iOS/iPadOS 15 i macOS Monterey będą chroniły nas i nasze dzieci przed pornografią

07/08/2021, 13:18 · · · 10
fot. Jeferson Gomes

Apple wprowadza trzy funkcje do swoich systemów operacyjnych, których zadaniem będzie ochrona najmłodszych przed pornografią. Biorąc pod uwagę obecną wolną amerykankę w „internetach”, co akurat bardzo sobie cenię jako dorosły, cieszy mnie każda tego typu akcja, która będzie chronić niepełnoletnich i jednocześnie nie ograniczać wolności dorosłych.

Messages

Wiadomości będą wykorzystywały machine learning, aby ostrzegać użytkowników o potencjalnie wrażliwych treściach, jednocześnie „zachowując prywatność komunikacji m.in. przed Apple” (to akurat nie jest do końca prawda, bo jeśli korzystamy z iClouda, to Apple posiada nasz klucz do szyfrowanych danych).

Gdy użytkownik otrzyma np. pornograficzne zdjęcie, fotografia będzie zamazana, a dziecko-user zobaczy ostrzeżenie, dodatkowe informacje w temacie i zapewnienie, że ma prawo nie patrzeć na takie zdjęcia. Ponadto, otrzyma informację, że jeśli otworzy to zdjęcie, to jego rodzice zostaną o tym powiadomieni. Sytuacja będzie wyglądała podobnie, gdy to dziecko-user będzie takie zdjęcia wysyłało.

Analiza zdjęć dokonywana jest na urządzeniu, więc Apple nic nie wiem o tych działaniach i nie widzi tych treści. Funkcja będzie dostępna dla rodzinnych kont iCloud w iOS 15, iPadOS 15 i macOS Monterey w późniejszym terminie.

Ograniczanie rozprzestrzeniania się pornografii dziecięcej

iOS i iPadOS będą potrafiły wykorzystać kryptografię do ograniczania rozprzestrzeniania się dziecięcej poronografii w obrębie iCloud Photos. Wykrywanie takich zdjęć czy wideo pozwoli Apple dostarczać informacje do odpowiednich służb, walczących z takimi osobami.

Ta funkcja będzie umiała rozpoznać znane zdjęcia zawierające pornografię dziecięcą przetrzymywane w iCloud Photos. Takie zdjęcia będą zgłaszane do National Center for Missing and Exploited Children (NCMEC), który współpracuje z innymi agencjami w USA.

Wykrywanie takich treści odbywa się zachowując prywatność użytkownika poprzez porównywanie hashów zdjęć na urządzeniu (nie w chmurze iCloud) z hashami nadesłanymi przez NCMEC i innych organizacji zajmującymi się bezpieczeństwem dzieci. Te hashe (w tym wypadku hash to, w dużym skrócie, zdjęcie opisane za pomocą ciągu, składającego się z cyfr i liter). Dzięki zastosowaniu kryptografii, funkcja może sprawdzić czy któreś zdjęcia odpowiadają zapisanym hashom bez zdradzania wyniku. Wynik jest zaszyfrowany i dołączony do zdjęcia, które jest trzymane w iCloud Photos). Ten wynik może zostać odczytany przez Apple tylko, gdy jest pozytywny (zdjęcie przedstawia znaną pornografię dziecięcą). Raporty takich zdjęć są ręcznie weryfikowane i informacje o użytkowniku posiadające takie zdjęcia zostają przekazane do NCMEC. Dodatkowo konto użytkownika jest blokowane. Można się od tej decyzji odwołać, jeśli użytkownik uważa, że popełniono błąd.

Siri i Search

Siri i funkcja wyszukiwania w iOS będą dodatkowo posiadały rozszerzone informacje na ten temat, pomagające w sytuacjach zagrożenia, oraz będą mogły również interweniować, gdy użytkownik wyszukuje informacji na ten temat.


Balans w takich sytuacjach wydaje się być świetnie zachowany przez Apple. Znana dziecięca pornografia będzie identyfikowana, a użytkownicy posiadający takie treści będą zgłaszani odpowiednim służbom.

Całość jednocześnie nie zabije sextingu, czyli wysłania sobie nagich zdjęć pomiędzy użytkownikami. Całkowicie rozumiem potrzeby poznawania intymnej części świata przez nastolatków, którzy stawiają pierwsze kroki w tej sferze, ale pamiętajcie o paru podstawowych zasadach:

  • Panowie – nie wysyłamy dick pics (zdjęć penisa) osobom, które wyraźnie o nie nie poprosiły. Zachowajcie trochę klasy. Jeśli jakaś Pani będzie je chciała, to o nie poprosi.
  • Panie i Panowie – nie rozpowszechniamy takich zdjęć i nie pokazujemy im nikomu. Jeśli prowadzicie pikantną korespondencję z większą liczbą osób, to zachowajcie dyskretność (no chyba, że mówimy tutaj o figurach geometrycznych i wszyscy się na to zgadzają – wyraźnie!).
  • Panie – panowie są przeważnie zdecydowanie bardziej prostolinijni mentalnie. Określajcie swoje potrzeby i granice wyraźnie i zrozumiale, tak aby nie było żadnych wątpliwości.
  • „Nie” oznacza nie. Nie „tak”, nie „może”. Nie. Jest kilka wyjątków, ale je będziecie musieli poznać na własnej skórze  w późniejszych latach swojego życia (zalecam ostrożność).


10

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.