3mk NaturalCase, czyli w czym nosić iPhone X

13/11/2017, 13:52 · · · 14

Zawsze powtarzam, że nie lubię etui. Rzadko się zdarza, żebym była z jakiegoś zadowolona. Do tej pory jedyne, które spodobało mi się na tyle, że używałam je dłużej niż tydzień to pancerna X-Doria. Zazwyczaj tył moich dotychczasowych iPhonów był oklejony folią 3D od polskiego producenta 3mk. Folie te może nie chronią przed upadkami, ale sprawiają, że iPhone nie wyślizguje się z ręki i zabezpieczają sprzęt przez zarysowaniem.

Moja niechęć do wszelakich etui trwała dopóki nie dostałam 3mk NaturalCase. Słyszałam o nim już wcześniej, ale nastawiona byłam dość sceptycznie. Zazwyczaj takie mocno przylegające, matowe i bardzo cienkie obudowy odstają przy przyciskach i ekranie, wyginają się i przez to brzydko wyglądają oraz bardzo szybko się brudzą. Dlatego też wolałam pozostać przy foliach i nawet nie rozważałam zakupu tego etui, ponieważ myślałam, że w jego przypadku będzie tak samo. Jednak teraz okazało się, że jednak bardzo się myliłam! W przypadku NaturalCase jest zupełnie inaczej, jakościowo zdecydowanie deklasuje m.in. bardzo popularnego producenta na literę „p”.

Obudowa jest bardzo dobrze spasowana, dobrze przylega, jest bardzo cienka, ale też na tyle sztywna i nierozciągliwa, że nic nie odstaje również przy wyświetlaczu czy przyciskach. Bardzo dobrze przylega przy złączu Lighting i dolnych głośnikach. Mimo iż jest bardzo cienka – ma grubość tylko 0,3 milimetrów – producent zapewnia, że chroni także przed upadkami. Oczywiście nie w takim samym zakresie jak różnego rodzaju pancerne obudowy. Etui używam od tygodnia, noszę telefon w kieszeni jeansów i przez cały ten czas nie uległo żadnym przebarwieniom. Obudowę mam w kolorze białym i nie ma na niej nawet najdelikatniejszej poświaty niebieskiego barwnika od spodni. Producent podaje, że do produkcji używany jest medyczny polipropylen, komponent stosowany w medycynie, który nie reaguje na promienie UV i tym samym nie ulega przebarwieniom. Etui skonstruowane jest tak, że chroni również obiektyw. Jedyne do czego można tu się przyczepić to to, że otwór jest trochę szerszy niż wystająca część aparatu i tym samym między obiektywem, a chroniącą go częścią obudowy tworzy się niewielka wolna przestrzeń, w której może osiadać kurz. Obudowa natomiast nie chroni ekranu. Boki kończą się na równi z początkiem szkła ekranu. Dla niektórych będzie to wadą, bo nie zabezpieczy powierzchni wyświetlacza przed zarysowaniem w przypadku położenia smartfona ekranem do dołu. Dla innych z kolei będzie to zaletą, bo nie przeszkadza i nie ogranicza ruchu palca ślizgającego się po wyświetlaczu.

Najfajniejsze w etui NaturalCase jest to, że nie zaburza ono kształtu iPhone’a i nie posiada żadnych logotypów. Jest bardzo przyjemne w dotyku i nie wyślizguje się z ręki. Dostępne jest w dwóch kolorach: białym i czarnym. Białe prywatnie nazywam „frost white”, bo przez to, że jest matowe i półprzezroczyste kojarzy mi się z płatkiem śniegu.

Etui jest do kupienia w oficjalnych punktach 3mk i u dystrybutorów, których lista dostępna jest na ich stronie.

14

Patrycja Rudnicka

A woman of mystery and power, whose power is exceeded only by her mystery.

iPatrycjaR