iMagazine

Baterie nie działają jak bak paliwa w samochodzie, niezależnie czy są one w iPhone czy jakimkolwiek innym urządzeniu

04/01/2018, 13:00 · · · 33

Oburzenie w sprawie spowalniania iPhone’ów, celem zlikwidowania problemu przypadkowego wyłączania się telefonów, sięga absurdalnych poziomów, pomimo tłumaczenia Apple.

Łatwo jest myśleć, że baterie w naszych telefonach działają na takiej zasadzie jak bak paliwa w samochodzie. Niezależnie ile mamy w nim benzyny, to silnik będzie pracował dokładnie tak samo. Bateria, zależnie od stanu naładowania oraz wieku, nie dostarcza takiej samej ilości mocy. Co więcej, ogromne znaczenie ma również temperatura otoczenia i samego akumulatora. Czynników wpływających na ich zachowanie jest w każdym razie wiele.

Dla przykładu, nowa bateria w typowym iPhonie ma 3.8 V. Ta wartość spada z wiekiem. Na poniższym wykresie możecie zobaczyć porównanie typowych „paluszków” (baterii typu AA) i o ile spada napięcie z wiekiem. Niestety, oś pozioma nie jest opisana, ale nie ma to większego znaczenia – sprawna bateria w iPhonie powinna nie stracić więcej niż 20% swojej całkowitej pojemności w ciągu 12 miesięcy (często tracą mniej niż 10%), a realnie w ciągu dwóch lat. Gwarancja zresztą zapewnia, że baterie te projektowane są na 500 cykli1, do których przeciętny użytkownik dobija w 2 lata. 500 cykli jednocześnie nie oznacza, że bateria jest martwa!

Problem starzejących się baterii dotyczy absolutnie każdego akumulatora, niezależnie od producenta i telefonu, w którym jest zamontowany, czy to Samsung, HTC, Google czy Apple. Według oświadczeń prasowych, wielu producentów nie spowalnia swoich telefonów, ale rezultatem tego jest to, co spotkało „wiele osób” korzystających z iPhone’a 6 i 6S2.

Problem ten nie jest tak widoczny na Androidzie, według niektórych specjalistów, ponieważ te urządzenia nie są uaktualniane do nowszych wersji, które są po prostu dla nich niedostępne. Przy okazji na rynku jest są też znacznie mniejsze ilości flagowców, których użytkownicy mają często większe wymagania od „zwykłych użytkowników”.

W kontrze stoi Apple, który wspiera iOS 11 na iPhonie 6 – telefonie, który został zaprojektowany pod iOS 8, czyli aż cztery wersje wstecz. Te same podzespoły są dzisiaj obciążone przez bardziej rozbudowany system operacyjny, który potrafi i robi więcej, również w tle. Oczywiście nie każda nowa funkcja iOS-a, która działa na iPhonie X, jest dostępna na 6-tce, z powodów sprzętowych, czasami marketingowych, ale również wydajnościowych – po prostu nie działałaby należycie sprawnie lub wymagałaby zbyt dużo od SoC, aby chodziła poprawnie. Do tego wszystkiego dochodzi też optymalizacja iOS-a na starszych urządzeniach, która jest różna od optymalizacji pod nowsze – to wymaga pracy, czasu i zaangażowania, co nie zawsze jest możliwe przy starszych sprzętach, szczególnie pod względem czasu. Rozwiązaniem byłoby spowolnienie rozwoju iOS-a, ale wtedy ludzie narzekaliby, że „Apple nic nie robi”. Jedynym rozwiązaniem jest znalezienie tutaj odpowiedniej równowagi, aby zadowolić większość.

Jeśli chodzi o spowalnianie smarfona przez Apple, to wybrane modele iPhone’a (tylko SE, 6 i 6+, 6S i 6S+, 7 i 7+) nie są spowalniane cały czas. Gdy SoC potrzebuje obciążyć baterię ponad jej fizyczne możliwości, to jego dopiero wtedy włączana jest śluza regulująca jego pracę, aby nie pobrać więcej mocy niż bateria jest w stanie dostarczyć. W przeciwnym wypadku wynika jest jeden: telefon się wyłącza.

Przez ostatnie dni wiele osób ze starszymi smartfonami różnych producentów zgłaszało podobne problemy jak w przypadku iPhone’ów – ich urządzenia nie są spowalniane pod obciążeniem, więc się po prostu wyłączały. Rozwiązaniem problemu była wymiana baterii na nową, tak samo jak w iPhone’ach.

Pozostają nam trzy wyjścia:

  • nie przejmować się wyłączającymi się smartfonami lub ich wolniejszym działaniem,
  • wymienić baterię na nową, aby przywrócić poprawne ich funkcjonowanie,
  • czekać na nową technologię produkowania akumulatorów.

Polecam opcję drugą, bo to jedynie 150 PLN w przypadku iPhone’a.

Na koniec jeszcze podpowiem, że pomimo sprawnej baterii, wasz iPhone może działać wolno. Powodów za tym może być wiele, od mniej niż 10% wolnego miejsca na urządzeniu po uszkodzenie plików systemowych. W takiej sytuacji polecam zrobić pełny, szyfrowany backup, wyzerować telefon, załadować iOS-a na czysto, postawić telefon też na czysto, aby zweryfikować, że działa sprawnie i potem przywrócić backup. To się nie powinno dziać, ale software jest pisany przez ludzi, a Ci robią błędy.

  1. Jeden cykl to na przykład (zaczynając od telefonu naładowanego do 100%) rozładowanie telefonu do 60%, naładowanie go do 100% (czyli naładowanie o 40%), drugie rozładowanie do 40% i ponowne naładowanie do 100% (czyli naładowanie o 60%), co w sumie daje ładowanie na sumę 100%. W skrócie, jeden cykl to suma ładowania akumulatora równego 100%, na przykład 4 razy po 25%.
  2. Tutaj działa efekt skali. Na rynku są setki milionów iPhone’ów, przez co nawet jeśli problem dotyka 1% użytkowników, to są to setki tysięcy urządzeń.
33

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.

morid1n

Dodaj komentarz

Bentos napisał(a):

Byłoby wszystko fair gdyby Apple pozwalał bezproblemowo wrócić do starego softu.

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

To kolejny kompromis – starsze wersje nie są bezpieczne dla użytkowników. A większość niestety kompletnie tego nie rozumie.

Robssson napisał(a):

chcesz powiedzieć że nowe systemy są wypuszczanie tylko po to by telefon stał się bezpieczniejszy??? Chyba tylko Ty to rozumiesz…. może nas oświeć

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Nie, nie tylko.

andig89 napisał(a):

Mogliby wprowadzać łatki bezpieczeństwa również na stary soft. Robią to z macOS’em to czemu i nie z iOS’em? Tu nie chodzi o to czy się da, tylko o to czy się chce.

mef napisał(a):

Aferą i skandalem nie jest fakt spowalniania, a braku informacji na ten temat. Tutaj ma miejsce próba tłumaczenia zupełnie czegoś innego i skierowania dyskusji w inną stronę.

MiL napisał(a):

Większych bzdur nie słyszałem.

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Komentarz bez żadnej wartości.

Ive Appleseed napisał(a):

To przeczytaj jeszcze 8 razy może coś zrozumiesz.

mello21century napisał(a):

„Problem ten nie jest tak widoczny na Androidzie, według niektórych specjalistów, ponieważ te urządzenia nie są uaktualniane do nowszych wersji, które są po prostu dla nich niedostępne”

a co to ma do spowalniania, lub nie, urządzenia? Czy to znaczy, że trzeba spowolnić urządzenie, jak ma się nowszy soft? Chyba to tak nie działa

mello21century napisał(a):

Dodam jeszcze że „stare” jak i „nowe” androidy nie są spowalnianie, i nie ma informacji że padają jak muchy po roku, dwóch. Normalnie (jak na swoj wiek i OS) działają. Może częściej trzeba je tylko ładować bo bateria już tak nie trzyma.
Nie ma także informacji, że dwuletni(spowolniony) iPhone, działa znacznie dłużej, niż dwuletni sprzęt konkurencji(który nie ma „zaciągniętego hamulca”)

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Mój Nexus się po prostu wyłącza. Zazwyczaj przy 40-50% baterii.

„Przez ostatnie dni wiele osób ze starszymi smartfonami różnych producentów zgłaszało podobne problemy jak w przypadku iPhone’ów – ich urządzenia nie są spowalniane pod obciążeniem, więc się po prostu wyłączały.”

to nie do końca tak – mój iPhone 6 Plus był jednocześnie spowolniony i dodatkowo wyłączał się na mrozie.

JacekZG napisał(a):

Kupujemy Porsche. Takie podstawowe. Model Boxter, 2 litry 300 KM. Po przekroczeniu np: 100 tysięcy kilometrów, aby przypadkiem silnik nie uległ awarii, dla dobra klientów soft ogranicza moc auta o połowę, do 150 KM (tak samo mniej więcej jak mój iPhone 6s plus). Znajdzie się chętny na takie auto. Powyższy przykład można odnieść do prawie wszystkich rzeczy użytkowych. Telewizor po 2 latach wyświetla ciemniejszy obraz, aby się ekran nie wypalił. Odkurzacz ssie z połową mocy itd. To wszystko dla dobra klientów. Problem jest wg mnie nie w tym, że tak mogłoby się dziać, a w tym, że np to ja chciałbym decydować czy tak ma być, czy nie. Problem jest w tym, że Apple takie rzeczy ukrywając zwyczajnie oszukuje swoich klientów. I jeszcze jedno. Jestem bardzo ciekaw jak wyglądałby Pana, Panie Wojtku wpis gdyby to dotyczyło Samsunga? Apple zaczyna iść drogą Nokii. Jesteśmy wielcy i nic nam się nie stanie. Nokia też była wielka. Dzisiaj jej nie ma.

Daniel Radomski napisał(a):

Polejcie mu, bo dobrze pisze :)

Pablo napisał(a):

Kupujemy to porshe czy jaki kol wiek inny samochód i po 4 -5 latach mamy problem z odpaleniem auta, zwłaszcza gdy jest zimno. Biadolimy, że producent nas oszukuje bo nie powiedział, że akumulator może sie po prostu zużyć? Czy kupujemy nowy i dalej jeździmy?

Rokn napisał(a):

ale to nie o to chodzi że baterie się starzeją tylko że ktoś obniża ci taktowanie procesora w twoim telefonie…. w rzeczonym samochodzie producent nie obniża Ci maksymalnej szybkości bo akumulator masz coraz słabszy…. czytaj ze zrozumieniem…

Pablo napisał(a):

Obniża ale robi to tylko w określonych sytuacjach kiedy wydajny baterii spada poniżej 80% a alternatywa było bu całkowite wyłączenie się urządzenia

Kamil napisał(a):

Napięcie baterii nie spada z wiekiem, załączona ilustracja odnośnie baterii aa pokazuje spadek napięcia związany z samoczynnym rozładowaniem baterii. Napięcie znamionowe aktualnie używanych akumulatorów to 3,8 V a zakres pracy to od ok. 3,6 V do 4,2 V, gdzie 3,6 V to rozładowany akumulator a 4,2 V w pełni naładowany, te wartości nie zmieniają się z wiekiem. Podczas starzenia zmieniają się chwilowe spadki napięcia pod obciążeniem np. Nowy, naładowany akumulator o napięciu 4,2 V bez obciążenia, po obciążeniu 1 A będzie miał napięcie 4,0 V, zużyty akumulator przy takim samym obciążeniu będzie miał napięcie 3,8 V albo mniej w zależności od zużycia. Ten właśnie efekt występuje w wyłączającym się iPhone, napięcie spada chwilowo poniżej 3,6 V. Kiedyś można to nawet sprawdzić w logach: Ustawienia -> Prywatność -> Analityka, były tam logi o napięciu słabej baterii.

Radek napisał(a):

Dodaj swój komentarz…Kupiłem ostatnio IPhone 8 i aż się boję co będzie w nim z baterią, bo jak na razie to działa krócej niż mój 4 letni 5s przy tych samych niemal zastosowaniach. Być może trochę więcej się bawię, a być może bateria jeszcze się sformatuje, ale jeżeli nic się nie zmieni to tragedia1 jakaś konstrukcyjna, że nowy telefon nie dociąga 6h przy włączonym ekranie to co będzie z czasem? Spowolnią mi, żeby w ogóle działał czy będę musiał ładować co 2h, chyba że okaże się że obejmie mi to gwarancja, ale nie wiem jak to wygląda w tej kwestii, jak słabe muszą być wyniki, żeby wymienili akumulator, wie ktoś może?

Pablo napisał(a):

Bo oczywiście to są takie same urządzenia. Ten większy ekran to nie pobiera więcej energii? 6 godzin przy włączonym ekranie to mało??

Radek napisał(a):

Wiem, że IP8 i IP5s to nie są te same urządzenia, a większy ekran musi pobierać więcej prądu, ale po pierwsze to jako klient właśnie ze względu na coraz słabsze działanie baterii i zbyt wolną pracę zdecydowałem się na wymianę telefonu. Po drugie napisałem to w kontekście zmniejszania wydajności, bo co mi z potężnego A11 Bionic jak bateria już na starcie jest nie wystarczająca i znika w oczach to co będzie za rok? Odpowiedź chyba znamy Apple cofnie mnie w rozwoju i przywróci mi IP 5s! Nie wiem czy 6h na włączonym ekranie to dużo czy mało, w specyfikacji jest 13h internetu, a mi po odłączeniu od ładowania, odsłuchaniu dwóch wiadomości na whatsapp i odpowiedzeniu na nie oraz szybkim przejrzeniu twittera zrobiło się 90%! Rozumiem, że teraz ładowanie indukcyjne i telefon będzie się ciągle doładowywał, bo tak owe akcesorium zamierzam dokupić, ale uważam jednak, że Apple przesadziło z tak małą pojemnością baterii w tak potężnym telefonie i pewnie za jakiś czas znowu się to odbije na użytkownikach obniżoną wydajnością lub innymi dolegliwościami.

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Ile masz procent na koniec dnia jak rano zdejmiesz z ładowarki?

Radek napisał(a):

Na razie jak powyżej napisałem chcę porządnie sformatować baterię, bo naiwnie liczę, że to pomoże i dotychczas jest tak, że ładuję w dzień do pełna, ale potem w nocy leży, więc nie mogę w tej chwili podać ile mam na koniec dnia. Widzę jednak, że będzie nie wystarczająco, a jakimś super wymagającym użytkownikiem nie jestem, wiem że są osoby znacznie bardziej intensywnie korzystające z telefonu niż ja. Zresztą napisanie, że bateria jest na zbliżonym poziomie do IP7 w materiałach zamiast podania pojemności mówi też samo za siebie, po prostu dali malutki akumulator jak do takiego sprzętu i to znowu za jakiś czas da o sobie znać jak IOS 12 czy 13 będzie chciał wyciągnąć więcej z super procesora A11.

mrjacob909 napisał(a):

I z jakiej korzystasz sieci? Ja miałem takie spadki jak mi się w Play przełączał z nadajnika na nadajnik (pomagało ręczne ustawienie sieci).

Radek napisał(a):

NJU Mobile, ale nigdy nie miałem takich problemów na IP 5s, chyba że coś mieli po przywróceniu z iCloud i drenuje baterię, jeszcze poobserwuję sytuację przez kilka dni, ale jako klient, który kupił telefon za ponad 3tyś. zł to jak na razie jestem skrajnie nie zadowolony, bo mogłem nadal tkwić przy 5s i też by dawał radę. Obawiam się, że tym razem to nie będzie telefon na 4 lata, choć żeby nie było, że tylko krytykuję to takie rzeczy jak sam wygląd, nowy przycisk home czy genialne głośniki bardzo mi się podobają i wszystko było by super, gdyby nie ta nieszczęsna bateria!

Robssson napisał(a):

obiecali Ci w preferencyjnej cenie x-kę??? Nie obrażaj czytelników informując ich że baterie się starzeją bo to oczywista oczywistość i każdy o tym wie. Chodzi o całkiem inny problem a mianowicie o taki że nie życzę sobie by ktoś modyfikował mi urządzenie za które zapłaciłem nie małe pieniądze bez mojej zgody… pod płaszczykiem troski o mój telefon, zwłaszcza że jest po gwarancji. Jeżeli nowe systemy nie będą pracowały poprawnie na starszych telefonach to niech dadzą możliwość zatrzymania się na jakiejś konkretnej wersji lub wprowadzą możliwość powrotu do wcześniejszej wersji. Sorry ale to jak dla mnie jest dalej w 80% TELEFON a nie urządzenie do wszystkiego…
Prawda jest coraz brutalniejsza dla Appla że powoli wykruszą się „obrońcy za wszelką cenę” do których do niedawna też należałem i trzeba będzie czegoś więcej niż tylko co roku wypuszczanie „zwykłych” zabawek dla nabijania kasy…

tompol napisał(a):

Bardzo dobrze napisane i wytłumaczone, normalni ludzie zrozumieją – niestety Ci, którzy wiedzę o świecie czerpią z fejsa i memów, nadal będą wiedzieć swoje. Zresztą widać to po komentarzach. Mam prośbę, żeby nie powielać i nie przyciągać na iMagazine większą ilość debili niż normalni użytkownicy są w stanie znieść, możecie wyłączyć możliwość komentowania. W dzisiejszych czasach to niepotrzebne. Najlepsze, że można napisać 100 razy, że Apple o tym informowało, że każda bateria działa tak samo, że zwolnienie nie działa cały czas, tylko w określonych sytuacjach, itp, itd, – a matoł od memów i tak nie zrozumie i będzie głosił w „social media” dalej brednie.

andig89 napisał(a):

Hmmm… cóż za wspaniałe rozumowanie. Nie podoba się krytyka? Uniemożliwić ją ludziom! Jak mi się nie podoba Twoja paplanina, to mam blokować Twoje komentarze? No i ta kultura! Mmmm… Odezwała się prawdziwa elita…

Tak BTW. To do ilu procent Apple obniża taktowanie zanim poinformuje mnie, że bateria jest do wymiany, a nie że mój tel. jest zepsuty? No tak… nie poinformuje i pewnie będzie obniżać tak długo, aż telefon stanie. Mój stary złomek przynajmniej się wyłącza co daje mi poszlakę – bateria pada, czas ją wymienić. Gdyby nie to, mógłbym spokojnie stwierdzić, że telefon jest uszkodzony, bo swoje już przeżył. Ba! Nadal mam podejrzenia, że moduł GSM na 3G masakruje baterie. Dzięki obniżonemu taktowaniu w nowym modelu mógłbym dłużej go używać, co bym sobie chwalił, ale jednocześnie totalnie bym zgłupiał i szukał po omacku problemu. Tak tak, zawsze można w ciemno wymienić baterię, bo przecież forsa kwitnie mi w doniczce i nie przeszkadza mi wymienianie elementów na chybił trafił. Aaa… no tak, przecież normalny użytkownik z wymianą baterii idzie do serwisu, bo jest zbyt głupi, żeby zrobić to samemu…

Niesamowite jak proste problemy u Apple rosną do rozmiarów absurdalnych, nie do przeskoczenia. Apple jak komuna – wie lepiej co jest mi potrzebne. Dobrze, że mi kompa nie wyłączają jak nie zjem śniadania 😛.

mef napisał(a):

A jednak na najwiekszego matola wychodzisz ty, bo nie rozumiesz, ze nie chodzi o to co robili, ale ze o tym nie informowali.

Ive Appleseed napisał(a):

Wojtek brawo!
Może kogoś oświeci jak przeczyta ze zrozumieniem.

Kinimod napisał(a):

To wszystko jest prawda. Mój wniosek jest jeden – na naukę nigdy nie jest za późno. Żeby było jasno: mówię tu o niedouczonych hejterach :)
Mnie zastanawia z kolei fakt że to wszystko zostało nagłośnione jedynie w odniesieniu do iPhone’ów a co z iPadami ?? Tam iOS11 nie reguluje częstotliwości?
Ja bym chciał również wymienić baterię w Air2 :)

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Nie „regulują” iPadów.