iMagazine

Jak zdalnie zapanować nad redesignem iMagazine?

18/02/2019, 13:13 · · · 7

Jeśli czytaliście iMag Weekly to może nawet wiecie, kim jestem? Człowiekiem siedzącym w Irlandii i stukającym w klawiaturę, który dba, żeby strona iMagazine działała i wyglądała. Planując zbliżającą się zmianę szaty gracznej, cały zespół uznał, że najlepiej będzie, jeśli będę pracować wraz z Mateuszem Giletą, odpowiedzialnym za skład magazynu.

Starcia kodera z grafikiem nie zawsze idą jak po maśle. Często każde ma inną wizję na dany element, inne priorytety w głowie, a czasem też i inne nazwy na te same elementy. Kluczem do sprawnego działania jest komunikacja (i cierpliwość). Wymiana maili nie zawsze jest wydajna, a tłumaczenie czegoś słowami też potrafi sprawić trudność. Ile to razy już napisałam, że coś jest z prawej, a myślałam o lewej? Ile razy Mateusz w mailu musiał spytać, co konkretnie mam na myśli? No i ile to wszystko trwało? Maila jest przecież tak łatwo odłożyć na później, szczególnie jeśli robi się kilka rzeczy na raz. Te „problemy” to coś na kształt codzienności w pracy zdalnej, można się przyzwyczaić, ale można też spróbować skorzystać z dostępnych narzędzi, żeby sobie (i swojej pracy) pomóc.

Dominik zaproponował spróbowanie WebEx od Cisco, narzędzia, które skupia się na rozmowach wideo, chociaż oferuje sporo więcej. Z najważniejszych dla nas funkcji, WebEx pozwala na udostępnianie ekranu podczas spotkań, łącznie z przejmowaniem myszki i możliwością klikania po komputerze drugiej osoby. A organizacja takich „spotkań” jest banalnie prosta i szybka — wystarczy wysłać maila lub udostępnić link. Fakt, że WebEx dostępny jest praktycznie wszędzie (aplikacje na telefony z iOS i Androidem, aplikacja na Windowsa i MacOS oraz możliwość otwarcia po prostu w przeglądarce) pozwalał na skontaktowanie się w praktycznie każdych warunkach. Poza momentami, gdy któreś z nas po prostu nie miało czasu.

Praktyka

Sprawa wygląda tak: ja mam swoją wizję na stronę, a Mateusz ma parę pomysłów. Mi się podoba kilka rozwiązań z magazynu, ale jest też kilka miejsc, w których coś bym zmieniła. Możemy próbować sobie tłumaczyć na przykładzie konkretnego magazynu, pisząc „przejdź do tej i tej strony i zerknij na ten element, zrobiłabym to tak, że tu dała taki font w takim kolorze, a tam zrobiła coś takiego (tu link do dribble)”, możemy też włączyć aplikację WebExa i zrobić to o wiele szybciej.

Mateusz otwiera magazyn, przechodzimy strona po stronie, a ja w międzyczasie na czacie wysyłam link do inspiracji. Na udostępnionym ekranie oboje widzimy to samo. Zawsze wiemy, o którym elemencie mówi drugie i momentalnie możemy się też skonfrontować, wyrazić wątpliwości i przedyskutować alternatywy. Później ekran udostępniam ja, pokazuję Mateuszowi, co już zrobiłam. Mam otwartą aplikację WebExa, przeglądarkę i edytor kodu, więc podczas rozmowy mogę też na bieżąco przymierzać omawiane koncepcje. Możliwość przejęcia myszki przez osobę, z którą rozmawiam, przyspiesza pracę. Mateusz rysuje kółeczka na moim ekranie, pokazując, że „o tu bym widział to i tamto”. I od razu wiem. Mimo dzielących nas kilometrów, których jest czterocyfrowa liczba, współpracujemy, jak byśmy siedzieli przy jednym biurku.

Co powinniście wiedzieć o WebEksie?

Produkt stworzony przez Cisco jest czymś więcej niż tylko komunikator – łączy w sobie o wiele więcej. Jest jak internetowa sala konferencyjna, do której dostęp mamy o każdej porze dnia i nocy. Możemy nadrobić wiadomości na czacie, wiadomo, przejrzeć planowane spotkania i (co chyba najważniejsze) obejrzeć zapis poprzednich rozmów. Przydaje się to przy nieregularnym rytmie dnia, przy wyjazdach czy po prostu przypadkach, gdy są problemy z łącznością. Chociaż na same problemy z łącznością WebEx ma swój sposób – do rozmowy pozwala się „wdzwonić” na spotkanie korzystając ze zwykłej rozmowy telefonicznej z konkretnym numerem.

Zapis takiej wideokonferencji przydaje się też, gdy po prostu chcemy obejrzeć ją jeszcze raz, by spisać najważniejsze przemyślenia czy na spokojnie przyjrzeć się czemuś, co było udostępnione na ekranach.

Dla większości redakcji iMagazine dostępność na platformach nie jest specjalnie ważna, wszyscy tam przecież mają iOS na telefonie i MacOS na laptopach. A ja? Mam dość starego Androida i komputer z Windowsem. Aplikacja jest wszędzie i poza niewielkimi różnicami, używa się jej tak samo. Fakt, że cały WebEx działa również w przeglądarce, pozwala nawet na skorzystanie „na szybko” z urządzenia kogoś innego – wystarczy się tylko zalogować na własne konto.

A z ciekawostek, WebEx pozwala zalogować na to samo konto na różnych urządzeniach, by wejść do tej samej rozmowy. Tym sposobem mogę wszystko oglądać na dużym ekranie komputera, ale rozmawiać przy pomocy telefonu i wbudowanej w nim kamery.

Więc kiedy efekty?

Większość rzeczy udało nam się już ustalić, znamy efekt, który chcemy osiągnąć. Na pewno już bliżej niż dalej, ale nic konkretnego Wam jeszcze nie obiecam. Na pewno będzie ładniej i szybciej.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Cisco. Pamiętajcie, że można korzystać z darmowej wersji próbnej Cisco Webex Teams

7

Angelika Borucka

Koduję, gram w gry i oglądam horrory. A do tego wszystkiego używam Windowsa.


7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
7 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
hmmmmAngelika BoruckaMikołajMaciejJendrek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sebastian
Gość
Sebastian

Czekam niecierpliwie na efekty. A potem biedna Angela będzie mogła zacząć używać lepszych narzędzi :)

ydc99
Gość
ydc99

Poprawna forma nazwy listu elektronicznego to „e-mail” lub potocznie „mejl”. Patrz uchwała ortograficza nr 7 Rady Języka Polskiego: http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=79:zapis-nazwy-listu-elektronicznego&catid=43&Itemid=59

Maciej
Gość
Maciej

Kogo to obchodzi? Nie uczyli, że język jest piękny wtedy gdy tworzą go wszyscy ludzie?

hmmmm
Gość
hmmmm

Kogo to obhodzi? Nie óczyli, rze jenzyk jest pienkny wtedy gdy twożom go wrzyscy lódzie?

Jendrek
Gość
Jendrek

Już po tytule wiadomo, że będzie artukuł sponsorowany o łebeksie.

Mikołaj
Gość

A pamiętaliście o dostępności?
#a11y