[Felieton] Anthropic wzywa do wciśnięcia hamulca, a sam idzie po rekordowe IPO
Firma Anthropic, twórca jednego z najpotężniejszych modeli językowych na świecie, bije na alarm.
Według najnowszego apelu ekspertów zbliżamy się do momentu, w którym sztuczna inteligencja wymknie się nam z rąk, dlatego ludzkość powinna natychmiast przygotować globalny mechanizm zamrożenia prac nad zaawansowanym AI.
Brzmi przerażająco? Być może. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy uświadomimy sobie, że w tym samym czasie firma po cichu złożyła wniosek o debiut giełdowy, licząc na wycenę zbliżającą się do astronomicznego biliona dolarów.
Claude zaczyna pisać sam siebie
Żeby zrozumieć skalę apelu Anthropic, trzeba spojrzeć na dane z ich własnego laboratorium. Najnowszy raport opublikowany przez Instytut Anthropic ujawnia szokujące statystyki: w maju 2026 roku aż 80% całego kodu produkcyjnego firmy zostało napisane przez sam model Claude. Narzędzie to doprowadziło do ośmiokrotnego wzrostu produktywności inżynierów. Twórcy sztucznej inteligencji polegają więc na sztucznej inteligencji, by budować jej kolejną generację.
Współzałożyciel firmy Jack Clark oraz szefowa instytutu badawczego Marina Favaro ostrzegają przed procesem rekursywnego samodoskonalenia. To moment, w którym AI stanie się na tyle zaawansowana, by samodzielnie projektować własnych, mądrzejszych następców w tempie, za którym ludzie po prostu nie nadążą. Właśnie z tego powodu Anthropic wzywa wiodące laboratoria i rządy do stworzenia globalnego, skoordynowanego mechanizmu „wciśnięcia hamulca”. Apel jasno sugeruje, że dalszy wyścig zbrojeń bez gotowej opcji awaryjnej pauzy doprowadzi do utraty kontroli nad maszynami.
Apokalipsa wyceniona na bilion dolarów
I w tym miejscu pojawia się fundamentalny paradoks. Zaledwie kilka dni przed publikacją tego apokaliptycznego niemal ostrzeżenia, Anthropic poufnie złożyło do amerykańskiej komisji papierów wartościowych (SEC) dokument S-1, będący pierwszym, prawnym krokiem do wejścia na giełdę (IPO).
Anthropic otwiera dostęp do modelu Claude Mythos. Bezpieczeństwo czy groźna gra z ogniem?
Liczby zwalają z nóg. Firma zamknęła właśnie kolejną rundę finansowania (Series H) na kwotę 65 miliardów dolarów, co winduje jej całkowitą wartość do 965 miliardów dolarów. Skonfrontujmy więc te dwa fakty: z jednej strony dyrektor generalny Dario Amodei i jego zespół roztaczają wizję technologicznej utraty kontroli i wzywają świat do zahamowania. Z drugiej – prą w stronę giełdy z maszynką do robienia pieniędzy, której roczne przychody dobiły właśnie do 47 miliardów dolarów, wyprzedzając w wycenie samo OpenAI.
Zabetonować rynek pod płaszczykiem bezpieczeństwa
W branży technologicznej takie ruchy rzadko są dziełem przypadku. Apel Anthropic o „skoordynowane wstrzymanie prac” można odczytywać nie tylko jako szczerą troskę o losy ludzkości, ale jako podręcznikowy przykład rynkowego zabetonowania – strategii polegającej na wciągnięciu drabiny na górę, gdy samemu dotarło się już na szczyt.
Forsowanie globalnych pauz, rygorystycznych kontroli i mechanizmów bezpieczeństwa faworyzuje bowiem gigantów, których stać na przeczekanie i zatrudnienie armii audytorów. Mniejsze laboratoria i startupy open-source po prostu nie udźwigną prawnych wymogów powiązanych z wymuszoną pauzą. Anthropic, wchodząc na giełdę z bilionową wyceną, zabezpiecza swoją pozycję podwójnie: kapitalizuje obecny „boom” na AI i uspokaja inwestorów, a jednocześnie trudno oprzeć się wrażeniu, że próbuje rękami polityków zamrozić układ sił, w którym to Claude pozostaje jednym z liderów rynku.
Strach przed sztuczną inteligencją to dziś niezwykle nośny temat. Ale jak udowadnia Anthropic, najlepiej sprzedaje się go w luksusowym opakowaniu dla funduszy z Wall Street.
![Zdjęcie okładkowe wpisu [Felieton] Anthropic wzywa do wciśnięcia hamulca, a sam idzie po rekordowe IPO](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/06/Anthropic-600x402.jpg)





