iMagazine

V3 Razr: Bożyszcze ery pre-iPhone – RetroNews nr 02

16/08/2017, 10:00 · · · 4

Nie miała modułu łączności Wi-Fi, kosztowała niebotycznie duże pieniądze, trzymała dość krótko na baterii i wyglądała, jak żaden inny telefon przed nią. To wszystko na dwa lata przed rewolucją, której dokonało na rynku Apple. Przed nastaniem czasów smartfonów i w czasach, gdy w biznesie królem było BlackBerry i Palm.

Nie tylko zdołała z sukcesem osłabić panowanie tych dwóch liderów, ale także zagościła na długo na ekranach Hollywood, stając się synonimem luksusu, na który mogło sobie pozwolić naprawdę niewielu. Już wiecie o jakim modelu telefonu mowa, ponieważ zapewne większość z Was, także o nim marzyła.

V3

Rok dwa tysiące piąty. Motorola wprowadza na rynek model V3 Razr. Telefon z klapką o ultracienkiej, jak na tamte czasy, konstrukcji i niebanalnym wyglądzie. Komputer Świat podsumowuje to słowami 1:

Niemal cała obudowa tego telefonu wykonana jest z metalu (tylko niewielkie jej fragmenty zrobiono z lakierowanego tworzywa). Telefon jest bardzo płaski – z pewnością można nosić go w kieszeni marynarki.

Gdy trzymało się V3 przy uchu, wyglądała z boku, jak wycięta z grubszego kartonu. Wówczas 1,5 cm grubości było wręcz absurdem! Magazyn „Komórka” porównał bryłę V3 do „talii osy”. 2 Słusznie. Posiadała także innowacyjną klawiaturę. W czasach, gdy spora część społeczeństwa korzystała jeszcze z Nokii 3310 (tej pierwotnej, nieokaleczonego modelu z 2017 roku), klawiatura V3:

była nietypowa – niemal idealnie płaska powierzchnia została wykonana z metalu – jedynie jego nacięcia oraz napisy wskazywały, gdzie należy przyciskać klawisze. Ta innowacyjna klawiatura była jednak dość wygodna.

V3 posiadała jeszcze dwa charakterystyczne elementy:

Uwagę zwraca bardzo duży, jasny i wyraźny wyświetlacz o rozdzielczości 176×200 pikseli, który wyświetla obrazy aż w 262 000 kolorów! […] Duże czarne okienko na przedniej klapce sugeruje, że również w tym miejscu możemy się spodziewać dość dużego wyświetlacza. Niestety, w rzeczywistości pomocniczy ekran, który jest przydatny w czasie, gdy klapka telefonu jest zamknięta, zajmuje tylko niewielką część tej powierzchni (około 2×1,6 cm).

V3 najbardziej zasłynęła z faktu, że była właśnie telefonem z klapką. Charakterystyczny gest wyjmowania go z kieszeni marynarki, a następnie otwierania szybkim ruchem ręki, został utożsamiony z niezależnością i luksusem, a tym samym przypisany wyższym klasom biznesowym. Choć taśma łącząca wyświetlacz z płytą główną telefonu często ulegała awariom (przerywała się), żaden inny telefon o takiej konstrukcji, nie wywoływał tylu emocji co V3 w popkulturze. Za emocje przyszło jednak sporo zapłacić:

Bardzo wysoka cena nowej Motoroli, przekraczająca 3000 złotych, z pewnością odstraszy wielu potencjalnych nabywców.[…] To propozycja dla osób, które lubią przedmioty wyróżniające się wyglądem.

fot. Ninja M. via Foter.com / CC BY-NC-SA

Retrospektywa

Na miesiąc przed premierą owianego mityczną sławą, jubileuszowego iPhone 8/Edition/Pro, spekulujemy o jego cenie. Ma kosztować grubo ponad pięć tysięcy złotych. Dziś, tak jak w czasach luksusu V3 Razr, dla wielu osób taka cena będzie totalnie nieakceptowalna. Podobnie, jak cena iMaca Pro, która zapewne w Polsce zatrzyma się na kwocie bliskiej osiemdziesięciu tysięcy złotych.

Trzy tysiące dwieście dziewięćdziesiąt dziewięć złotych, które w dwa tysiące piątym roku trzeba było zapłacić za flagowca Motoroli, dziś nie robi wrażenia. Cena iPhone 7 zaczyna się od trzech tysięcy trzystu czterdziestu dziewięciu złotych. Tak, jak wówczas jest luksusowo. Bardzo luksusowo, z tą różnicą, że iPhone jest już wszechobecny. V3 pozostała jednak synonimem luksusu do dziś, choć kolekcjonerskie egzemplarze tego modelu można nabyć na Allegro za nieco ponad dwieście złotych.

Pamiętam, że Motorola zadbała o najdrobniejszy szczegół w przypadku V3 Razr. W pudełku znajdował się nawet pokrowiec na płaski telefon. Tak sobie myślę, że wówczas także pragnęliśmy coraz mniejszych telefonów. Wykonanych z coraz bardziej wyszukanych materiałów i przy ich okazji, narzekaliśmy dokładnie na te same kompromisy, co dziś: Krótki czas pracy na baterii i wady konstrukcyjne. Minęła ponad dekada, a ten kompromis pozostaje niezmienny.

Moją V3 Razr w kolorze czarnym uwielbiałem. Oparty na Javie system operacyjny Motoroli był bardzo niedoskonały, ale w tamtych czasach na wyświetlaczu obsługującym magiczne 262 000 kolorów, wszystko wyglądało niesamowicie. To były lata eksperymentowania i minimalizowania. Dziś, mam wrażenie, pozostało jedynie to drugie. Nie oczekujmy spektakularnej innowacji w najbliższych latach. Nie będzie jej.

A Wy, jak wspominacie V3 Razr?


PS. Odcinki serii RetroNews będą publikowane w środy, co dwa tygodnie. Zapraszam serdecznie do ich komentowania i udostępniania w mediach społecznościowych, załączając hashtag #retroNews.

Pamiętajcie, że jeśli w Waszych domach również zalegają drukowane perły, zapraszam do wysyłania skanów artykułów, o których chcielibyście abym napisał, na adres: k.kolacz@imagazine.pl.

  1. Komputer Świat, 02/2005, str. 36.
  2. Komórka, 03/2005, str. 40.
4

Krzysztof Kołacz

Pasjonat Apple. Redaktor iMagazine.pl. Test Manager w Miquido. Co-organizer Mobiconf. Mówca publiczny. Perfekcjonista. www.krzysztofkolacz.pl


Dodaj komentarz

Przemyslaw M napisał(a):

V3 to absolutny TOP najfajniejszych telefonów w historii, obok iPhona, Simensa SL45i i Nokii 7650 ;)

Kartusa napisał(a):

V3 jest piękny nawet dziś. Dla mnie pierwszym telefonem, który był synonimem luksusu był Ericsson T28s. Z „aktywną klapką”.

rybak17 napisał(a):

Infalacja zarobiła swoje, te ponad 3000zł w 2005 roku było wiecej warte.

Marko69 napisał(a):

Te 3000zł to na dzisiejsze nawet i ~4500…

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.