PMDG 737-700 dla MSFS

16/08/2022, 14:30 · · · 0

PMDG – Precision Manuals Development Group – to wysoce ceniona firma, odtwarzająca samoloty (głównie) Boeinga w świecie symulacji. Ich pierwszym krokiem w świecie MSFS był absolutnie niesamowity McDonnell Douglas DC-6, ale wszyscy tak naprawdę czekali na 737… i w końcu go otrzymaliśmy!


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 6/2022


Prace nad tym samolotem przedłużyły się o prawie rok i jest to częściowo przeniesiona logika z ich 737 NGXu dla Prepar3D, a częściowo całkowicie nowy samolot. Problemy głównie wynikały z faktu, że PMDG zdecydowało się poruszać w obrębie ograniczeń SDK dla Microsoft Flight Simulator, a ten nie rozwija się w satysfakcjonującym tempie. Podam przykład jednego całkowicie absurdalnego buga, który istnieje od dnia premiery MSFS: deszcz padający na szyby samolotów (wszystkich) w rzeczywistości uderza nie o zewnętrzną warstwę szkła, ale na wewnętrzną, więc wycieraczki nie potrafią zgarnąć wody z nich, ponieważ trą o zewnętrzną. Ten bug nie ma większego wpływu na latanie, bo woda i tak zmywana jest pędem wiatru, ale wizerunkowo wygląda to bardzo słabo. Mają to jednak wkrótce naprawić! Braków w SDK jest jeszcze więcej niż bugów i nic dziwnego – stworzenie tak potężnego świata wymaga czasu. Wiele zmieniło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a za kolejny rok trudno będzie powiedzieć, że to ten sam produkt. PMDG i inni deweloperzy mają więc nie lada problem, jak stworzyć coś niesamowitego, a jednocześnie nie dostarczyć gorszego produktu z powodu ograniczeń programistycznych? Okazało się, że są dwie skrajnie różne drogi na pokonanie tych przeszkód. Pierwszą obrało PMDG, a drugą Fenix, który stworzył realistycznego Airbusa A320 i o którym przeczytacie również w tym wydaniu iMagazine.

Droga obrana przez PMDG, w czym ogromnie pomaga im poważanie w środowisku, oparta była o błaganie i wymuszanie zmian w SDK, które pozwoliłyby im na dostarczenie nam produktu, którego chcieli. Nie udało się im to absolutnie w 100%, ale jak tylko odpowiednie API będą dostępne, to PMDG obiecało nam update. Tymczasem otrzymaliśmy kompletne odwzorowanie Boeinga 737-700 – pierwszego z serii – który będzie nie tylko rozwijany, ale do którego dołączą również bracia i siostry. Dla potrzeb P3D PMDG oferowało tzw. „bazowy” pakiet, który zawierał modele -800 i -900, „rozszerzenie” z modelami -600 i -700 oraz dodatkowo można było dokupić pakiet z BBJ (Boeing Business Jet) oraz wersją cargo.

W przypadku MSFS firma zdecydowała się na wyodrębnienie każdego modelu, ale każdy z nich zawiera różne warianty danego nadwozia. Oznacza to, że kupując PMDG 737-700 dla MSFS, otrzymujemy wariant pasażerski, cargo oraz BBJ – w sumie trzy samoloty.

Następny w kolejce będzie 737-600, potem 737-800, a na koniec 737-900. Przynajmniej jeśli chodzi o rodzinę NG (Next Generation), bo firma obiecała również, że wypuści wszystkie warianty najnowszego Boeinga 737 MAX w późniejszym czasie. W kolejce czekają też Boeingi 777, 747, 757 i prawdopodobnie kilka innych samolotów, o których jeszcze nie wiemy.

Wracając jeszcze do ograniczeń SDK, na które zdecydowało się PMDG, to wbrew pozorom ważna kwestia dla nich. Otóż jeśli deweloper porusza się w obrębie SDK, to ich samolot może być dostępny do kupienia bezpośrednio z Microsoft Marketplace na PC (wszystkie modele od PMDG będą docelowo tutaj dostępne), a nie tylko bezpośrednio od dewelopera. To pozwala im trafić do znacznie szerszego grona klientów, bo zamiast do kilku tysięcy ludzi otrzymują dostęp do kilkudziesięciu tysięcy…, ale to nie wszystko. Produkty PMDG będą też docelowo dostępne na Xboksie, co da im dostęp do milionów klientów (na razie, ze względu na parę ograniczeń, nie jest to możliwe, ale Asobo/Microsoft pracują nad tym, aby to umożliwić), a jak możecie się spodziewać, przeskok z kilku tysięcy na ponad milion oznacza potencjalnie diametralnie większy dochód.

A jaki jest 737-700 od PMDG? Czy warto się nim interesować już dzisiaj?

PMDG 737-700 dla MSFS jest naprawdę dobry. Świetny wręcz. Zaryzykuję twierdzenie, że to jest obecnie najlepszy samolot odrzutowy, jaki można kupić. I to mimo że PMDG nie są bez konkurencji, bo dostępny jest świetny Just Flight BAe 146, legendarny MD-82 „Fly the Maddog X” od Leonardo Software House i megapopularny Airbus A320 CEO od Fenix Simulations. Ale najlepszy pod każdym względem? Niestety, nie! Jest jednak najbardziej, moim zdaniem, wyważony. Ma też porcję bugów, które dla jednych będą wybaczalne, a dla innych zbyt irytujące, ale obiektywnie rzecz biorąc, jest bardzo dobrze niezależnie od miary, jaką przyłożymy do niego. Jeśli chodzi o braki, to czekamy na EFB (Electronic Flight Bag), czyli iPada dla pilota, który powinien być zamontowany wewnątrz kokpitu, nowszy VNAV i kilka poprawek w algorytmach systemów. Brakuje też możliwości tworzenia drugiego planu lotu w FMC, ale poza tym jest w zasadzie wszystko. Wróć! Jest więcej, niż potrzebujemy. PMDG zdecydowało się na stworzenie własnych pojazdów serwisowych do obsługi samolotu, w tym aut do odpompowania nieczystości z maszyny, ciężarówki z paliwem, tych samochodzików z taśmociągami do ładowania bagażu, ciężarówek z cateringiem czy ekipą sprzątającą oraz oczywiście schodów. Tym wszystkim sterujemy z submenu w FMC, więc jeśli ktoś chce pełną immersję, to niewiele obecnie brakuje w tym zakresie. Pełne wsparcie dla Simbriefa pojawi się, a tymczasem możemy plan lotu pobierać bezpośrednio na dysk do odpowiedniego folderu, aby móc korzystać z atrapy ACARS w FMC (Microsoft nie pozwala na komunikację z zewnętrznymi serwerami, aby np. pobrać taki plan lotu).

Zdecydowanie się na ograniczenia SDK również umożliwiło PMDG napisanie kodu w C++ zamiast w JavaScript, co z kolei wpływa na wydajność. To jeden z bardziej skomplikowanych samolotów w grze, a mi nadal pozwala osiągać pełne 60 fps podczas fazy cruise oraz około 45 fps na lotniskach, a korzystam z ustawień High/Ultra i gram w 4K. DLSS, gdy w końcu trafi do MSFS, wiele w tej kwestii zmieni, ale tymczasem optymalizacja jest naprawdę dobra.

PMDG 737-700 dla MSFS kosztuje 69,99 USD i to jest cena promocyjna, która wzrośnie do 74,99 USD w dniu, w którym zostanie wypuszczony 737-600. Cena tego ostatniego ma wynieść ok. 50 USD. 737-800, następny w kolejce, ma kosztować w rejonie 74,99 USD, a cena 737-900 jeszcze nie została ogłoszona. Nie ma jednak obowiązku kupowania każdego modelu, aby posiadać wszystkie. Sam planuję do -700 dokupić jeszcze -800 i może -900, bo, jak się okazuje, 700-tka latała na zaskakująco wielu trasach, a wariant BBJ pozwala na długodystansowe loty (rejon 6100 nm) ze względu na dodatkowe zbiorniki paliwa. 800-tka to oczywiście najpopularniejszy model, którym lata również LOT i daje on największe możliwości dostosowania się do prawdziwych tras i linii lotniczych. Nad 900-tką muszę jeszcze pomyśleć, ale pewnie skończy się tak, że ją kupię. Jedynie 600-tki absolutnie nie biorę. PMDG też wyraźnie podkreśla, że nie przewiduje żadnych promocyjnych cen dla osób kupujących więcej niż jeden model i że każdy będzie zawierał te warianty, które są rzeczywiście dostępne, tj. pasażerskie, BBJ i cargo.

Osoby szerzej zainteresowany zapraszam do obejrzenia „krótkiego” materiału na naszym kanale YouTube, a tych, którzy chcą zobaczyć pełny turnaround na VATSIM-ie z Amsterdamu do Zurychu i z powrotem zapraszam do archiwum mojego Twitcha.

Galeria



0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.