple. Tylko, że nie wierzę w pojawienie się takiego urządzenia w tym roku, ani w następnym. Pozostaje też pytanie, czy Apple rzeczywiście jest zdolne jeszcze do przeprowadzania rewolucji.

Nie wierzę w AR w tym roku ponieważ jestem przekonany, że firma intensywnie pracuje nad iPhone’m kolejnej generacji. Jeśli nowy iPhone ma być dopracowany i ma rzeczywiście nieść za sobą znaczące zmiany, to Apple nie zdecyduje się na premierę dwóch urządzeń jednocześnie. Jest to nieuzasadnione marketingowo i ekonomicznie. Argumentem za wprowadzeniem urządzeń AR byłby mało innowacyjny iPhone. Wtedy rzeczywiście miałoby to sens. Kolejny rok byłby natomiast wprowadzeniem drugiej wersji takiego telefonu, czyli czerpaniem profitów z opracowanej konstrukcji. Dlatego najszybciej AR od Apple moim zdaniem pojawić by się mógł w 2019 roku.

Kolejnym argumentem przeciw AR jest kwestia technologii. Apple na rynek wprowadziło już Apple Watch, który nie jest w stanie wytrzymać bardzo długiego i intensywnego dnia na baterii. Druga generacja jest lepsza, ale cały ekosystem wokół zegarka nie rozwinął się tak jak w przypadku iPhone’a. Ten zegarek, choć najlepszy na rynku, wciąż jest dla mnie ułomny. Nadal nie widzę powodów, by na stałe przesiąść się do niego z klasycznego zegarka i nie jestem w tym osamotniony.

Wreszcie ekosystem Apple’a wciąż nie jest gotowy na taką rewolucję, zwłaszcza w wersji globalnej. Siri zna sporo języków, ale nie wszystkie. To zapewne nie jest powód by powstrzymać premierę, ale jednak chciałbym aby nowe produkty były globalnie używalne przynajmniej połowicznie. Apple wciąż musi jeszcze pracować nad mapami, nad bazą transportu publicznego. Gogle AR mogłyby być uzupełnieniem pełnego interfejsu głosowego, a Apple ma problemy z jego szerszą implementacją w Apple TV.

Generalnie rychła premiera gogli AR od Apple przypominać będzie premierę Apple Watch. Wciąż jestem przekonany, że zegarek zadebiutował nieco na siłę pod presją rynku i użytkowników. Jednocześnie i tak AW stał się liderem swojego segmentu. Poszerzona rzeczywistość to fantastyczna wizja, ale jej implementacja musi być przemyślana i udana. Inaczej technologia szybko odejdzie na śmietnik historii.

15

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko