Koogeek O1EU – HomeKitowa listwa zasilająca

03/10/2018, 12:07 · · · 6

Koogeek już kilka razy pozytywnie mnie zaskoczył swoimi produktami. Ich akcesoria działające z HomeKit testuję regularnie w iMagazine i jeszcze ani razu nie trafiłem na coś słabego.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 09/2018


Teraz trafił do mnie produkt, na który czekałem bardzo długo. Urządzenie genialne w swojej prostocie i ogólnym pomyśle. Jak to powiedział redakcyjny kolega Krzysiek Kołacz: „Jest to najprostszy i najtańszy sposób na wejście w świat HomeKit”.

Teraz trafił do mnie produkt, na który czekałem bardzo długo. Urządzenie genialne w swojej prostocie i ogólnym pomyśle. Jak to powiedział redakcyjny kolega Krzysiek Kołacz:  „Jest to najprostszy i najtańszy sposób na wejście w świat HomeKit”.

Koogeek O1EU to listwa zasilająca, która ma gniazdka sterowane z HomeKit. Listwa ma kabel o długości 1,5 m, na którego końcu mamy trzy oddzielnie, sterowane z HomeKit gniazdka oraz trzy porty USB, które niestety nie są sterowane. Listwa jest w kolorze białym i jest trochę większa niż standardowe. To dlatego, że nad każdym gniazdkiem mamy przycisk do ręcznego uruchomienia gniazdka oraz diodę sygnalizująca działanie każdego z gniazdek. Na dole znajdują się gumowe nóżki, które skutecznie zapobiegają przesuwaniu, gdy leży ona na podłodze. Całość wykonana ze świetnej jakości plastiku z bardzo fajnym kablem. Do wykonania nie ma się jak przyczepić.

Całość wykonana ze świetnej jakości plastiku z bardzo fajnym kablem. Do wykonania nie ma się jak przyczepić.

Same gniazda są standardzie Typ F i pozwalają na podłączenie urządzeń o mocy maksymalnie 3000 W. Pewnie nie zdajacie sobie nawet sprawy, że w Europie używamy dwóch różnych typów gniazdek, Typ E i Typ F, a one nie są wcale takie same. Typ E to gniazdo z dwoma otworami (na przewód fazowy i neutralny) oraz jednym bolcem umieszczonym pomiędzy nimi na przewód uziemienia ochronnego. Typ ten stosuje właśnie w Polsce oraz we Francji, w Belgii, w Czechach i na Słowacji. Typ F zaś to tzw. niemieckie gniazdko. To gniazdo z dwoma otworami oraz umieszczonymi po bokach sprężynującymi blaszkami dla uziemienia ochronnego. Gniazda te są używane w Niemczech i reszcie Europy, a także w niektórych krajach pozaeuropejskich.

Czy jednak powinniśmy się tym przejmować? W większości przypadków nie. To dlatego, że większość producentów stosuje w swoich urządzeniach wtyczki zgodne z oboma standardami. W najgorszym przypadku nie będziemy mieli uziemienia, co w przypadku większości elektroniki nie jest dużym problemem, do czasu, kiedy nie przydarzy nam się gwałtowna burza.

Oczywiście na takie zdarzenia listwę wyposażono w komplet zabezpieczeń. Mamy zabezpieczenie przed zwarciem, ochronę przed wysokim napięciem, zabezpieczenie przed przegrzaniem, ochronę przed przepięciami i ochronę przed zbyt dużym poborem mocy. Nie miałem ich okazji niestety – bądź na szczęście – przetestować, pozostaje mi ufać, że skoro została dopuszczona do sprzedaży w Europie, to znaczy, że spełnia wszystkie normy.

Mamy też trzy gniazda USB, jak wspomniałem, nie są one sterowane z HomeKit, ale pozwalają naładować każde iUrządzenie. Dwa porty dają prąd o natężeniu 1 A, a trzeci 2.1 A. Ten ostatni sprawdzi się przy ładowaniu iPada, z czym radzi sobie całkiem dobrze.

Listwa doda się do HomeKit jako trzy niezależne gniazdka, każde sterowane oddzielnie.

Samo dodawanie listwy do HomeKit to oczywiście bajka. Na spodzie oraz w instrukcji mamy kod dodawania i wystarczy go zeskanować w aplikacji Dom. Listwa doda się do HomeKit jako trzy niezależne gniazdka, każde sterowane oddzielnie. Jedynym problemem, na jaki możecie natrafić, jest obsługa połączeń Wi-Fi – działa jedynie w paśmie 2,4 GHz. Jeśli Wasza sieć działa tylko w paśmie 5 GHz, to nie podłączycie listwy do swojego domu. To może być spore ograniczenie, choć z drugiej strony większość domowych routerów pozwala na stworzenie dwóch sieci dla obydwu częstotliwości. Za to połączenie przez Wi-Fi, a nie Bluetooth powoduje, że listwa w HomeKit działa zdecydowanie szybciej. Naciśnięcie przycisku w aplikacji praktycznie bez opóźnienia przenosi się na fizyczne włączenie lub wyłączenie danego gniazdka.

Połączenie przez Wi-Fi, a nie Bluetooth powoduje, że listwa z poziomu HomeKit działa zdecydowanie szybciej. Naciśnięcie przycisku w aplikacji praktycznie bez opóźnienia przenosi się na fizyczne włączenie lub wyłączenie danego gniazdka.

Teraz znów muszę ponarzekać na HomeKit, listwą możemy sterować z natywnej aplikacji Dom lub każdej innej napisanej dla HomeKit. Jeśli jednak chcemy skorzystać z dodatkowej funkcji, jaką jest monitorowanie poboru mocy, to musimy się udać do aplikacji od firmy Koogeek – ta na szczęście jest całkiem udana. Jeśli chodzi o pobór mocy, możemy zobaczyć ten aktualny, ale też w ujęciu dziennym lub miesięcznym. To może się przydać. Appka od producenta pozwala także na zrobienie aktualizacji softu w tym przedłużaczu z rozgałęziaczem. Robiliście kiedyś aktualizację softu w przedłużaczu? Ja już tak!

Oczywiście, jak w przypadku wszystkich urządzeń HomeKit, aby mieć dostęp do nich spoza domu lub mieć możliwość automatyzacji w domu, trzeba mieć Apple TV lub iPada jako domowy hub. Taki urok HomeKit.

Po dwóch tygodniach z listwą uważam, że to produkt idealny.

Po dwóch tygodniach z listwą uważam, że to produkt idealny. Po pierwsze niezawodny, raz podłączony ponad dwa tygodnie temu działa sprawnie cały czas, a nie zawsze z urządzeniami HomeKit tak jest. Po drugie przydatny, każdy w domu ma taką listwę, teraz mamy jej wersję smart. Możemy podłączyć lampkę, wentylator i żelazko. Wszystkim sterować zdalnie i monitorować pobór mocy, przy okazji ładując iPada. Po trzecie świetnie wykonany i po czwarte tani, bo kosztuje 299 złotych, a w promocji nawet 249 złotych. Co mogę powiedzieć – ocena iMagazine 6/6 i mocny kandydat do gadżetu roku iMagazine 2018.

Sprzęt do testów użyczył dystrybutor mobidick.pl.


Ocena iMagazine: 6/6 6/6

6

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek. Prowadzący blog http://ipod.info.pl oraz zastępca redaktora naczelnego @imagazinepl.

norbertcala