Czarny HomePod Mini – wyjmujemy z pudełka i pierwsze wrażenia [wideo]

23/12/2020, 15:14 · · · 20

Dzisiaj, w końcu, dojechał pierwszy z moich dwóch zamówionych HomePodów Mini w kolorze Space Grey. Zrobiłem szybki unboxing, którego możecie obejrzeć powyżej – przewińcie sobie od razu do rejonu 4:36 – i w międzyczasie podłączyłem go już do prądu, dodałem do HomeKita i odpowiednio skonfigurowałem.

Procedura jest prosta i szybka, a HomePod Mini jest maciupeńki, szczególnie dla osób przyzwyczajonych do dużego HomePoda, którego obecnie mam dwie sztuki. Wykonanie jest oczywiście świetne, ale ponownie brak odczepianego kabla do designerski fuckup – nie rozumiem, czemu nie mogli tego zrobić. Ułatwiłoby to przede wszystkim prowadzenie kabla w różnych korytkach itp. Mini ma to o tyle lepiej rozwiązane niż HomePod, że ładowarka jest chociaż odczepiana. Niestety, nawet jeśli zamówicie HomePoda Mini w Space Grey, to dostaniecie do kompletu białą ładowarkę. Jest to dla mnie tak samo niezrozumiałe, jak brak kabli pod kolor AirPods Max. Apple niby ma szczególnie zwracać uwagę na detale, a to przegapili.

Jeśli chodzi o to, jak wykorzystuję HomePody i Sonosy, to przez większość dnia odtwarzją muzykę z Apple Music. Mam do tego gotowe różne sceny, które uruchamiają różne playlisty na różnych zestawach. Drobne zmiany koryguję ręcznie zależnie od potrzeb. Obecnie mam więc HomePoda w salonie, a pod TV stoi Sonos Arc (zastąpił Beam), który wspiera AirPlay 2, multiroom i odtwarzanie Apple Music przez niego. Drugi HomePod stoi w biurze, a teraz HomePod Mini dołączył do nich w sypialni, obok łóżka. Niestety, ze względu na problemy z iOS-em, HomePody nie są w stereo-parze, bo taki config rodzi problemy z siecią Wi-Fi, ale jak Apple to już naprawi, to być może zmienię setup. Dla przykładu, w tej chwili mamy puszczone kolędy na wszystkich trzech HomePodach i Sonosie, dzięki czemu muzyką wypełniamy praktycznie całe mieszkanie. Sama muzyka jest puszczona dosyć cichu i stanowi tło.

Wiele osób, które ma już HomePoda Mini, zachwyca się tym, jak on świetnie gra. Być może tak jest, jeśli porównamy go do głośników podobnych rozmiarów, ale nie ma nawet co startować do dużego HomePoda. Po pierwsze, należy prawidłowo go ustawić, bo nie jest to głośnik 360°. Po drugie, bardzo ładnie gra góra, ale wyraźnie brakuje mu basu. Nie oznacza to też, że go nie ma, ale po prostu jest go mniej, niż się spodziewałem. Więcej wrażeń opublikuję, jak zapoznam się z nim bliżej.

Po pierwsze wrażenia Krzyśka zapraszam do archiwum, a jego recenzję znajdziecie w grudniowym iMagazine.

HomePod mini – wyjmujemy z pudełka

Na początku stycznia powinien dojechać drugi z zamówionych HomePodów Mini i wtedy przemyślę konfigurację. Rozważam albo postawienie dwa Mini w stereo-parze w biurze i wyprowadzenie dużego HomePoda do sypialni, albo dołożenie drugiego Miniaka do przedpokoju lub łazienki. W sumie to przydałby mi się trzeci…



20

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.