Harman Kardon Citation Multibeam™ 700

15/04/2021, 10:00 · · · 4

Część z Was zapewne kojarzy, że po dwóch latach poszukiwania telewizora idealnego w końcu na taki trafiłem w tym roku. Przyszła zatem pora na kolejny etap, czyli poszukiwanie soundbara. Idealnego dla mnie. Wymagań jakichś wielkich nie mam, audiofilem nie jestem, ale na kilka trendów mam niebywałą alergię. Poszukiwania te trwają, ale kiedy trafiła do mnie nowość z rodziny Harman Kardon Citation – Citation Multibeam 700 – szybko zorientowałem się, że trafi ona do mojego TOP 3.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 11/2020


Powiew nowości w starym stylu

65 lat obecności na rynku robi swoje. Po kolei. Przede wszystkim Kardon Citation Multibeam 700 to propozycja dla tych, którzy – podobnie jak ja – nie lubią przekombinowanych rozwiązań i cenią sobie klasyczne podejście do sprzętu audio. Nawet jeśli to ma w sobie nowoczesne elementy. Multibeam 700 taki właśnie jest i to już od momentu jego rozpakowywania. W pudełku znajdziemy nawet specjalne uchwyty umożliwiające zamontowanie soundbara na ścianie (wraz z kompletem wkrętów, kołków i wszystkiego, co przy takiej operacji jest konieczne). To tyle z wodotrysków. Minimalizm w kwestii przewodów – HDMI Arc, przewód optyczny i zasilający. Do tego pilot (dość sporych gabarytów), baterie oraz skromny komplet dokumentacji (instrukcja, ulotka promująca Asystenta Google, który został zintegrowany z linią Harman Kardon Citation oraz karta gwarancyjna). Do pełni szczęścia brakuje jedynie bardziej ekologicznych opakowań na te wszystkie akcesoria, ale i tak jest o niebo lepiej niż u konkurencji.

Na pokładzie mamy AirPlay 2, mamy ekran multitouch, który wyświetla najpotrzebniejsze informacje na temat poziomu głośności, aktualnie wybranego (jednego z 4) trybu ustawień korektora dźwięku i oczywiście informacje od Asystenta Google – głównej nowości w tegorocznej odsłonie rodziny Citation. O nim nieco więcej później. Wykończenie całego sprzętu jest utrzymane w skandynawskim stylu. Materiał otulający cały soundbar jest niesamowicie przyjemny w dotyku, a przy tym sprawia wrażenie bardzo wytrzymałego (ważne w przypadku właścicieli kotów). Okolice wyświetlacza znajdującego się na górnej części głośnika wykończono metalowym elementem ze szczotkowanego aluminium. Tam znajdziemy także logo marki oraz przyciski regulacji głośności. Jest płasko i szlachetnie. Nic nie świeci się, jak choinka w Boże Narodzenie, nic nie sprawia wrażenia tandety. Plastik widoczny jest jedynie, gdy spojrzymy na boki głośnika – w których zaszyto niesamowicie wyglądające i grające, dwa wysokotonowe 25 mm tweetery. Materiały użyte w przypadku tego fragmentu produktu są również na najwyższym z możliwych poziomów.

Bez udziwnień

Nie, nie mamy do dyspozycji specjalnej aplikacji mobilnej. Całe szczęście! Może to efekt nieubłaganie płynącego czasu, ale coraz częściej doceniam prostotę i coraz rzadziej jest nią możliwość nieograniczonej konfiguracji czegokolwiek. Głośnik ma proste zadanie – ma grać tak, abym, gdy chcę, mógł spaść z kanapy, a gdy nie chcę – mógł zostać otulony ciepłem ukochanej klasyki i jazzowych brzmień. Tylko i aż tyle. Multibeam 700 współpracuje z nami już od pierwszych chwil. Kompatybilność z Wi-Fi 2,4 GHz, jak i 5 GHz, brak konieczności parowania z dodatkową aplikacją czy w końcu AirPlay 2 lub Chromecast sprawiają, że maksymalne wymagania, którym musimy sprostać, to wpięcie dwóch przewodów. I gotowe. Jeśli chcemy, możemy ograniczyć się nawet tylko do jednego – tego zasilającego. W moim przypadku użyłem jeszcze przewodowego połączenia z wykorzystaniem HDMI Arc. Wsparcie dla tego rodzaju połączenia jest w przypadku tego soundbara kluczowe. Dlaczego? Oddaję głos naszemu ekspertowi – Pawłowi Okopieniowi:

„Warto pamiętać o dwóch zaletach połączenia soundbara z telewizorem za pomocą złącza HDMI. Po pierwsze HDMI ARC, czyli kanał zwrotny audio, sprawia, że na soundabrze odtworzymy dźwięki z telewizora oraz wszystkich innych urządzeń podłączonych bezpośrednio pod telewizor, jak: Apple TV, konsola, czy inny set-top-box lub odtwarzacz Blu-Ray. W najnowszej wersji z HDMI 2.1 otrzymujemy standard eARC wspierający jeszcze lepszej jakości dźwięk, bezstratny z DolbyTrueHD i warstwą Dolby Atmos czy DTS:X i DTS HD MA.

Drugą zaletą HDMI jest CEC, czyli standard komunikacji urządzeń między sobą. To dzięki niemu nasz soundbar i telewizor uruchamiają się i wyłączają jednocześnie. Standard ten umożliwia też obsługę podstawowych funkcji jednym pilotem. Dlatego też często po pierwszym podłączeniu pilota do soundbara możemy schować na dno szuflady”.

Dzięki HDMI Arc oraz AirPlay 2 mam to, czego szukam, czyli stabilność głównego setupu kinowego – TV + soundbar, który jest dla niego domyślnym wyjściem dźwięku – oraz chwilowego, kiedy np. chcę szybko przerzucić podcast na głośnik lub muzykę z Apple Music. Nic wzajemnie o sobie nie zapomina. I wszystkim mogę sterować albo pilotem od Apple TV, albo tym, który dołączono do soundbara. Nic nie wymaga wielu skomplikowanych kroków od klienta. Tak powinno być zawsze.

No dobrze, to przejdźmy do tego, co najważniejsze, czyli jak gra Harman Kardon Citation Multibeam 700? Jest bardzo dobrze. Ze wszystkich soundbarów, które do tej pory testowałem, ten ma najprzyjemniejszy, głęboki bas. I to bez towarzystwa subwoofera Harman Kardon Citation Sub S, który możemy zamówić osobno (ten jest autonomicznym urządzeniem i nie wymaga przewodowego połączenia z soundbarem – wszystko dzieje się bezprzewodowo). Dla większych pomieszczeń ten subwoofer jest jednak obowiązkowy. Wracając do mocy, nie ma się co dziwić, bowiem w tym, mającym mniej niż 100 cm głośniku, kryje się także pięć niskotonowych 50 mm głośników, a znamionowa moc całości to imponujące 210 W. Multibeam 700 oferuje cztery tryby pracy, które sam dobiera w zależności od rodzaju odtwarzanej treści. I robi to piekielnie dobrze! Mamy tryb standardowy, gdzie stykamy się z normalizacją poziomów – nie jest ani za dużo góry, ani nie atakuje nas moc dołu. Mamy tryb Movie – filmowy – gdzie po załączeniu dodatkowo opcji Surround soundbar zmienia się prawdziwą bestię, a przy okazji także nasz salon. Tryb News został stworzony do oglądania wszystkiego, w czym przeważają dialogi i narracja – np. wszelkiego rodzaju vlogów i YouTube’a. Tutaj obcięty zostaje dół, a na pierwsze miejsce wychodzą tony wysokie; gwarantując słyszalność nawet najgorzej udźwiękowionych ścieżek dialogowych [korekta pyta, czy była ta funkcja testowana na polskich filmach – przyp. korekty]. W końcu tryb Music – stworzony dla muzyki, uwalnia 100% mocy Multibeam 700. Przynajmniej w mojej ocenie, ale jak mówiłem – audiofilem nie jestem i zapewne nie będę. Pomiędzy tymi wszystkimi trybami możemy oczywiście przełączać się ręcznie, z wykorzystaniem specjalnych przycisków na pilocie. Możemy także zapisać trzy własne zestawy ustawień, które konfigurujemy z wykorzystaniem wbudowanej opcji kalibracji głośnika. Dzięki niej urządzenie może dopasować się do naszego otoczenia, tak aby zapewnić nam najlepsze wrażenia z odsłuchu. Pilot pozwala także kontrolować poziom tonów niskich (basu) oraz przestrzennego systemu surround. Jest także tryb nocny, który dynamicznie kontroluje zakres dźwięku, chroniąc nas przed nagłą zmianą głośności – np. w scenach akcji (dotyczy materiałów ze ścieżkami Dolby Digital i DTS). Zabrakło Dolby Atmos, ale dla mnie osobiście nie jest on obowiązkowy. W przypadku całej rodziny Harman Kardon Citation po prostu nie trzeba być dźwiękowcem, aby uzyskać nawet więcej niż zadowalające brzmienie i to jest siłą tej serii i marki.

Detale

Jak wspomniałem, producent, gdzie tylko może, podaje, że produkty z serii Harman Kardon Citation napędza Asystent Google. Z aplikacji Google Home dostajemy także dostęp do dodatkowych ustawień głośnika, ale podkreślam: jej instalowanie ani korzystanie z Asystenta nie są obowiązkowe.

Detale – te pozytywne – o których wspomniałem na początku tej recenzji – potrafią zdziałać wiele dobrego. Już tak jednak jest, że ogóle diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli miałbym powiedzieć o tym, jakie główne zastrzeżenie mam do tego soundbara, to wypada, abym zacytował najpierw samego producenta. Ten pisze tak:

„Mikrofony Harman Kardon Citation można z łatwością włączać i wyłączać, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność zgodnie z potrzebami. Wielokolorowe wskaźniki LED umożliwiają szybkie sprawdzenie obecnego stanu mikrofonów”.

I wszystko się tutaj zgadza poza jednym, małym wyjątkiem. Kiedy wyłączymy mikrofony – tak, jak zrobiłem to ja, ponieważ nie akceptuję Asystenta Google i nie chcę, aby sprzęt audio nasłuchiwał w moim otoczeniu – to diody zadziałają prawidłowo, czyli będą świeciły się na pomarańczowo, informując, że dostęp do mikrofonów został odcięty. Problem polega na tym, że tych diod nie da się wyłączyć. Tak – będą święciły się także podczas nocnego seansu. I to na froncie urządzenia. To niezrozumiałe dla mnie niedopatrzenie producenta. Szkoda, ale wiem, że wielu osobom nie będzie to przeszkadzało. Zwłaszcza że diody umieszczone są pod materiałem, zatem nie rażą w żaden sposób oczu.

Podsumowując, Harman Kardon Citation Multibeam™ 700 to genialna, uniwersalna propozycja dla każdego, kto szuka soundbara za około 2000 PLN, który wspiera najnowsze technologie smart (AirPlay 2 czy Chromecast), ale nie jest przerostem formy nad tym, co oferuje. Tutaj, za rozsądną kwotę, dostajemy jakość wykonania, do której wielu producentom bardzo daleko i przede wszystkim – radość, już od etapu wyjęcia Multibeam 700 z pudełka. Dobra robota, Harman Kardon!

Specyfikacja:

  • Harman Kardon Citation Multibeam 700
  • Przetwornik: Wysokotonowy 2 × 25 mm, niskotonowy 5 × 50 mm
  • Moc wyjściowa: 210 W RMS
  • Stosunek sygnału do szumu: >80 dB
  • Zasilanie: 100−240 V50/60 Hz
  • Wersja Bluetooth®: 4.2
  • Zakres częstotliwości nadajnika Bluetooth: 2402–2480 MHz
  • Wymiary (szer. × wys. × gł.): 790 × 65 × 130 mm (31,1” × 2,6” × 5,1”)
  • Masa: 3,7 kg

Więcej info znajdziecie na stronie producenta.



4

Krzysztof Kołacz

👨🏻‍💻 Piszę tutaj. 🎙 O technologii, biznesie i sporcie rozmawiam w podcaście: boczemunie.pl. 🍋 Jestem Brand Managerem FreshMail.pl. 🏃🏻‍♂️ Biegam. Parzę i piję ☕️ specialty. 👉 krzysztofkolacz.pl