Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Apple Intelligence niedostępne w Europie – gigant zabiera swoje zabawki z piaskownicy i strzela focha

Apple Intelligence niedostępne w Europie – gigant zabiera swoje zabawki z piaskownicy i strzela focha

0
Dodane: 4 tygodnie temu

W piątek w technologicznej bańce zawrzało. Apple Intelligence ma być niedostępne w Europie ze względu na regulacje Unii Europejskiej. Przyjrzyjmy się jednak tematowi z bliska i pod wieloma kątami.

Tim Cook dla Financial Times

Wszystko zaczęło się od publikacji serwisu MacStories, który podał za Financial Times informację, że nienazwane źródła donoszą, iż UE jest gotowa nałożyć znaczne grzywny na Apple w związku z badaniem zgodności Apple z ustawą o rynkach cyfrowych (DMA). Następnie, na początku ubiegłego tygodnia, w wywiadzie dla CNBC, szefowa UE ds. konkurencji, Margrethe Vestager, poinformowała, że Apple stoi w obliczu środków egzekucyjnych. Apple nie skomentowało wówczas CNBC kwestii dotyczącej Apple Intelligence, ale w piątek, 21 czerwca, już tak – mówiąc Financial Times, co następuje:

Ze względu na niepewność regulacyjną spowodowaną ustawą o rynkach cyfrowych (DMA), nie wierzymy, że będziemy w stanie wdrożyć trzy z  nowych funkcji – iPhone Mirroring, ulepszenia SharePlay Screen Sharing i całe Apple Intelligence – dla naszych użytkowników w UE w tym roku.

Czy to zbieg okoliczności, że Apple wydało swoje oświadczenie dla tych samych mediów, które poinformowały, że wkrótce zostaną nałożone grzywny? Nie sądzę.

Brak konkretów

John Gruber zwraca uwagę – słusznie – na łamach swojego bloga, że póki co Apple nie podało do publicznej informacji absolutnie żadnych konkretów dotyczących tego, co właściwie narusza DMA w kontekście wspomnianych wyżej funkcji.

Tym samym sugerując nawet, że to Unia Europejska krzywdzi Apple (nie użytkowników) ponieważ „nie podąża za literą prawa, ale za duchem prawa”. Przyznam szczerze, że cała argumentacja Grubera w tym wpisie przypomina mi trochę scenariusz serialu kryminalnego. Dość słaby scenariusz. Nie chodzi o bronienie czy niebronienie Apple, ale o całkowicie jednostronną (amerykańską) perspektywę.

Nie ma więc znaczenia, że w DMA nie ma ani słowa, które wykluczałoby Core Technology Fee; europejscy komisarze zdecydowali, że jest to sprzeczne z duchem DMA, więc zamierzają naliczyć i ukarać Apple grzywną.

So it doesn’t matter if there’s not a word in the DMA that disallows the Core Technology Fee; European Commissioners have decided it goes against the spirit of the DMA, so they’re going to charge and fine Apple.

I dalej:

Nie chodzi tu o prywatność ani o fakt, że modele Apple Intelligence zostały przeszkolone na danych pobranych z publicznej sieci. Takie czynniki mogą odgrywać rolę w zgodności Apple Intelligence, ale nie iPhone Mirroring czy nowe udostępnianie ekranu SharePlay. Chodzi tu o ograniczenia DMA dotyczące monopolistów wprowadzających własne zintegrowane usługi i funkcje.

This isn’t about privacy or the fact that Apple Intelligence models were trained on data scraped from the public web. Such factors might play a role in Apple Intelligence’s compliance, but not iPhone Mirroring or the new SharePlay screen sharing. This is about the DMA’s restrictions on designated gatekeepers launching their own integrated services and features.

Wygląda na to, że UE ma problem z tzw. gatekeeper, i choć w całej regulacji DMA nie ma ani słowa o Apple Intelligence (ani konkretnie i takim zastosowaniu AI), to jednak jeśli pewien zakres funkcjonalności jest prowadzany w ramach czegoś, co można nazwać ekosystemem – a u Apple oznacza to całe portfolio usług i sprzętu – firma od razu stawiana jest w roli monopolisty… i to faktycznie (o ile tak jest, bo konkretów nikt nie podał w tej sprawie) jest patowa sytuacja.

Nie jest do końca jasne, czego dokładnie wymagają regulacje dot. interoperacyjności narzucone przez ustawę o rynkach cyfrowych (DMA) w kontekście tych nowych funkcji.

Co ważne i co Gruber podkreśla w dyskusjach całkowicie słusznie, iPhone Mirroring działa tylko na urządzeniu i nie wymaga do działania AI. Podobnie SharePlay Screen Sharing:

Zatem mamy tutaj styczność z podwójnym, legislacyjnym bełkotem z obu stron.

Apple stwierdziło jedynie w oświadczeniu dla Bloomberga, że zagroziłoby to „prywatności i bezpieczeństwu”, wg UE. I to jest jeszcze bardziej zastanawiające, bo jest to oficjalna wypowiedź przedstawicieli firmy, która całe Apple Intelligence stawia na przekazie brzmiącym: „Wszystko jest prywatne”.

Sytuacja wymaga i będzie wymagała rozłożenia na czynniki pierwsze. Zwłaszcza że przeciętny klient Apple musi zrozumieć kto, co i na kim tutaj wymusza.

Klient kartą przetargową?

Niestety z zewnątrz wygląda to słabo. Apple zdaje się wykorzystywać nadchodzące aktualizacje systemów operacyjnych jako układ negocjacyjny z organami regulacyjnymi UE. Przynajmniej w odbiorze przeciętnego klienta.

Czy my, mieszkańcy krajów Unii Europejskiej, jesteśmy zakładnikami Apple w ich walce z regulacjami UE? Brzmi zbyt mocno? Zatem poproszę w imieniu swoim i przeciętnego użytkownika o konkrety, a nie zdawkowe przerzucanie się ogólnikami, jak na wokandzie wspomnianego, kiepskiego serialu kryminalnego.

Niektóre z funkcji Apple Intelligence związanych z Siri zostaną uruchomione dopiero w 2025 roku, ale Genmoji, Image Playground, Writing Tools i wiele nowych funkcji w aplikacjach ma być dostępnych od września, a to właśnie te funkcje przegapią użytkownicy iPhone’a, iPada i Maca w Unii Europejskiej.

Nie jest jasne, ile czasu zajmie Apple rozszerzenie tych funkcji na UE, ani jakie zmiany Apple będzie musiało wprowadzić, aby wprowadzić je w ramach DMA. Nie o to jednak w tej dyskusji chodzi.

Krzysztof Kołacz

🎙️ O technologii i nas samych w podcaście oraz newsletterze „Bo czemu nie?”. ☕️ O kawie w podcaście „Kawa. Bo czemu nie?”. 🏃🏻‍♂️ Po godzinach biegam z wdzięczności za życie.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .