Huawei w jeszcze większych tarapatach. Kolejne firmy ograniczają współpracę

23/05/2019, 09:50 · · · 6

Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że sprawa Huawei, będzie oznaczała spore wyzwanie dla chińskiego producenta, ale może przynieść mu także liczne korzyści. Teraz wygląda to jak tonący w szybkim tempie statek. Ze współpracy z Huawei wycofują się kolejne firmy, między innymi ARM i Panasonic.

Na chwile obecną wygląda na to, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy Huawei przestanie działać na globalnych rynkach. Po zawieszeniu współpracy pomiędzy Google i Huawei, nastąpiły kolejne działania ze strony innych firm. Najpierw Intel i Qualcomm ograniczyły współpracę, chwile później dołączył też ARM. Choć ARM to firma brytyjska zdecydowała się zerwać współpracę z Huawei, a to oznacza, że kolejne urządzenia tego producenta nie będą mogły wykorzystywać tej architektury. Procesory ARM wykorzystywane są jednak nie tylko w smartfonach, ale też routerach i innych urządzeniach sieciowych, w tym sprzętach IoT. Złe wiadomości dla Huawei dotarły także z Japonii – firmy Softbank i KDDI zapowiedziały, że nie będą sprzedawać nowych telefonów od chińskiego producenta. Także pracownicy Panasonica otrzymali wewnętrzną notkę o wstrzymaniu transakcji z Huawei.

Oczywiście cała sprawa może rozejść się po kościach i za chwile Huawei dojdzie do porozumienia z rządem amerykańskim. Wśród informacji, które pojawiają się w mediach, są też te w których pozostawiono właśnie furtkę na takie negocjacje. Wydaje się jednak, że po tej sytuacji, nawet jeśli Huawei będzie funkcjonował normalnie, to większość osób, a przede wszystkim firm będzie się dwa razy zastanawiać nim podejmie decyzję o współpracy z Huawei. Wszak smartony to tylko część biznesu Huawei. Znacznie istotniejsze jest to, co firma robi na rynku B2B – oferując superkomputery dla uczelni i specjalistycznych jednostek, serwery i rozwiązania z zakresu infrastruktury IT, po które chętnie sięgają na przykład polskie szpitale, a wreszcie infrastrukturę komunikacyjną, na której opierają się operatorzy telefoniczni.

Huawei stał się światową potęgą IT i to w bardzo szybkim tempie. Cały świat w tym pomógł i to często bez większego zastanowienia. Niskie, często wręcz dumpingowe ceny, potężny PR i marketing. Pozycja Huawei na świecie nie byłaby możliwa bez wsparcia chińskiego rządu. Trudno jednoznacznie stwierdzić na ile kwestia bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych jest poważna, a na ile jedynie pretekstem ze strony administracji Trumpa. Nie brakuje jednak na przestrzeni ostatnich miesięcy zatrzymań różnych przedstawicieli firmy, także w Polsce.

Huawei to jedno, ale jest też jeszcze cały szereg innych chińskich firm, które prężnie działają na rynku technologicznym i wszystkie w jakimś stopniu są zależne od tamtejszych władz. Z drugiej strony, trudno sobie wyobrazić, aby chiny nie zdecydowały się na poważną akcję odwetową. Na niej może bardzo ucierpieć Apple, ale też globalna produkcja w państwie środka. W końcu większość światowych gigantów, w jakiś sposób korzysta z chińskich zasobów.

Bez dwóch zdań można mówić tu o konflikcie dwóch światowych mocarstw. Nie zanosi się na to, aby wynikło z tego coś dobrego. Choć z drugiej strony ograniczenie wpływu Chin i przerzucanie produkcji zarówno do Stanów Zjednoczonych, jak i Europy powinno wyjść nam na dobre. To jednak już sprawy gospodarczo-polityczne, a nie technologiczne.



6

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko