iMagazine

Porsche 718 Cayman GT4

07/12/2019, 10:07 · · · 0

Wjechał. Bokiem. Slajdem pokonał pierwszą część szykany, złożył się w drugą, otarł się tylną oponą o pobocze, pokonał drugi zakręt, a potem odkręcił przepustnicę i pognał przed siebie. Zostawił po sobie jedynie pamięć żółtego lakieru oraz delikatne wibracje w powietrzu, wywołane ryczącym układem wydechowym. To było nowe GT4.




Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 8/2019


Dzień rozpoczął się pięknym wschodem słońca, ale im bliżej wieczora i prezentacji najnowszej i najmocniejszej odmiany 718-tki, tym więcej chmur zbierało się, aby obserwować wieczorne wyczyny razem z nami. W końcu niebo przeszył głęboki szloch. Zaczęło padać.

Lepiej być nie mogło!

Punktualnie o godzinie 9:00 wieczorem siedzieliśmy już na trybunach na Torze Poznań, czekając na wybicie godziny zero, czyli 9:11 (21:11 niestety nie brzmi tak dobrze – to zdecydowana wada zegara 24-godzinnego), a o 7:18 (19:18) niestety było jeszcze za jasno na to, co Porsche zaplanowało. To, co wydarzyło się o 11 minut później, już wiecie.

Wjechał… bokiem…

718 Cayman GT4 jest kwintesencją samochodu stworzonego dla kierowcy, który oczekuje braku kompromisów (w granicach rozsądku) na torze i na ulicy. „Doskonale irracjonalny” – tak podsumował go dział marketingu Porsche. Rzadko zgadzam się z przekazem działów PR, bo świat nie jest na tyle prosty, aby ująć coś w paru słowach, ale w tym przypadku muszę się zgodzić.

Cayman GT4 jest bratem nowego Boxster Spydera i po raz pierwszy dzielą oni w zasadzie wszystkie podzespoły między sobą, z pominięciem dachu oraz ogromnego tylnego skrzydła (Spyder ma zamiast niego automatycznie wysuwający się przy 120 km/h zintegrowany spojler). 4-litrowego wolnossącego boxera o mocy 420 KM i momencie obrotowym, wynoszącym 420 Nm, bazującego na silniku 911-tki, wciśnięto za tylne siedzenia. Sprzężono go z manualną skrzynią biegów, a moc jest przekazywana na tylne koła. 4,4 sekundy później licznik GT4 wskazuje 100 km/h, a rozpędzanie kończy dopiero na 304 km/h, chociaż bardziej imponuje mi fakt, że obroty silnika kończą się na 8000 obr./min.

To tylko suche fakty, a sekretem tego samochodu jest jego aerodynamika.

Specjalnie ukształtowana podłoga i tłumik prowadzą powietrze do tylnego funkcjonalnego dyfuzora, który wraz z kurtynami powietrznymi na przednim zderzaku i tylnym skrzydłem zwiększają docisk tylnej osi o 50% względem poprzednika, gdzie za 30% tego docisku odpowiada ten pierwszy element. Nie można też zapomnieć o przedniej osi, wyciągniętej z 911 GT3, oraz tylnej osi zaprojektowanej specjalnie dla tego samochodu, razem z aktywnym zawieszeniem PASM, systemem odpowiedzialnym za rozdział momentu obrotowego na tylnych kołach PTV i mechaniczną blokadą tylnego mechanizmu różnicowego. GT4 kocha zakręty, zarówno na torze, jak i poza nim.

Żyjemy w czasach, w których producenci samochodów montują w nich mnóstwo gadżetów i elektroniki, które ułatwiają i uprzyjemniają nam czas spędzony w samochodzie, ale często odbierają to, co dla wielu jest kluczowe – przyjemność z jazdy. Zaczynają też testować modele autonomiczne, będące już w stanie pokonywać długie dystanse bez pomocy kierowcy i tylko kwestią czasu jest moment, w którym w salonie samochodowym będziemy mogli wybrać auto, które nie ma kierownicy.

Na szczęście są na świecie jeszcze ludzie, którzy mają możliwość zaoferowania entuzjastom odpowiednie doświadczenia. Pierwotne. Pełne. Emocjonujące. Gwałtowne. Należy do nich ekipa Porsche. Zrezygnowała ona z automatycznej lub zautomatyzowanej skrzyni biegów. Pominęła turbosprężarkę. Dodała w pełni regulowane zawieszenie, które użytkownik może idealnie dostosować do swoich potrzeb i oczekiwań. Zachowała niską wagę samochodu. Poprawiła czas pokonania Północnej Pętli o ponad 10 sekund (względem GT4 poprzedniej generacji).

Stworzyła prawdopodobnie jeden z najlepiej prowadzących się samochodów na świecie.

0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o