Tenda nova – MW6

23/08/2018, 17:19 · · · 3

nova MV6 jest zestawem trzech routerów w technologii Mesh, która odgrywa w tym wszystkim najważniejszą rolę. Dzięki zastosowaniu trzech urządzeń możemy stworzyć sieć Wi-Fi w obiekcie o powierzchni do 600 m kwadratowych. Robi wrażenie, prawda?


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 06/2018

Doczekaliśmy się takich czasów, w których bezprzewodowy dostęp do internetu dla naszych sprzętów elektronicznych, jest tym, czym dla nas, ludzi, jest tlen. One po prostu bez tego nie mogą już funkcjonować. Inteligentny dom, monitoring, telewizor, lodówki zamawiające brakujące produkty online, automatyczne kosiarki i odkurzacze. Mógłbym tak wymieniać do końca tego numeru iMagazine, ale się z trudem powstrzymam. Myślę, że taki obraz domu XXI wieku, jaki Wam nakreśliłem, daje do myślenia. Przecież każde z wyżej wymienionych urządzeń musi być w jakiś sposób wpięte do jednego, zintegrowanego systemu sieci. Przy dużym metrażu i przy ciągle powiększającej się liczbie sprzętów, które wymagają dostępu do sieci, taki system okazuje się jednym z najważniejszych elementów domu. Każdy z nas wie, że nie ma nic bardziej denerwującego niż brak zasięgu, martwe punkty i jakiekolwiek przerwy, które doprowadzają do szaleństwa. Wyjść z takiej sytuacji jest kilka. Dobry router, transmitery sieci albo, jeśli instalacja na to pozwala, to po prostu połączenia przewodowe. Wszystkie rozwiązania były już przeze mnie testowane, ciągle jednak natrafiałem na jakieś problemy i waliłem głową w mur.

Raczej nie zajmuję się testami innych rzeczy niż te związane w jakimś stopniu z muzyką, ale w tym numerze robię wyjątek. Do naszej redakcji trafił produkt firmy Tenda, który w wielu przypadkach może okazać się zbawiennym i idealnym rozwiązaniem. Patrząc na sam opis urządzenia, od razu wiedziałem, że nova MW6 świetnie sprawdzi się w mojej przestrzeni i być może w końcu rozwiąże wszystkie problemy, które napotykałem. Zacznijmy od samego wytłumaczenia, czym właściwie jest rozwiązanie od firmy Tenda. nova MV6 jest zestawem trzech routerów w technologii Mesh, która odgrywa w tym wszystkim najważniejszą rolę.

W pudełku znalazłem trzy nieco większe kostki Rubika i już chciałem się brać za układanie, ale zorientowałem się, że każda ze ścian jest biała i dałem sobie spokój.

Dzięki zastosowaniu trzech urządzeń możemy stworzyć sieć Wi-Fi w obiekcie o powierzchni do 600 metrów kwadratowych. Robi wrażenie, prawda? Bardzo byłem ciekawy, jak ten zestaw sprawdza się w praktyce. W pudełku znalazłem trzy nieco większe kostki Rubika i już chciałem się brać za układanie, ale zorientowałem się, że każda ze ścian jest biała i dałem sobie spokój. Minimalistyczne podejście do tematu, bo poza bielą na urządzeniach widnieje tylko, ledwo zauważalny napis „nova” oraz mała dioda LED. Bardzo dobrze, bo im mniej, tym lepiej. Szybko się przekonałem, że cały projekt o nazwie nova taki właśnie ma być. Bardzo prosty, przejrzysty, nierzucający się w oczy, a przede wszystkim skuteczny. Spód naszej kostki Rubika jest jedynym miejscem, gdzie cokolwiek się dzieje, ale nie spodziewajcie się zbyt wiele. Chodzi mi jedynie o dwa porty Gigabit Ethernet (LAN i WAN) oraz złącze zasilania. Koniec, to tyle, jeśli chodzi o opis samego wyglądu systemu nova i dla mnie to idealne rozwiązanie. Żadnych wystających i szpecących anten, brak tych wielkich świecących diod, które czasami mogą służyć za lampkę nocną. Cytując klasyka: „A na co to komu?”. Strasznie mi się podobało, jak bawiąc się w aplikacji Tenda, znalazłem nawet opcję wyłączenia tej miniaturowej diody. Taki szczegół, ale bardzo to doceniam i szanuję.

W ten oto sposób sprytnie udało mi się przejść do wspomnianej aplikacji, bo ona jest mózgiem i najważniejszym elementem układanki. Od niej zaczynamy konfigurację naszej nowej sieci Wi-Fi i kolejny raz muszę Was rozczarować. Nie bardzo mam o czym pisać, ponieważ ta operacja była tak skomplikowana, że przez chwilę myślałem nawet o tym, żeby ją zlecić swojemu kotu. Niezwykle prosty system przypominał mi nieco te, które znam z rozwiązań Multiroom, tylko teraz było jeszcze prościej i szybciej. Po zainstalowaniu darmowej aplikacji „Tenda Wi-Fi” zarejestrowałem się i zabrałem do konfiguracji. Teraz opiszę moją sytuację i to, jak zaadaptowałem nova MW6 w moim pseudodomu. Piszę pseudo-, bo jest to 120-metrowy czworak z 180imetrowym ogrodem. Niestety, nie mieszkam w 600-metrowym pałacu i nie mogłem w pełni sprawdzić tego, czym tak chwali się Tenda, ale z drugiej strony, ta przestrzeń to zdecydowanie za mało na jeden nawet bardzo dobry router.

Niestety nie mieszkam w 600-metrowym pałacu i nie mogłem w pełni sprawdzić tego, czym tak chwali się Tenda, ale z drugiej strony, ta przestrzeń to zdecydowanie za mało na jeden nawet bardzo dobry router.

Wcześniej stosowałem transmiter sieci, jednak ich działanie nie było zadowalające. Z racji wyprowadzenia się na wieś skazany byłem na niestabilną sieć LTE, która płatała mi figle. Najlepiej działała, kiedy router stał na górze, gdzie miałem najlepszy zasięg, niestety wtedy problemem okazała się centrala Fibaro, która była za daleko od zamka GerdaLock i nie zawsze się z nim łączyła. Teraz dzięki nova MW6 cała sieć została zbudowana trochę inaczej. Centrum dowodzenia jest na górze w „moim” pokoju, gdzie do routera z kartą SIM podpięta kablem LAN jest pierwsza kostka nova. Po uruchomieniu aplikacji przeszedłem przez ten niezwykle prosty proces konfiguracji, gdzie krok po kroku, w polskim języku, prowadzony byłem za rączkę, jak na spacerku. Ten polski język w aplikacji, to wymaga jeszcze aktualizacji. Wiadomo, „Polska język, trudna język i tłumaczenia niektórych kwestii wywołują uśmiech na twarzy. Niewątpliwie jednym z największych plusów tego zestawu jest właśnie prostota instalacji, która sprowadzona została do mistrzostwa świata. Każda następna kostka nova po podłączeniu do prądu odnajduje bazę i konfiguruje się w ciągu kilku sekund absolutnie sama. Wtedy w naszej aplikacji pokazuje się cała siatka stworzonej przez nas sieci i poszczególne kostki możemy nazwać tak, jak pokoje, w których się znajdują. U mnie była to baza, czyli gabinet, łazienka i salon. Ustawione w taki sposób kostki pozwoliły mi idealnie pokryć cały dom i teraz nie ma miejsca, gdzie nie miałbym pełnego zasięgu Wi-Fi, łącznie z całym ogrodem. Dodatkowo w salonie do kostki podpięta jest centrala Fibaro, co rozwiązało moje wcześniejsze problemy z połączeniami z zamkiem GerdaLock. W aplikacji i na diodzie LED w urządzeniu, dzięki trzem różnym kolorom, widzimy, jaką jakość połączenia udało nam się uzyskać. Niestety, nie wiedzieć czemu, kolory z aplikacji i z urządzenia się nie pokrywają. W aplikacji mamy zielony, żółty, czerwony, a na urządzeniu niebieski, żółty i czerwony. Myślę, że warto to poprawić, aby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania. Najważniejsza jest informacja, że u mnie każde urządzenie uzyskała najlepszą jakość połączenia. Panel administratora w aplikacji zbudowany jest bardzo intuicyjnie i to, co w klasycznym routerze często przerastało laika, teraz dostępne jest dla każdego. W ustawieniach możemy zarządzać wieloma funkcjami, od najbardziej banalnych, takich, jak ustawienie hasła i nazwy sieci Wi-Fi, przez ustawianie DHCP (daje nam możliwość wyboru spośród trzech zakresów adresów wewnętrznych), aż po zaawansowane reguły sieciowe i routing. W prosty sposób możemy stworzyć oddzielną sieć dla gości, ustawić kontrolę rodzicielską i uruchomić harmonogram resetowania routerów. Bardzo fajna i przydatna funkcja, gdzie ustawiamy godzinę, najlepiej nocną, o której następuje ponowne uruchomienie systemu. Warto dodać, że możemy włączyć opóźnienie ponownego uruchomienia, jeśli router wykryje ruch w sieci powyżej 3 KB/s.

W aplikacji znajdziemy praktycznie wszystko to, co w klasycznym routerze, ale podane w dużo ładniejszym i praktyczniejszym stylu. Niczym ziemia jadalna podana na designerskim talerzu w restauracji z gwiazdą Michelin.

Wcześniej nie miałem styczności z technologią Mesh i muszę przyznać, że to zbawienne rozwiązanie. Płynne przełączanie się między routerami sprawia, że nawet przez chwilę nie odczuwamy utraty połączenia, a martwe strefy po prostu nie istnieją. nova MW6 wyposażona jest również w system Wave2 MU-MIMO, dzięki czemu może komunikować się z wieloma urządzeniami bezprzewodowymi w tym samym czasie. To znaczne usprawnienie wydajności sieci Wi-Fi w porównaniu z tradycyjnymi routerami. Urządzenie zapewnia pełną przepustowość podłączonym urządzeniom w paśmie 2,4 GHz i 5 GHz. Dodatkowo Beamforming kształtuje sygnał Wi-Fi w stronę podłączonych urządzeń, co poprawia zasięg i jakość sieci bezprzewodowej. Podsumowując, muszę przyznać, że Tenda MW6 jest jednym z takich urządzeń, które zostanie ze mną. Myślę, że to najlepsza rekomendacja, kiedy sprzęt po testach nie wraca już do dystrybutora. Nareszcie, po 3 latach od wprowadzenia mam system spełniający wszystkie moje oczekiwania i rozwiązujący dotychczasowe problemy z siecią. Mimo niestabilnego połączenia LTE uzyskuje całkiem niezłe wyniki na mojej wsi, a granice pobierania około 40 Mbps wcześniej były dla mnie nieosiągalne.

Ocena: 5/6

 



3