iPhone SE – pierwsze wrażenia

26/04/2020, 10:20 · · · 7

Już (prawie)wszystko o iPhone SE napisał WojtekPatrycja, ale postanowiłem podzielić się też swoimi spostrzeżeniami skoro dojechał też do mnie, oczywiście czerwony egzemplarz. Zamówiony dla żony… albo syna.

Na szybko wrzucam moje spostrzeżenia i uwagi na gorąco. Zaznaczam, że to jest mój pierwszy raz z ekranem 4,7″ – nigdy takiego nie miałem. Po iPhone 5 przesiadłem się od razu na iPhone 6 Plus i tak już zostałem z większymi ekranami do tej pory.

  • Ależ on jest mały i lekki – 148 g. Prawie go nie czuję. Dla mnie to lekki szok, ale wszyscy użytkownicy modeli 6/6s/7/8 nie zauważą różnicy.
  • Ekran 4,7” na dzisiejsze standardy jest malutki, ale z drugiej strony ma ppi lepsze niż iPhone 11 – 326 vs 324.

  • Logo Apple zostało przeniesione na środek tylnej obudowy, a w zasadzie szkła
  • Oczywiście jak to jest od iPhone 7, brak wejścia jack

  • Wodoodporność iPhone SE ma na poziomie IP67 (iPhone 11 ma IP68). IP67 to jest zanurzenie na 30 minut do 1 m głębokości, a IP68 to w zasadzie pełna wodoodporność. Czyli jest dobrze.
  • Procesor A13 Bionic, czyli ten który napędza najnowsze iPhone 11 Pro

  • Aparat tylny chyba z 11, choć teoretycznie 8 miał podobne parametry. Robi bardzo dobre zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych. Takie sobie, na dzisiejsze standardy, gdy jest ciemniej.
  • Przedni aparat to 7Mpx, czyli wygląda na to, że przód jest z iPhone 8. Nie dostrzegam problemów, jakie były np w X, gdzie przedni aparat robił mydło. A właśnie – tryb portretowy działa też z przednim aparatem jak w moim 11 Pro.
  • Jak już jesteśmy przy trybie portretowym to niestety działa on tylko z ludźmi…
  • Niestety doskwiera brak trybu nocnego do robienia zdjęć.
  • Szklane plecy jak w iPhone 8, szklane ze względu na dostępność ładowania indukcyjnego
  • Czy SE wspiera szybkie ładowanie? Tak. Teoretycznie używając ładowarki od iPada Pro i kabla USB-C do Lightning 50% powinniśmy naładować w 25 minut.
  • Głośnik głośny i wyraźny, mono, ale wystarcza, nie można się przyczepić
  • TouchID w dzisiejszych czasach gdy chodzimy w masce to zbawienie
  • Najnowszy w tym momencie procesor, A13, gwarantuje wsparcie systemowe kilka lat do przodu
  • Cena świetna, realnie cena zbliżona do średniej półki androidów, które nie oferują takiego wsparcia dla użytkownika. Wszystko mamy – całe wsparcie dla ekosystemu Apple, iMessage, Apple Pay, HomeKit itd.

  • (PRODUCT)RED teraz wspiera walkę z COVID-19 i nie ukrywam, że to była jedna z głównych przyczyn wyboru koloru podczas zakupu.
  • Czerwień jest baaaardzo czerwona. Ślicznie to wygląda na żywo.
  • Brak 3D Touch, który był w iPhone 8.
  • Doskwiera mi brak gestów. Muszę się ponownie przyzwyczaić do wciskania Home. Jednak pozostali użytkownicy, który będą przesiadać się ze starszych modeli nie zwrócą zapewne na to uwagi.

  • Ekran – OLED to nie jest, ale jest super jakości, jak to w Apple. Trochę mały dla mnie po tylu latach obcowania z większymi, ale da się przeżyć.
  • Działanie – super szybkie, niewątpliwie zastosowanie najnowszego procesora ze starym i małym ekranem robi dobrą robotę.
  • Bateria spokojnie starcza na dzień użytkowania. Przy czym cały czas się nim bawię.
  • Tadam! iPhone SE jest DualSIM. Mamy klasyczną kartę nanoSIM oraz do tego eSIM
  • Jakie są wersje? Czarna, biała i czerwona (PRODUCT)RED. Wszystkie SE mają czarny przód, i to jest akurat super. Nawet biały ma czarny przód.
  • Do tego dochodzą trzy pojemności 64, 128 i 256GB. Najrozsądniejszą cenowo i najbardziej wg mnie „przyszłościową” jest wersja 128GB, która wyceniana jest w Polsce na 2499PLN.

Teraz kilka zdjęć z aparatów.

Kilka różnych warunków oświetleniowych

Tryb portretowy z tylnego aparatu

Tryb portretowy z przedniego aparatu

7

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada