O co chodzi z tym całym Apple Pay?

28/09/2017, 11:21 · · · 10

W komentarzach pod tekstem Norberta pojawiło się wiele komentarzy, dlaczego tak bardzo nalegamy na Apple Pay, w końcu jest Blik, można podkleić sobie mini kartę na tyle telefonu. Trzeba jednak pamiętać, że Apple Pay nie kończy się na etapie zbliżenia karty do terminalu. Apple Pay jest w stanie zamienić kartę płatniczą wszędzie.

Apple Pay to wygodny zamiennik karty płatniczej w formie fizycznej. Czyli możemy zapłacić telefonem na stacji benzynowej, w sklepie spożywczym, odzieżowym, wszędzie tam gdzie obsługiwane są zbliżeniowe transakcje kartami płatniczymi. Nie wstukujemy też nigdy PINu, wystarczy, że skorzystamy z Touch ID, a w przyszłości z Face ID, co oczywiście sprawia, że nikt nie podejrzy naszego PINu na przykład z nagrania na kamerze przemysłowej, co zwiększa bezpieczeństwo transakcji. Takiej wygodny nie daje nam karta podklejona pod telefonem. Co więcej oprócz płatności telefonem możemy skorzystać z płatności przez Apple Watch.

Jednak Apple Pay to również wygodne transakcje w internecie. Już system PayU dodał wsparcie dla Android Pay i pewnie, gdy tylko pojawi się Apple Pay takie wsparcie również pojawi się w systemach transakcyjnych na polskich stronach. Oznacza to, że kupując na Allegro, czy w jakimś innym sklepie internetowym nasza płatność będzie ograniczać się do kciuka umieszczanego na przycisku Home, akceptacji przez Face ID, czy dotknięcia odpowiedniego przycisku na MacBooku Pro z Touchbarem. Żadnych kodów sms, logowania się do banku, skrócenie transakcji z 3 kroków do jednego i to dużo szybszego. Dodając do tego autouzupełnianie danych z safari na macOS i iOS zakupy staną się przyjemniejsze.

O wygodę i prostotę tu chodzi. Wygodę i prostotę przy operacjach które wykonujemy codziennie, czasem kilka razy dziennie.



10

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko