Dziennik MacBook Air (early 2020) – benchmark BruceX pod Final Cut Pro X

04/05/2020, 11:53 · · · 12

Jeden z testów, którego staram się „zapuścić” na nowych Macach, to BruceX. To benchmark oparty o skrypt XML, który testuje nie tylko procesor, ale również GPU, które Final Cut Pro X potrafi wykorzystać podczas renderowania. Wyniki BruceX są często bardzo zaskakujące…


Bardzo dziękuję Cortlandowi za dostarczenie do testów MacBooka Air, co umożliwiło mi dogłębne przetestowanie najnowszego modelu.


BruceX

BruceX Test nr 1 Test nr 2 Test nr 3
iMac 27″ (late 2009) 145 s
NLEstation 2014 25 s
MacBook Pro 13″ (late 2016) 70,65 s 70,56 s 74,63 s
MacBook Pro 13″ (mid 2019) 57,91 s 55,88 s 65,86 s
MacBook Pro 16″
(late 2019)
17,61 s 18,10 s 16,33 s
NLEstation 2020 15,43 s 13,94 s 15,96 s
MacBook Air
(early 2020)
121,15 s 99,81 s 109,70 s

Na powyższej tabelce znajdziecie wszystkie komputery, na których robiłem benchmark BruceX i jak widać, najnowszy MacBook Air nie wypada konkurencyjnie – uśredniony wynik to 110,22 s. Fakt, jest szybszy od iMaca z Core i7 z 2009 roku, ale to 11-letni komputer. Jest też wolniejszy od dwurdzeniowego MacBooka Pro z Core i5 2,0 GHz z końca 2016 roku. Różnica oczywiście polega na tym, że tamten MBP na 15W procesor, a nowy Air ma 7W TDP.

Niestety, to właśnie tutaj wychodzi największa wada polityki Apple. Starsza generacja Airów – seria bez ekranów Retina – miała właśnie 15W procesory. Sam takiego miałem. Apple przez jakiś czas zrezygnowało z Airów i na ich miejsce zaproponowało MacBooka Pro 13″ w 2016 roku, wyposażonego również w 15W procesory. Chodzi o modele pozbawione Touch Bara. Droższe, z Touch Barem, miały już 25W CPU. Intel oczywiście nie jest bez winy – mają problem z przejściem na oszczędniejszy proces, generujący mniej ciepła, więc Apple zdecydowało się na chłodniejsze CPU. Problem w tym, że te nie są zbyt wydajne.

Jak wspominałem przed paroma dniami, Air z early 2020, radzi sobie znakomicie w codziennych, biurowych zadaniach, ale wystarczy go obciążyć, aby pokazał swoją słabość. Fakt, że Final Cut Pro X to jeden z bardziej ekstremalnych przykładów i typowy user nie będzie z niego korzystał, a software wykorzystuje całą moc, jaką ma do swojej dyspozycji – GPU i CPU – ale ciekawy byłbym wyników tego samego komputera z procesorem 15W.

Test przeprowadzałem trzykrotnie i Intel Power Gadget ładnie pokazuje, jak zachowywał się procesor w ich trakcie. Temperatur bardzo szybko skakała do maksymalnego poziomu, ale wiatraki już nie. Pomimo, że test trwał blisko dwie minuty, temperatura procesora oscylowała w rejonie 94-100°C, to wiatraki cały czas kręciły z bazową prędkością, co widać na poniższych wykresach.

Oczywiście nie spodziewałem się, aby Core i3 1,1 GHz w Airze, z Turbo Boost do 3,1 GHz, cały czas chodził z maksymalną częstotliwością podczas tego testu i tak też się stało – przez większość czasu częstotliwość taktowania obu rdzeni oscylowała w rejonie 2,3-2,5 GHz, ale były spadki do 1,0 GHz. Nie sądzę jednak, aby było to pod wpływem temperatury całości – BruceX jest tak skonstruowany, że miejscami wymaga CPU do renderingu, a w innych miejscach GPU. Spadki wypadają w chwilach, w których to GPU było w pełni obciążone, a CPU czekało na kolejne zadania.

Zaskoczyło mnie też to, że w trakcie tego pełnego obciążenia, komputer pozostał chłodny od spodu, i nie parzył w kolana. Dodatkowo macOS pozostawał całkiem responsywny, chociaż były spadki fpsów podczas animacji pełnoekranowych (gdy gestem przełączałem się z Biurka na pełnoekranowego FCPX).


Jeśli kupujecie MacBooka Air early 2020 z myślą o wykorzystywaniu do obróbki wideo, to poważnie rozważcie upgrade do Core i5 lub i7 (których nie miałem okazji testować), ponieważ dwa dodatkowe rdzenie powinny dać spory zastrzyk mocy Final Cutowi Pro X. Warto jednak rozważyć do tego celu MacBooka Pro, bo te serie komputerów zostały właśnie z tą myślą stworzone (szczególnie model 16-calowy). Obecnie nadal czekamy na nowego MBP 13″, więc warto poczekać, aż światło dzienne ujrzy model z poprawioną klawiaturą i nowymi procesorami.

Air tymczasem nie jest demonem prędkości, ale jest zaskakująco sprawny, w tym co robi. Żałuję jedynie, że ta konstrukcja miałaby większy potencjał z 15W procesorami, które są najczęściej wykorzystywane przez konkurencję w ultrabookach.

W kolejnych dniach sprawdzę jeszcze Lightrooma i Blendera, a jeśli macie jeszcze jakieś potrzeby, to dajcie mi znać.

12

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.