iPadOS Beta 2 – pierwsze wrażenia

19/06/2019, 10:22 · · · 26

Pierwsza beta iOS 12 nas wszystkich kompletnie rozpuściła. Otrzymaliśmy wtedy w zasadzie w pełni działającą wersję iOS-a 12, które była jedynie sukcesywnie uzupełniana o nowe funkcje i drobne zmiany. Niestety, w tym roku nie jest tak wesoło.

To beta

Tak, wiem. To beta. Spodziewałem się bugów i problemów, i dlatego nie instalowałem bety 1. Spodziewałem się też problemów w drugiej becie i nie zawiodłem się. Nie piszę tego, aby narzekać, ale chciałem zwrócić na to uwagę, bo niestabilny system dla wielu osób nie jest do zaakceptowania, szczególnie jeśli jest to ich główne narzędzie pracy.

Co (mi) nie działa:

  • Memoji Stickers czasami się ładują w Wiadomościach, ale częściej nie;
  • Share Sheet raz działa wzorowo, a raz nie;
  • klawiatura ekranowa raz się pojawia prawidłowo, czasami nieprawidłowo, a czasami w ogóle jej nie ma;
  • SpringBoard lubi respringi, a w nocy cały iPad mi się zrestartował bez powodu;
  • Shortcuts mają kilka drobnych problemów;
  • Ulysses działa jakby chciał, a nie mógł,
  • nie wyświetlają się rozmowy w Wiadomościach obsługiwanych bezpośrednio z powiadomienia,
  • inne rzeczy, których nie spisałem i nie zapamiętałem.

Na ogół odradzam instalowania bety 2. Sam poważnie zastanawiam się, czy przypadkiem nie wrócić do iOS 12.

Pierwsze wrażenia

iPadOS 13 wprowadza na tyle wiele nowości w kwestii obsługi systemu operacyjnego, zarówno w kwestii edycji tekstu, jak i multitaskingu, że w pierwszych godzinach czułem się prawie jak Joey z Przyjaciół na zajęciach z programowania. Wszystko jest podobne, ale na tyle nieznacznie inne, że pamięć mięśniowa psuła mi płynność niektórych działań.

Dla przykładu, okno SlideOver teraz nie można wysunąć poza ekran (czyli schować/wyrzucić) poprzez gest na jego górnym pasku – trzeba skorzystać albo z brzegu okna, albo z dolnej belki. Przy okazji dowiedziałem się, że ze SlideOver korzystam na tyle rzadko, że w App Switcherze dla tego widoku nie mam zbyt wiele aplikacji, ale być może, przez zwiększoną wygodę przełączania się pomiędzy aplikacjami w SlideOver, zacznę z niego częściej korzystać.

Sam multitasking niby niewiele się zmienił, ale możliwość otwierania wielu okien tego samego programu otworzy nowe możliwości przed wieloma użytkownikami. Jednocześnie zdałem sobie sprawę z tego, że wraz ze wzrostem możliwości multitaskingu, moja potrzeba na iPada z większym ekranem również wzrosła. Niestety, model 12,9-calowy jest tragicznie nieergonomiczny dla mojego workflow. Gdyby chociaż miał wbudowany stojak, jak Surface Pro, który tak bardzo ułatwia życie. Smart Keyboard nie jest dla mnie rozwiązaniem, bo (1) jest za droga, a (2) nie lubię na niej pisać odkąd ponownie odkryłem smak prawdziwych klawiatur. Prawda jest jednak taka, że nawet na 13,3-calowym MacBooku Pro korzystam z funkcji włączania aplikacji na pełny ekran, z czego z kolei prawie nigdy nie korzystam na swoim 32-calowym monitorze podłączonym do hackintosha. Są chwile, w których kusi mnie, aby wrócić do mniejszego rozmiaru iPada, aby wybić sobie z głowy wykorzystywanie go zamiast MacBooka, ale niestety Apple nie ma w ofercie 8 do 9-calowego iPad Pro, z Face ID oraz ekranem Liquid Retina.

Dark Mode okazał się wyjątkowo świetny, chociaż ma nadal kilka kosmetycznych bugów, szczególnie w Mailu. Doceniłem go wczoraj po ciemku, przede wszystkim dlatego, że wszechobecna biel nie wypalała mi gałek ocznych i mogłem z większą swobodą korzystać z iPada w łóżku, obok już śpiącej Iwony. Oczywiście największym przekleństwem jest brak oferowania ciemnych motywów przez zdecydowaną większość stron internetowych na świecie. Pozostaje mi zaprosić Was na łamy iMagazine po zachodzie słońca, bo dodaliśmy wsparcie (proszę, zgłaszajcie mi ewentualne bugi na Twitterze, abym szybciej na nie reagował) dla Dark Mode już kilka tygodni temu. Działa pod Safari dla iOS/iPadOS 13, Safari dla Mac i pod Firefoxem 67 lub nowyszym dla Windows/Mac (w razie problemów polecam wyczyścić cache).

iPadOS 13 wprowadził nowy rodzaj klawiatury – pływającej, maleńkiej, znanej z iPhone’a. Próbowałem z niej wczoraj korzystać, przesuwając ją do prawego brzegu ekranu, aby obsługiwać ją kciukiem, ale bardzo szybko zrezygnowałem z tego pomysłu. Nie wiem, dla kogo wymyślono tę funkcję, ale sama klawiatury wygląda po prostu słabo, co jest mniejszym problemem niż kompletny brak ergonomii tego rozwiązania. Być może na większy sens przy innym sposobie wykorzystywania iPada lub na innym rozmiarze ekranu. W każdym razie moim pierwszym skojarzeniem było, że jej implementacja jest bardzo „nie-Apple-owa”.

Bardzo cieszy mnie fakt, że iOS/iPadOS na swoją 13. rocznicę będzie umiał to, co potrafiły wszelkie DOS-y, Windowsy, System 9-tki, OS X-tki i wiele więcej od swoich pierwszych wersji […]

Spędziłem też trochę czasu w aplikacji Home, sprawdzając możliwości automatyzacji moich HomeKitowych akcesoriów, ale poza jedną zmianą, nie zauważyłem niczego, co odmieniłoby mi życie. To może się zmieni, gdy zaprzęgnę nowe Shortcuts. Swoją drogą, w nowej odsłonie tej aplikacji, kompletnie nie wiem gdzie szukać listy wszystkich dostępnych funkcji i kategorii. Tak, można skorzystać z wyszukiwarki, ale autentycznie nie wiem, jak wyświetlić listę wszystkiego, co jest dostępne dla użytkownika – lubię w ten sposób szukać inspiracji. Niestety, na głębsze testy przyjdzie mi poczekać do oficjalnej wersji iOS 13 dla iPhone’a (bety nie planuję na nim instalować), bo większość moich pomysłów wymaga właśnie smartfona, a nie iPada.

Bardzo cieszy mnie fakt, że iOS/iPadOS na swoją 13. rocznicę będzie umiał to, co potrafiły wszelkie DOS-y, Windowsy, System 9-tki, OS X-tki i wiele więcej od swoich pierwszych (a przynajmniej znacznie wcześniejszych) wersji, czyli naturalniej zarządzać plikami. Już mi się to wczoraj przydało i zamiast tradycyjnie udać się do Maca, zrobiłem to, co musiałem, bezpośrednio na iPadzie.


Zapowiada się ciekawa jesień i nie mogę się doczekać przyszłości iPada, ale jednocześnie jestem sfrustrowany brakiem sensownych akcesoriów dla tego urządzenia, które pozwoliłyby mi korzystać z niego, tak, jak chcę. Smart Keyboard jest ciekawą opcją, ale jest zbyt skomplikowane i nieporęczne, przez to, że łączy funkcję klawiatury ze stojakiem. Alternatywy, jak chociażby Brydge, po prostu robią z iPada MacBooka, co też mi nie odpowiada. Szczerze, to najbardziej podoba mi się rozwiązanie Microsoftu w tej kwestii – klawiatura magnetycznie doczepiana, a stojak w obudowie. Podejrzewam, że bliżej końca roku będę rewidował swoje workflow i ewentualnie wprowadzał do nich poprawki, być może również sprzętowe.

A tymczasem polecam cierpliwość i poczekanie na publiczną betę 2 lub 3. Tak, pierwsza publiczna prawdopodobnie pojawi się w ciągu 2-3 tygodni, ale patrząc na stan deweloperskiej bety 2, to wstrzymałbym się jeszcze chwilę.

26

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.