Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Apple wydało oświadczenie w sprawie Tencent i Safari

Apple wydało oświadczenie w sprawie Tencent i Safari

20
Dodane: 5 lat temu

Apple w nocy wydało oficjalne oświadczenie w sprawie Safari, funkcji Fraudulent Website Warning i Tencent, o której wspominałem wczoraj rano.

Apple protects user privacy and safeguards your data with Safari Fraudulent Website Warning. A security feature that flags websites known to be malicious in nature. When the feature is enabled, Safari checks the website URL against lists of known websites and displays a warning if the URL the user is visiting is suspected of fraudulent conduct like phishing. To accomplish this task, Safari receives a list of websites known to be malicious from Google, and for devices with their region code set to mainland China, it receives a list from Tencent. The actual URL of a website you visit is never shared with a safe browsing provider and the feature can be turned off.

Apple chroni prywatność użytkownika i dba o bezpieczeństwo jego danych za pomocą funkcji Safari Fraudulent Website Warning. Ta funkcja oznacza odpowiednio strony internetowe, który z natury są złośliwe. Kiedy ta funkcja jest włączona, Safari sprawdza URL na listach znanych złośliwych stron internetowych i wyświetla ostrzeżenie, jeśli użytkownik próbuje odwiedzić stronę, która może próbować atak, np. typu phishing. Aby osiągnąć ten cel, Safari otrzymuje listę złośliwych stron internetowych od Google’a, a dla urządzeń, które mają region ustawiony na Chiny kontynentalne, otrzymuje tę listę od Tencenta. Sam URL strony internetowej nie jest współdzielony ani z Google’em, ani z Tencentem, a funkcja można być wyłączona.

Warto zaznaczyć, że Apple tutaj nie odniosło się do faktu, że Google i Tencent widzą adres IP użytkownika i mogą go logować. Wyjaśnili natomiast, że obie te firmy nie wiedzą dokładnie jaką stronę odwiedzamy, ale ponieważ dostarczają wspomniane listy adresów w pulach, to wiedzą, z której puli skorzystaliśmy. Tak, jak się spodziewałem, Tencent jest wykorzystywany jedynie w przypadku przebywaniu na terenie Chin kontynentalnych (chociaż podejrzewałem, że ustalane jest to na podstawie GPS-a, a nie ustawionego regionu). Wczoraj też napisałem, że…

Ta funkcja jest domyślnie włączona i dla przeciętnego usera jest to prawdopodobnie prawidłowe ustawienie.

… i podtrzymuję te słowa. Więcej szkód może Wam narobić atak phishingowy niż wysłanie adresu IP do Google’a lub Tencenta. Zawsze też pozostaje dodatkowa ochrona w postaci VPN-u.

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .

Komentarze: 20

A widziałeś oświadczenie kogokolwiek z Apple w tym temacie?

Nie kręć. Kategorycznie stwierdziłeś, że ktoś tu kłamie, więc pytam grzecznie: kto?

Na pewno nie w tym artykule, więc komentujesz w złym miejscu.

Aha, czyli znowu zrobiłeś igły z widły, byle doczepić się do znienawidzonego przez Ciebie jabłka. Napisałeś artykuł na podstawie hejterskich doniesień. Marzą mi się czasy, kiedy dziennikarz był ekspertem, a nie blogero-fejsbukowiczem. Jakie czasy tacy dziennikarze.

Czy widzisz ironię w słowach, które napisałeś powyżej?

Nie ma tam ironii, jest krytyka sposobu sprzedawania pseudo informacji w dzisiejszym świecie, którego jesteś doskonałym przykładem. Czym to się różni od „Słyszałem, że jeden lekarz mówił drugiemu, że podobno szczepionki są złe”. Po prosta irytuje mnie napędzanie błędnych informacji w imię własnego subiektywnego obrazu świata, bo nie ma to nic wspólnego z faktami, a ma jedynie tworzyć emocje. EOT

zacznij odróżniać krytykę (ja) od hejtu (ty), wtedy może coś do ciebie dotrze.

Aha, czyli znowu zrobiłeś igły z widły, byle doczepić się do znienawidzonego przez Ciebie jabłka. Napisałeś artykuł na podstawie hejterskich doniesień. Marzą mi się czasy, kiedy dziennikarz był ekspertem, a nie blogero-fejsbukowiczem. Jakie czasy tacy dziennikarze.

Czy widzisz ironię w słowach, które napisałeś powyżej?

Nie ma tam ironii, jest krytyka sposobu sprzedawania pseudo informacji w dzisiejszym świecie, którego jesteś doskonałym przykładem. Czym to się różni od “Słyszałem, że jeden lekarz mówił drugiemu, że podobno szczepionki są złe”. Po prosta irytuje mnie napędzanie błędnych informacji w imię własnego subiektywnego obrazu świata, bo nie ma to nic wspólnego z faktami, a ma jedynie tworzyć emocje. EOT

zacznij odróżniać krytykę (ja) od hejtu (ty), wtedy może coś do ciebie dotrze.

A widziałeś oświadczenie kogokolwiek z Apple w tym temacie?

Nie kręć. Kategorycznie stwierdziłeś, że ktoś tu kłamie, więc pytam grzecznie: kto?

Na pewno nie w tym artykule, więc komentujesz w złym miejscu.