iMagazine

OWC USB-C Travel Dock – złącza zawsze pod ręką

09/04/2018, 16:52 · · · 2

Wraz z wprowadzeniem na początku 2015 roku 12-calowego MacBooka USB-C stał się głównym portem komunikacyjnym urządzenia. Ta forma złącza może bowiem wszystko, a dzięki odpowiedniemu adapterowi od OWC nawet podstawowy MacBook jest w stanie obsłużyć wiele urządzeń peryferyjnych jednocześnie.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 03/2018


Dock do komputera kojarzy się przede wszystkim z pracą stacjonarną, gdy jednym kablem podłączamy laptopa do monitora, dysków, sieci i innych urządzeń. Tak pracowałem kilka lat temu, korzystając z docka OWC podpinanego do złącza Thunderbolt. Obecnie we wszystkich komputerach Apple ujednolicono dostępne złącza i każdy z nich ma przynajmniej jeden port USB-C (w przypadku MacBooków Pro jest on w standardzie Thunderbolt). To znacznie upraszcza dobór akcesoriów i zwiększa ich uniwersalność, zwłaszcza że z tego standardu korzystają też producenci PC oraz smartfonów. Dock przydaje się nie tylko na biurku, ale i w bardziej mobilnej pracy – pozbawienie MacBooków starszych typów złącz bywa wciąż ograniczeniem nie do przeskoczenia, choćby na prezentacji. OWC wprowadziło do oferty urządzenie, które nie dość, że znosi niektóre ograniczenia wynikające z małego zróżnicowania gniazd, to ponadto zajmuje na tyle mało miejsca, że z powodzeniem może towarzyszyć nam na co dzień.

owc-travel-dock-1

Wzornictwo OWC od dawna pozostaje niezmiennie surowe i funkcjonalne. USB-C Travel Dock nie jest tu wyjątkiem, boki zrobiono z matowego aluminium (w kolorze srebrnym, szarym, złotym bądź różowozłotym), natomiast góra i dół to odporny na zarysowania plastik. Na spodzie znalazły się też cztery gumowe nóżki, które mają zapobiegać przesuwaniu się na stole, ale z uwagi na małą wagę urządzenia nie spełniają do końca swojej funkcji. Dock ma na stałe wpięty krótki przewód USB-C – wolałbym, by jednak dało się go odczepić, to ułatwiłoby transport i zapobiegło trwałemu uszkodzeniu urządzenia w przypadku przełamania kabla. Na bokach znalazły się dwa porty USB-A 3.1, pełnowymiarowe HDMI oraz czytnik kart SD. Nie zabrakło też pojedynczego wejścia USB-C służącego do podłączenia ładowarki bądź innego urządzenia. Porty są rozmieszczone w odpowiedniej odległości od siebie, nie wyobrażam sobie sytuacji, w której podłączenie do jednego z nich urządzenia uniemożliwiłoby skorzystanie z sąsiedniego gniazda.

owc-travel-dock-2

Złącze USB-C może dostarczyć na wyjściu moc do 60 W, czyli niemal tyle, co zasilacz 13-calowego MacBooka Pro (mający 61 W mocy wyjściowej), ale sporo mniej niż ten dodawany standardowo do większego, 15-calowego modelu (ten ma 87 W). Przepinanie kabla ładowarki z docka do komputera w celu szybszego naładowania go będzie więc konieczne tylko w przypadku ostatniego z wymienionych MacBooków. Porty USB-A w standardzie 3.1 gen. 1 obsługują transfer z prędkością do 5 Gb/s, należy jednak pamiętać o tym, że z ich możliwości skorzystamy w pełni dopiero w przypadku MacBooków Pro mających porty USB 3.1 gen. 2 o przepustowości do 10 Gb/s. 12-calowy MacBook ma USB-C w standardzie 3.1 gen. 1, co oznacza, że maksymalną prędkość transferu uzyskamy jedynie przy podłączeniu urządzenia do jednego z portów USB-A docka. Czytnik kart SD obsługuje standard UHS-II, który jest obecnie najszybszym z dostępnych na rynku rozwiązań. HDMI 2.0 pozwala natomiast na transmisję obrazu w 4K (w rozdzielczości 4096 × 2160 pikseli), z odświeżaniem 30 Hz i w 24-bitowej głębi kolorów. Ponownie ograniczeniem jest wyłącznie port komputera, do którego podłączymy dock. Gdybym miał wskazać, czego brakuje w urządzeniu, to byłby to jeszcze jeden port USB-C – obecnie korzystam przede wszystkim z dysków z takim złączem, standard ten staje się zresztą coraz popularniejszy.

Na co dzień port USB-C służy mi zazwyczaj do podpinania ładowarki, ale w momencie, gdy muszę coś zaprezentować bądź przerzucić dane z fizycznego nośnika ze starym USB-A, pojawia się problem. Travel Dock go rozwiązuje, pozwala mi jednocześnie mieć zgrabny, pozbawiony sporadycznie wykorzystywanych portów komputer, a jednocześnie oferuje kompatybilność z obecnymi na rynku standardami. W stosunku do oferowanych możliwości jest też dość tani – Apple w tej cenie oferuje jedynie adapter na USB-A oraz HDMI.


Ocena iMagazine: 5/6 5/6

2

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
@gracjangkToma Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Toma
Gość
Toma

Wolałbym mieć te porty w macu niż biegać z łapkiem w torbie gdzie obok telepie się adapter „ludzkich” portów.

@gracjangk
Gość
@gracjangk

Posiadam i polecam. Bardzo kompaktowy, złącza dobrze rozplanowane, nie grzeje się tak jak poprzedni hub, który oddałem (Setechi). Szybki transfer z karty. Jedyną wadą jest ładowanie 55W jeśli ma się 15″ Macbooka, mam 13″ więc nie odczuwam tej różnicy.