iMagazine

Porządki u Apple – koniec MacBook Air II i MacBook 12

09/07/2019, 19:35 · · · 14

Letnie porządki Apple są pewną niespodzianką. Zmian oczekiwaliśmy, jednak dopiero na jesieni z rzekomą prezentacją MacBooka Pro 16. Blisko dwa tygodnie po informacji o odejściu Johna Ive’a wreszcie doczekaliśmy się upraszczania portfolio produktowego na miarę Steve’a Jobsa. Pożegnaliśmy legendę starego MacBooka Air. Czas najwyższy.

Jeszcze wczoraj portfolio komputerów przenośnych Apple było mocno zagmatwane. Do wyboru mieliśmy taniego MacBooka Air drugiej generacji, bez wyświetlacza Retina, z konstrukcją z 2010 roku. Komputer z 10 letnim designem. Był też 12-calowy MacBook, 13-calowy nowy MacBook Air oraz MacBook Pro bez dotykowego paska (Touch Bar) i Touch ID oraz MacBook Pro z takowym w dwóch przekątnych. W sumie 5 różnych rodzajów komputerów z różnymi dodatkowymi wariantami. Oczywiście jak spojrzymy na portfolio innych producentów to garstka. Dla Apple to dużo. Można było się w tym pogubić, zwłaszcza w sektorze teoretycznie „entry level” – stary Air, MacBook 12”, MacBook Air 2018, czy może podstawowy MacBook Pro. Teraz jest to nieco jaśniejsze.

Oczywiście najtańszym komputerem w ofercie Apple jest iPad. I nie mówię tu nawet o wariancie Pro, czy Air. Dla zwykłego użytkownika do domowego, kanapowego użytku iPad za 1599 zł to w pełni satysfakcjonujący komputer.

Natomiast w ofercie tradycyjnych notebooków Apple oferuje teraz MacBooka Air jako swój podstawy model, później już są warianty MacBooka Pro. Szkoda jedynie, że choć najtańszy Pro zyskał Touch Bara to nie dostał dwóch dodatkowych portów Thunderbolt 3. Brak podwójnych portów z dwóch stron to niestety spora niedogodność, zwłaszcza, po tym gdy Apple zrezygnowało z Magsafe takie porty są ułatwieniem.

Jest jednak porządek i przejrzystość oferty za które przez laty Apple było cenione. Wierzę, że na jesieni podobnie sprawa będzie wyglądać z iPhone’ami gdzie w oficjalnym portfolio nie znajdziemy już sprzętów z fizycznym przyciskiem Home.

Osobiście nieco mnie dziwi fakt, że Apple stawia na Touch Bar. Spodziewałem się, że pożegnamy go, a Touch ID zastąpi Face ID. Niestety firma brnie w to rozwiązanie. Być może wewnętrze badania pokazują jednak, że to rozwiązanie jest dobrze oceniane przez użytkowników. Nie tak jak krytycznie oceniam go ja czy Wojtek. Ja w teorii korzystam z niego na co dzień, w praktyce wcale, a zamiast autoryzacji przez Touch ID, częściej autoryzuje płatności zegarkiem.

Po MacBook 12 raczej nikt nie będzie płakał. Choć jestem fanem jego kompaktowości to patrząc na satysfakcję użytkowników, wiem niestety, że jego wydajność to bardzo słaby punkt nie taniego urządzenia. Niestety jeszcze cztery lata temu, opcją dla niego był właśnie przestraszały konstrukcyjnie MacBook Air II generacji. Szkoda, że Apple nie pokusiło się o to aby to jednak MacBook 12 był MacBookiem Air, a obok niego pojawił się jeszcze wariant 14-calowy. To byłoby ciekawe rozwiązanie. Mamy teraz tylko 13-calowego Aira. Znów ultraprzenośnym komputerem staje się iPad, który może być uzupełnieniem mocniejszego komputera stacjonarnego.

Za to łezka w oku kręci się na wieść, że ten przestarzały, 10-letni MacBook Air wreszcie znika z oficjalnej oferty Apple. Urządzenie nie było w żaden sposób promowane, ale było dostępne w sklepie. Było też wabikiem na Apple u różnych resllerów dzięki bardzo atrakcyjnej cenie względem reszty komputerów z logo nadgryzionego jabłka. MacBook Air II generacji to komputer, który dla wielu był wejściem w świat macOS. U mnie był moim drugim komputerem Apple w życiorysie i główną maszyną do pisania przez 4 lata. Czas jednak nie stoi w miejscu. Jednak jego następca zdecydowanie nie ma w sobie już tego, czegoś. MacBooki Air I i II wyznaczały standardy. To były komputery, które wprowadziły na rynek cały szereg ultrabooków u konkurencji.

Zdecydowanie dobrze, że odświeżenie to przyszło jeszcze w sezonie wakacyjnym w ramach promocji Back to School. Oferta komputerów Apple jest teraz bardziej czytelna, co powinno odbić się też na wynikach finansowych spółki. Oczywiście sam mam pewien głód nowości oferujących nowy design, innowacje czy po prostu ustawiającym w szeregu konkurencje. Ale zdaje sobie sprawę, że tak właściwie takim urządzeniem jest zeszłoroczny iPad Pro. To w końcu na nim piszę ten tekst w pociągu, a MBP leży na biurku. To jest dziś najważniejszy komputer mobilny w ofercie Apple i o tym trzeba pamiętać.

14

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko