GSX Pro dla Microsoft Flight Simulator 2020

01/01/2023, 11:30 · · · 0

Niektórzy chcą latać Cessną nisko i wolno, aby podziwiać widoki Alp Austriackich. Inni preferują wejść na pokład Boeinga 747 – Królowej Nieba – i pokonać trasę z Frankfurtu do Los Angeles (…)


We współpracy z Orbx.


Są też tacy, którzy chcą zasymulować pełną procedurę lotu, lecąc pod obsługą wirtualnej kontroli lotów (VATSIM), uruchamiając samolot ze stanu „cold and dark”, trzymając się procedur ulubionego przewoźnika, startując z odpowiedniego stanowiska lub rękawa na wybranym lotnisku, najczęściej z miejsca, z którego prawdziwy samolot pokonał tę samą trasę w życiu niewirtualnym. Dotychczas brakowało mi tylko jednego – możliwości pełnej symulacji obsługi samolotu przez służby lotniskowe oraz boardingu z widocznymi pasażerami. To się właśnie zmieniło, ponieważ Umberto w końcu rozpoczął sprzedaż GSX Pro dla MSFS – oprogramowania, którego zadaniem jest w pełni wczuć nas w rolę pilota.

GSX Pro to program zewnętrzny, który pracuje sobie w tle i który obsługuje nas na żądanie – nie robi wszystkiego w pełni automatycznie, co jest akurat dobre, bo nie zawsze jest to wskazane. Oferuje możliwość nie tylko tworzenia customowych profili dla każdego samolotu, dzięki czemu GSX wie, gdzie są wejścia do samolotu, gdzie są drzwi bagażowe i czy może podstawić schody, czy nie, ale również customowych profili dla każdego lotniska. Możemy dzięki temu sprecyzować, że na stanowisku 6 w Modlinie pasażerowie będą fizycznie wychodzili z budynku i szli wytyczonym ścieżkami do samolotu, a na stanowisku 18 na lotnisku Chopina pasażerowie będą korzystali z rękawa, aby wejść na pokład.

Umberto domyślnie wyposażył GSX Pro w profile dla dwóch popularnych samolotów, o których już pisałem – Fenix A320 CEOPMDG 737-700. Dzień po premierze PMDG 737-800 (tak, jest już do kupienia!), który trafił do sprzedaży niemal w tym samym momencie co GSX Pro, Umberto wydał update, który pozwala na obsługę również najpopularniejszego wariantu 737 NG. Społeczeństwo flight simmerów w międzyczasie też uczy się możliwości nowego GSX-a i wydało już mnóstwo darmowych profili dla lotnisk na całym świecie i codziennie przybywa po kilka lub kilkanaście kolejnych. Niektóre są lepsze, inne gorsze, ale najważniejsze, że cały czas są rozwijane i w końcu nadejdzie ten moment, że będą tak perfekcyjne, jak dalece się da.

GSX Pro, jak działa, staje się marzeniem. Najpierw przyjeżdża cysterna i tankuje nam samolot, potem pojawiają się autobusy lub podłącza się rękaw, lub po prostu pasażerowie idą pieszo z terminala i wchodzą na pokład samolotu, również za pomocą ruchomych schodów. Wygląda to naprawdę świetnie i mój poziom immersji wzrósł kilkukrotnie. Są też jednak chwile, kiedy GSX napotyka jakąś przeszkodę nie do pokonania i się przywiesza (można go w każdej chwili zrestartować podczas trwania lotu) i wtedy trzeba zaczynać od nowa – to jest już mniej piękne. Sam software, od strony programistycznej, nie jest perełką – widać, że Umberto to programista, który specjalnie nie przywiązuje wagi do estetyki po samym instalatorze – ale spełnia swoje zadanie. Wiemy, że przed FSDreamTeam, firmą Umberto, stało nie lada wyzwanie, bo sam SDK dla MSFS-a nie był specjalnie pomocny i musieliśmy czekać na odpowiednie API od Asobo, więc trzymam kciuki, że z czasem, jak MSFS będzie dojrzewał razem z jego narzędziami programistycznymi, to GSX też będzie się stopniowo poprawiał.

Zapomniałem jeszcze dodać, że GSX Pro oferuje również narzędzie do wypychania samolotu ze stanowiska na odpowiednie miejsce na taxiway – może to robić automatycznie (cofnij i potem ogon w lewo lub prawo, do wyboru przez nas) albo możemy mu stworzyć customową ścieżkę, po której będzie się poruszał. To drugie jest ciut bardziej skomplikowane i wymaga nauczenia się klawiszologii GSX, ale warto z niego korzystać.

Pomimo że GSX Pro jest dalekie od ideału i czasami nie robi tego, czego oczekujemy, to częściej działa niż nie, a wtedy magia symulowania lotów staje się prawie perfekcyjna. Gorąco polecam!

Produkt: GSX Pro
Cena: 186,79 PLN



0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.