Baterie nie działają jak bak paliwa w samochodzie, niezależnie czy są one w iPhone czy jakimkolwiek innym urządzeniu

04/01/2018, 13:00 · · · 35

Oburzenie w sprawie spowalniania iPhone’ów, celem zlikwidowania problemu przypadkowego wyłączania się telefonów, sięga absurdalnych poziomów, pomimo tłumaczenia Apple.

Łatwo jest myśleć, że baterie w naszych telefonach działają na takiej zasadzie jak bak paliwa w samochodzie. Niezależnie ile mamy w nim benzyny, to silnik będzie pracował dokładnie tak samo. Bateria, zależnie od stanu naładowania oraz wieku, nie dostarcza takiej samej ilości mocy. Co więcej, ogromne znaczenie ma również temperatura otoczenia i samego akumulatora. Czynników wpływających na ich zachowanie jest w każdym razie wiele.

Dla przykładu, nowa bateria w typowym iPhonie ma 3.8 V. Ta wartość spada z wiekiem. Na poniższym wykresie możecie zobaczyć porównanie typowych „paluszków” (baterii typu AA) i o ile spada napięcie z wiekiem. Niestety, oś pozioma nie jest opisana, ale nie ma to większego znaczenia – sprawna bateria w iPhonie powinna nie stracić więcej niż 20% swojej całkowitej pojemności w ciągu 12 miesięcy (często tracą mniej niż 10%), a realnie w ciągu dwóch lat. Gwarancja zresztą zapewnia, że baterie te projektowane są na 500 cykli1, do których przeciętny użytkownik dobija w 2 lata. 500 cykli jednocześnie nie oznacza, że bateria jest martwa!

Problem starzejących się baterii dotyczy absolutnie każdego akumulatora, niezależnie od producenta i telefonu, w którym jest zamontowany, czy to Samsung, HTC, Google czy Apple. Według oświadczeń prasowych, wielu producentów nie spowalnia swoich telefonów, ale rezultatem tego jest to, co spotkało „wiele osób” korzystających z iPhone’a 6 i 6S2.

Problem ten nie jest tak widoczny na Androidzie, według niektórych specjalistów, ponieważ te urządzenia nie są uaktualniane do nowszych wersji, które są po prostu dla nich niedostępne. Przy okazji na rynku jest są też znacznie mniejsze ilości flagowców, których użytkownicy mają często większe wymagania od „zwykłych użytkowników”.

W kontrze stoi Apple, który wspiera iOS 11 na iPhonie 6 – telefonie, który został zaprojektowany pod iOS 8, czyli aż cztery wersje wstecz. Te same podzespoły są dzisiaj obciążone przez bardziej rozbudowany system operacyjny, który potrafi i robi więcej, również w tle. Oczywiście nie każda nowa funkcja iOS-a, która działa na iPhonie X, jest dostępna na 6-tce, z powodów sprzętowych, czasami marketingowych, ale również wydajnościowych – po prostu nie działałaby należycie sprawnie lub wymagałaby zbyt dużo od SoC, aby chodziła poprawnie. Do tego wszystkiego dochodzi też optymalizacja iOS-a na starszych urządzeniach, która jest różna od optymalizacji pod nowsze – to wymaga pracy, czasu i zaangażowania, co nie zawsze jest możliwe przy starszych sprzętach, szczególnie pod względem czasu. Rozwiązaniem byłoby spowolnienie rozwoju iOS-a, ale wtedy ludzie narzekaliby, że „Apple nic nie robi”. Jedynym rozwiązaniem jest znalezienie tutaj odpowiedniej równowagi, aby zadowolić większość.

Jeśli chodzi o spowalnianie smarfona przez Apple, to wybrane modele iPhone’a (tylko SE, 6 i 6+, 6S i 6S+, 7 i 7+) nie są spowalniane cały czas. Gdy SoC potrzebuje obciążyć baterię ponad jej fizyczne możliwości, to jego dopiero wtedy włączana jest śluza regulująca jego pracę, aby nie pobrać więcej mocy niż bateria jest w stanie dostarczyć. W przeciwnym wypadku wynika jest jeden: telefon się wyłącza.

Przez ostatnie dni wiele osób ze starszymi smartfonami różnych producentów zgłaszało podobne problemy jak w przypadku iPhone’ów – ich urządzenia nie są spowalniane pod obciążeniem, więc się po prostu wyłączały. Rozwiązaniem problemu była wymiana baterii na nową, tak samo jak w iPhone’ach.

Pozostają nam trzy wyjścia:

  • nie przejmować się wyłączającymi się smartfonami lub ich wolniejszym działaniem,
  • wymienić baterię na nową, aby przywrócić poprawne ich funkcjonowanie,
  • czekać na nową technologię produkowania akumulatorów.

Polecam opcję drugą, bo to jedynie 150 PLN w przypadku iPhone’a.

Na koniec jeszcze podpowiem, że pomimo sprawnej baterii, wasz iPhone może działać wolno. Powodów za tym może być wiele, od mniej niż 10% wolnego miejsca na urządzeniu po uszkodzenie plików systemowych. W takiej sytuacji polecam zrobić pełny, szyfrowany backup, wyzerować telefon, załadować iOS-a na czysto, postawić telefon też na czysto, aby zweryfikować, że działa sprawnie i potem przywrócić backup. To się nie powinno dziać, ale software jest pisany przez ludzi, a Ci robią błędy.

  1. Jeden cykl to na przykład (zaczynając od telefonu naładowanego do 100%) rozładowanie telefonu do 60%, naładowanie go do 100% (czyli naładowanie o 40%), drugie rozładowanie do 40% i ponowne naładowanie do 100% (czyli naładowanie o 60%), co w sumie daje ładowanie na sumę 100%. W skrócie, jeden cykl to suma ładowania akumulatora równego 100%, na przykład 4 razy po 25%.
  2. Tutaj działa efekt skali. Na rynku są setki milionów iPhone’ów, przez co nawet jeśli problem dotyka 1% użytkowników, to są to setki tysięcy urządzeń.


35

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.