NK Creams na poliwęglanowym Think6.5° – w końcu znalazłem dobrze brzmiący przełącznik! [wideo]

10/08/2020, 13:12 · · · 2

Tak, jak się odgrażałem przed tygodniem, tak zrobiłem – wymontowałem Turquoise Tealios z poliwęglanowego Think6.5° i zamontowałem w niej całkowicie nowe i jeszcze ciepluteńkie NovelKeys Creams.

Creams od NK są przełącznikami liniowymi (55 g początkowego oporu do 70 g przy spodzie) i mają charakterystykę podobną do Tealios, ale unikalny jest materiał, z którego wykonano obudowę i sam stem. Wykorzystano do tego celu POM (polioksymetylen), którego często stosuje się tylko dla obudowy lub tłoczka, a nie obu jednocześnie. Ten materiał, w tym wydaniu, powoduje, że przełączniki nie są super śliskie i charakteryzują się dźwiękiem szurania – nie mam pojęcia jak to inaczej opisać. Słychać po prostu taki delikatny świst, jak jeden materiał trze o drugi. POM dodatkowo powoduje, że w ekstremalnej sytuacji, np. gdy klawisz naciśniemy z boku i tłok nie porusza się idealnie pionowo, to „klei się” do obudowy przez moment w najniższym położeniu. Niektórzy tego nienawidzą, inni to lubią. Należę do tych drugich, pomimo że takie zachowanie jest wbrew mojej naturze, ale… serce nie sługa. Creams wynikowo są dosyć głośnymi przełącznikami i w stanie nienasmarowanym brzmią nieciekawie (dla mnie są w takiej formie nie do zaakceptowania), ale wystarczy potraktować je Tribosys 3204, aby nabrały głębszego tonu, a „szuranie” nie było tak dominujące.

RAMA M60-A z Turquoise Tealios (63,5 g)

Do mojego poliwęglanowego Think6.5 montowałem już wiele różnych przełączników i dotychczas najbardziej zadowolony byłem z Rosélios, które są cichymi liniowymi przełącznikami od Zeala. Wychodziłem z założenia, że głośne Tealios mam w aluminiowym Thinku Bruce Lee, więc tutaj dla odmiany będę miał coś cichego. Plany jednak zmieniłem bardzo szybko, jak okazało się, że Creams mają potencjał w tej konstrukcji. Ciekawostką jest to, że Tealios V2 ani Turquoise Tealios dźwiękowo zupełnie mi nie leżały w poliwęglanowej obudowie – po prostu nie brzmiały odpowiednio. Te ostatnie wróciły w międzyczasie do M60-tki, w której zachowują się znakomicie.

Od góry: Think6.5° Bruce Lee z GMK Metropolis, Think6.5° Stormtrooper z GMK Nines i Think6.5° PC z GMK WoB Hiragana

Przy okazji smarowania Creams, nasmarowałem też pojedynczą sztukę Gateron Black Ink (80 g) i jedną Alpaca (67 g) – oba przełączniki usłyszycie pod koniec filmu w nagłówku. Black Ink to ten w prawym górym rogu, a Alpaca jest o rząd niżej. Ink również brzmi wspaniale na poliwęglanie, ale Alpaca, tak chwalona przez „wszystkich”, brzmi moim zdaniem tragicznie, co ładnie obrazuje, że brzmienie przełącznika też w dużym stopniu zależy od konstrukcji samej klawiatury.

Think6.5° Bruce Lee z GMK Metropolis

Następnym krokiem będzie nasmarowanie Black Inków i sprawdzenie, jak brzmią w aluminiowym Think6.5°, ale raczej zostawię je dla przyszłych klawiatur, na które czekam.



2

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.