AirPods 3 – pierwsze i drugie wrażenia

30/10/2021, 10:17 · · · 12

Ostatnie kilka tygodni było dość obfite w nowości od Apple. Mamy za sobą dwie konferencje, na których pokazano nowe iPhony, zegarki Apple Watch oraz długo wyczekiwane przez wielu MacBooki Pro, które w pełni zasługują na ten dopisek. Ja jednak czekałem na coś zupełnie innego i… doczekałem się.

Od kilku miesięcy, a może nawet od roku, czekałem, aż Apple pokaże nowe AirPodsy. Jednak nie nowe Pro czy Max. Mnie interesowały te „zwykłe” słuchawki, tylko w nowym wydaniu. Dlaczego? Do tej pory używałem pierwszej generacji wspomnianych słuchawek. Trwało to ponad cztery lata. Mało tego, cały czas byłem z nich zadowolony. Nigdy mi nie wypadały, nie miałem problemów z ich noszeniem, jakość dźwięku również mi nigdy nie przeszkadzała – korzystałem z nich głównie do rozmów i słuchania podcastów. Jednak baterie pozostawiały już bardzo wiele do życzenia. Podczas firmowych spotkań po 20 minutach musiałem już wkładać je do etui, które również nie wytrzymywało zbyt długo.

Pudełko AirPods 3

Dlaczego nie AirPods Pro lub Max?

Problemy z bateriami zaczęły się niewiele ponad rok temu i postanowiłem, że zakupię sobie AirPods Pro. Niestety po dwóch dniach okazało się, że nie są to słuchawki dla mnie. Gumowe końcówki wywołały u mnie bardzo silną reakcję alergiczną i ostatecznie oddałem je żonie, która korzysta z nich do dziś. Kilka miesięcy temu uznałem, że spróbuję z AirPods Max. Nie była to łatwa decyzja, gdyż nie należą one do najtańszych. Jak się okazało po dwóch dniach, one również mnie uczulały i musiałem je zwrócić. Zrobiłem rozeznanie w zakamarkach internetu, przejrzałem dokumentację Apple i okazało się, że zarówno gumki w AirPods Pro, jak i nauszniki w Max mogą zawierać śladowe ilości niklu, na który jestem uczulony. Stąd reakcje alergiczne na materiały. Cóż, trzeba było czekać na nowe „zwykłe” słuchawki.

AirPods 3 w etui

AirPods 3 będą… kiedyś

Plotki o nowej generacji AirPods pojawiały się już od wielu miesięcy. Mogliśmy o nich usłyszeć na wiosnę i w zasadzie plotki okazały się prawdą, tylko nieco później. Właściwie przy każdej konferencji, która miała miejsce w tym roku, zacierałem ręce na nowe słuchawki. No i odchodziłem z kwitkiem, bo ich nie pokazywano. Powoli traciłem już nadzieję, jednak musiałem po prostu wykazać się cierpliwością i wytrzymać do października 2021 roku. Na konferencji, na której pokazano nowe MacBooki Pro i kolorowe HomePody Mini, Apple pokazało również AirPods 3. generacji. Nic innego ze wspomnianej konferencji mnie nie interesowało i wiedziałem, że na pewno je sobie zamówię. Zrobiłem to w dniu oficjalnej premiery, jak już dotarło do mnie trochę zagranicznych pierwszych wrażeń. Następnego dnia były już u mnie.

Unboxing

Tu bez rewelacji. Sposób pakowania słuchawek jest taki sam jak w przypadku innych modeli. W pudełku znajdziemy trochę „śmieci” w postaci makulatury z instrukcją, gwarancją itp. Dodatkowo znajduje się tu kabel USB-C na Lightning oraz… oczywiście, same słuchawki w etui.

AirPods 3 obok AirPods 1

AirPods 3 i pierwsze wrażenia

Jakie są nowe AirPods, wszyscy wiemy. Zewnętrznie to w zasadzie „AirPods Pro bez gumek”. Etui mają podobne, tylko trochę mniejsze. Jednak zdecydowanie widać różnicę, kiedy porównamy je ze słuchawkami 1. lub 2. generacji. Są mniejsze i zgrabniejsze, choć sama część, którą wkładamy do ucha, jest większa. Ma to zdecydowanie wpływ na dźwięk oraz na to, by mniej wypadały z uszu. Mnie się to nigdy nie zdarzyło, ale są osoby, które się na to bardzo skarżyły w przypadku poprzednich generacji. AirPods 3 pasują mi idealnie. Nawet przy skakaniu i machaniu głową, nie poruszyły się, więc raczej mogę być spokojny.

Jeśli chodzi o dźwięk, to moim zdaniem grają ekstra. Jak wspomniałem wcześniej, nie skarżyłem się nigdy na dźwięk poprzedniego modelu, ale też byłem świadomy, że nie są to pod tym względem sprzęty z najwyższej półki. Teraz jest jednak znacznie lepiej. Zwłaszcza jeśli chodzi o niskie tony. Są również wyposażone w obsługę dźwięku przestrzennego, podobnie jak modele Pro oraz w nowy adaptacyjny equalizer, który dopasowuje emitowany dźwięk do budowy naszego ucha. Ciężko zweryfikować, jak to działa, bo nie można tej funkcji wyłączyć, ale efekt, jaki słyszę, jest bardzo dobry – wierzę, że to za sprawą właśnie wspomnianej nowości.

Kolejne nowości do weryfikacji

AirPods 3 mają jeszcze wiele innych nowości. Są odporne na wodę i pot – nie tylko same słuchawki, ale również samo etui. Dodatkowo mają nowe baterie, które pozwalają na 6 godzin użytkownika, a łączny czas pracy, który możemy wydłużyć ładowanym etui, ma sięgać nawet 30 godzin. To więcej niż w przypadku AirPods Pro.

Nowe słuchawki mają też lepszy mikrofon i ochronę przed wiatrem, która ma zapewnić lepszą jakość rozmów. Tak jak ma to miejsce w modelu Pro, odbieranie połączeń czy zmiana utworów odbywa się poprzez naciśnięcie, a nie stuknięcie jak w poprzedniej generacji. Nie wiem jeszcze, co o tym myśleć. Na razie jest to wygodne, ale zobaczę, jak będzie w zimie, kiedy będę chodzić w czapce i rękawiczkach – stukanie było wtedy bardzo praktyczne.

Pierwsze dni

Na razie jestem ze słuchawek zadowolony i nie żałuję, że je kupiłem. Co prawda nieco uciskają mi uszy przy dłuższym użytkowaniu (2–3 godziny), ale zakładam, że to kwestia przyzwyczajenia. Zobaczymy. Bardzo cieszy mnie to, że w końcu mam słuchawki z dobrymi bateriami, bo nie muszę myśleć, żeby cały czas mieć w kieszeni etui na wypadek rozładowania. Super działa przełączanie pomiędzy różnymi sprzętami w ekosystemie, a także dźwięk przestrzenny. Wszystko to dla wielu osób nie jest niczym nowym, bo posiadacze AirPods Pro mają to od dawna.

Przyjdzie jeszcze poczekać na ostateczny werdykt, czy AirPods 3 są świetnymi słuchawkami. Na ten moment wydaje mi się, że tak, ale chcę jeszcze dokładnie sprawdzić wszystkie nowe funkcje oraz to, ile ostatecznie mogą wytrzymać baterie.



12

Jan Urbanowicz

🎬 Kino, filmy, seriale.  Apple user od 2006 roku. 🎙 Podcaster z 10-letnim stażem. Chcesz posłuchać o popkulturze? 👉🏻 www.innkultura.pl